Poprawa: Bez poparcia Niemców nie będzie wspólnego kupna gazu

26 maja 2014, 09:41 Energetyka
Paweł Poprawa

Czy wspólne zakupy gazu w UE są do zrealizowania, czy też jest to koncepcja, która musi pozostać w sferze zamiarów, służąca co najwyżej dla PR? Odpowiada Paweł Poprawa z Instytutu Studiów Energetycznych.

– Wspólne zakupy gazu w ramach Unii Europejskiej to z jednej strony byłaby kolejna scentralizowana działalność Brukseli. Tej działalności, krępującej wolność gospodarczą krajów unijnych, jest zbyt wiele, w zbyt wielu obszarach i coraz więcej podnosi się głosów krytycznych – powiedział Paweł Poprawa dziennikarzowi portalu BiznesAlert. -. Ich racje są na ogół nie do podważenia. Ale gdy chodzi o ostatnie wydarzenia na Ukrainie – w jakimś stopniu taka wspólna działalność UE na rynku gazu byłaby bardzo korzystna. Ekspert argumentuje – Gdyby UE była jednym pomiotem w imporcie gazu, szantaż gazowy Rosji nie miałby żadnych szans.

– Niestety – w ocenie Poprawy koncepcja wspólnych zakupów gazu jest zupełnie nierealistyczna. Przede wszystkim nie będą nią zainteresowane te kraje, które płacą Gazpromowi za gaz rzeczywiście niską cenę. Niemcy – jeden z beneficjentów niskiej ceny – nie poprą tej koncepcji, bo wręcz nie chcą wspólnych zakupów, a do tego mają określoną, korzystną współpracę z Rosją. Podobnie jest z Francją, Włochami, Holandią. Zwłaszcza bez poparcia Niemców o wprowadzeniu wspólnych zakupów gazu nie ma mowy. Nie widzę, więc partnerów do realizacji koncepcji wspólnych zakupów gazu – dodaje ekspert – Rządzący w kraju – jak myślę – dobrze o tym wiedzą. Tyle, że w kraju taka koncepcja jest dobrze się sprzedaje. Zwłaszcza w obecnych okolicznościach – kończy rozmówca BiznesAlert.pl.