Polska będzie uzupełniać swoje zapasy ropy po wstrzymaniu dostaw z Rosji

29 października 2019, 09:00 Alert
Zbiorniki PERN w Nowej Wsi Wielkiej. Fot. Bartłomiej Sawicki BiznesAlert.pl
Zbiorniki PERN w Nowej Wsi Wielkiej. Fot. Bartłomiej Sawicki BiznesAlert.pl

Polskie rafinerie w pełni uzupełnią swoje zapasowe rezerwy ropy w pierwszym kwartale przyszłego roku po tym, jak były one wykorzystywane, gdy dostawy z Rosji zostały wstrzymane z powodu zanieczyszczenia.

Poziom zapasów będzie wracał do normy

W kwietniu polscy nabywcy rosyjskiej odkryli, że zapasy rosyjskiej ropy zostały zanieczyszczone organicznymi chlorkami, chemikaliami stosowanymi do wydobywania ropy naftowej, które mogą uszkodzić sprzęt rafineryjny. Po wykryciu zanieczyszczenia dostawy przez ropociąg Przyjaźń zostały zawieszone na 46 dni. W tym czasie polskie rafinerie będące własnością państwowych spółek PKN Orlen i Lotos korzystały z morskich dostaw ropy naftowej ze źródeł innych niż Rosja, a także korzystały z zapasów interwencyjnych.

Ministerstwo energii podało w poniedziałek, że w odpowiedzi na prośby rafinerii, wydało pozwolenie na zmniejszenie zapasów ropy o 1,1 miliona ton. – To działanie pozwoliło na płynne funkcjonowanie rafinerii podczas wstrzymania dostaw. Pełne uzupełnienie zapasów nastąpi w pierwszym kwartale 2020 roku – podało w oświadczeniu ministerstwo energii cytowane przez Reutersa.

Ministerstwo Energii i Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) poinformowały, że obecnie całkowite zapasy ropy naftowej w Polsce, w tym zarówno będące własnością przemysłu, jak i rządu, przekraczają wymagany przez IEA poziom 90 dni. – Awaryjne zapasy ropy naftowej w Polsce są wystarczające i zgodnie z informacjami przekazanymi MAE przez polską administrację, zapasy te nie zostały zanieczyszczone przez rosyjską zanieczyszczoną ropę, a zatem nadal spełniają oczekiwania jakościowe – podała Międzynarodowa Agencja Energii w oświadczeniu.

Reuters/Michał Perzyński

Zanieczyszczona ropa zachęca Białoruś od inwestycji na granicy z Polską