WiseEuropa: Inwestycje w OZE w Polsce wyniosły 15 miliardów złotych

17 czerwca 2020, 11:30 Alert
oze wiatraki fotowoltaika
fot. Pixabay

Instytut WiseEuropa przedstawił raport pt. „Prąd zmienny. Panorama niskoemisyjnych inwestycji w energetyce”. Wynika z niego, że w 2019 roku w Polsce zostały uruchomione inwestycje OZE o wartości ponad 15 mld zł. Finansowanie nie jest więc barierą szybkiej transformacji. Eksperci WiseEuropa przeanalizowali okres od 2013 do 2019 roku.

Rozwój i odblokowanie

Analiza wskazuje, że rozwój fotowoltaiki i odblokowanie inwestycji w farmy wiatrowe umożliwi głęboką przebudowę polskiego systemu energetycznego do 2035 roku, bez potrzeby zwiększania strumienia pieniędzy przeznaczanych na OZE każdego roku.

Raport WiseEuropa jest pierwszym opracowaniem w Polsce, umożliwiającym identyfikację źródeł finansowania, określenie zaangażowania poszczególnych grup inwestorów oraz przedstawienie skali nakładów przeznaczonych na odnawialne źródła energii.

Panorama niskoemisyjnych inwestycji w energetyce przedstawia najważniejsze wskaźniki dla całej branży OZE i jej poszczególnych segmentów:

• W latach 2013-2019 na niskoemisyjne inwestycje energetyczne przeznaczono łącznie ok. 48 mld zł, co pozwoliło na sfinansowanie instalacji odnawialnych o łącznej mocy 8,6 GW. Około 62 procent tych środków przeznaczono na farmy wiatrowe na lądzie, a 28 procent na projekty w obszarze fotowoltaiki.

• Największą rolę w zwiększeniu udziału OZE w polskim bilansie energii elektrycznej odegrały prywatne przedsiębiorstwa energetyczne oraz firmy-prosumenci, które łącznie zbudowały 81 procent wszystkich mocy odnawialnych zainstalowanych w latach 2013-2019. Udział sektora publicznego oraz spółek energetycznych z udziałem Skarbu Państwa w budowie odnawialnych źródeł energii w latach 2013-2019 nie przekroczył 15 procent.

• Dominującą rolę w finansowaniu technologii niskoemisyjnych ma kapitał pochodzący z sektora prywatnego, w tym przede wszystkim banków komercyjnych. W latach 2013-2019 odpowiadał on łącznie za ok. 83 procent wszystkich środków przeznaczonych na projekty odnawialne. Pozostałe 17 procent pochodziło z publicznych źródeł finansowania, w których główną rolę odgrywały środki europejskie – Fundusze Strukturalne UE oraz instrumenty dłużne Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.

Rozwój OZE

– Dane wyraźnie pokazują, że to otoczenie regulacyjne miało największy wpływ na rozwój odnawialnych źródeł energii w Polsce. Finansowanie publiczne odgrywało rolę trzeciorzędną. Decydenci powinni więc porzucić przekonanie o kluczowej roli bezpośrednich dotacji z budżetu i środków unijnych dla powodzenia transformacji energetycznej. O wiele ważniejsze jest zapewnienie warunków sprzyjających mobilizacji środków prywatnych i gwarantujących inwestorom stabilne warunki działania – podkreśla Maciej Bukowski, prezes WiseEuropa, współautor raportu.

Raport wskazuje też, że bezpośrednie wsparcie inwestycyjne należy skierować do technologii uzupełniających generację energii ze słońca i wiatru, takich jak biogazownie, elektrociepłownie biomasowe, czy małe elektrownie wodne. – Złagodzenie regulacji blokujących inwestycje w farmy wiatrowe, utrzymanie szybkiego tempa rozwoju fotowoltaiki oraz opracowanie stabilnych systemów wsparcia dla biogazowni, biomasy oraz małej energetyki wodnej w pełni wpisywałoby się w logikę unijnego Planu odbudowy dla Europy – zaznacza Maciej Bukowski.

Raport opracowany przez zespół analityków WiseEuropa nie tylko stanowi syntetyczną diagnozę historycznych przepływów finansowych generowanych przez branżę OZE, lecz także dostarcza informacji niezbędnych do określenia przyszłych potrzeb finansowania zeroemisyjnej transformacji polskiej energetyki.

– W dokumencie zestawiamy przepływy finansowe z lat 2013-2019 ze scenariuszem szybkiej restrukturyzacji sektora energetycznego, zakładającym wycofanie się z węgla do 2035 roku. Okazuje się, że nawet w tym wariancie wymagane finansowanie nie odbiega od doświadczeń Polski z ubiegłych lat – zwraca uwagę Zofia Wetmańska, analityczka WiseEuropa.

– Utrzymanie obecnych założeń Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu będzie natomiast oznaczało nieuzasadnione merytorycznie ograniczenie skali inwestycji w sektorze o niemal połowę. Byłby to strategiczny błąd w obliczu kryzysu ekonomicznego spowodowanego pandemią i zobowiązań międzynarodowych Polski w zakresie redukcji emisji, zwłaszcza, że energia z wiatru i słońca jest konkurencyjna kosztowo i nadal tanieje, stopy oprocentowania kredytów są niskie, a rysujące się dotacje i środki zwrotne przewidziane w unijnym Funduszu Odbudowy bardzo wysokie – podkreśla ekspertka.

WiseEuropa/Jędrzej Stachura

WiseEuropa: Polska może być neutralna klimatycznie