font_preload
PL / EN
Energetyka Węgiel 19 września, 2014 godz. 6:47   
REDAKCJA

Podżorny: Rozmowy z rządem zerwane. Pogotowie protestacyjne w regionie Śląsko-Dąbrowskim

Grzegorz Podżorny Fot. Solidarność Katowice

Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność ogłosił pogotowie protestacyjne we wszystkich strukturach branżowych i terenowych związku w naszym regionie.

W związku z sytuacją w górnictwie zarząd regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” ogłosił w czwartek pogotowie protestacyjne we wszystkich strukturach branżowych i terenowych śląsko-dąbrowskiej „S” – poinformował rzecznik związku Grzegorz Podżorny.

– To oznacza wprowadzenie stanu pełnej gotowości do prowadzenia czynnych solidarnościowych akcji protestacyjnych w obronie pracowników sektora górnictwa węgla kamiennego, ich zakładów i miejsc pracy. Zapaść w tej kluczowej dla gospodarki naszego regionu branży przełoży się na podobne problemy w innych sektorach przemysłu i usług na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim – podkreśli członkowie ZR w przyjętym w tej sprawie stanowisku.

Zarząd Regionu krytczynie ocenił postępowanie zarówno zarządów spółek węglowych, jak i bierność władz wojewódzkich i samorządowych wobec dramatycznej sytuacji w górnictwie.
– Wszystkie spółki węglowe, wszystkie zakłady zaplecza górnictwa węglowego i przedsiębiorstwa kooperujące znajdują się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej i społecznej. Wymuszone przez związki zawodowe na rządzących decyzje w sprawie wsparcia sektora przyniosły krótkoterminowy efekt. Niestety, wysuwane przez związek projekty działań średnio– i długookresowych, które mają na celu wprowadzenie sektora na trwałą ścieżkę sanacji, nie spotkały się z akceptacją decydentów z ekipy rządzącej. Również władze samorządowe w województwie nie podejmują żadnych działań wobec narastających problemów w górnictwie, tak jakby nie widziały bezpośredniego związku pomiędzy dochodami budżetów samorządów a kondycją górnictwa i gospodarki w regionie – oceniają przedstawiciele władz śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

– To, co obserwujemy w spółkach węglowych jest zaprzeczeniem idei społecznej odpowiedzialności biznesu. To antywzorzec. Jawne lekceważenie strony związkowej, pozorowanie dialogu wyłącznie na użytek mediów, próby poróżnienia pomiędzy sobą pracowników różnych kopalń i różnych związków zawodowych, wprowadzanie metod zarządzania poprzez konflikt. To są działania niedopuszczalne i naganne, które budzą nasz głęboki sprzeciw – czytamy w dokumencie.

W stanowisku przypomniano, że 1,5 roku temu na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim został przeprowadzony solidarnościowy strajk generalny. – Ta akcja była dowodem, że pracownicy w naszym regionie nie są zatomizowaną grupą niewolników, którą można bezkarnie wykorzystywać. Większość pracowników zakładów pracy na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim doskonale wie, że przedsiębiorstwa w naszym regionie to system naczyń połączonych, że upadek i zwolnienia w jednym zakładzie czy branży, pociągają za sobą upadek i zwolnienia w innych zakładach i branżach. Dlatego będziemy tych zakładów i miejsc pracy bronić, dla dobra naszych dzieci, naszych rodzin. Bo dla nas, w przeciwieństwie do chwilowych decydentów przywiezionych w teczkach z Warszawy, Lublina czy Pułtuska, Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie to po prostu ojczyzna – podkreślają członkowie ZR.

Dokument kończy apel do przedstawicieli wszystkich środowisk, którym leży na sercu dobro regionu, o podjęcia wspólnych działań na rzecz ratowania śląskiego górnictwa, a tym samym całego przemysłu i gospodarki w naszym województwie. – To współdziałanie powinno objąć nie tylko centrale związkowe w górnictwie, ale związki zawodowe ze wszystkich branż. Obok reprezentantów strony społecznej powinni stanąć przedstawiciele wszystkich szczebli władz samorządowych, wszak przyszłość śląskich i zagłębiowskich gmin, powiatów, miast oraz całego województwa zależy od stanu przemysłu i gospodarki w regionie. Potrzebne jest także wsparcie organizacji pracodawców i przedsiębiorców, którzy uświadamiają sobie złożoność systemu społeczno-gospodarczego w naszym regionie, którzy doskonale zdają sobie sprawę, że zapaść w sektorze górniczym doprowadzi do regresu w innych branżach i zakładach przemysłowych, w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw oraz w sektorze usług – czytamy w stanowisku.