RAPORT: Jak Morze Śródziemne staje się zagłębiem energetycznym

10 sierpnia 2019, 07:31 Alert
Raport BiznesAlert.pl Raport BiznesAlert.pl

Morze Śródziemne, a zwłaszcza jego wschodnia część, staje się prawdziwym zagłębiem zagłębiem energetycznym. Dzieje się tak ze względu na okazałe zasoby gazu na jego dnie w tych rejonach. Stają się one łakomym kąskiem dla okolicznych graczy, a dla globalnych rozgrywających – nowym czynnikiem, który może pomóc zmienić zasady gry na ich korzyść.

Spór między Cyprem a Turcją

Wyżej wymienionymi graczami, którzy ostrzą sobie zęby na złoża gazu we wschodniej części Morza Śródziemnego są Grecja, Cypr, Turcja, Izrael i Egipt. Doprowadziły one do niemałego napięcia między Ankarą a Nikozją. Turcja rozmieściła dwa statki poszukujące ropy i gazu w pobliżu terytorium będącego przedmiotem sporu między Turcją a Cyprem. Ten drugi kraj jest członkiem Unii Europejskiej. Austria i Niemcy już zapowiedziały możliwość wprowadzenia sankcji za odwierty na wodach tzw. Cypru Północnego uznawanego tylko przez Ankarę. Unia uznaje te działania za ingerencję w wyłącznej strefie ekonomicznej Cypru.

– Sankcje mogą objąć środki szacowane na 150-400 mln euro przeznaczone na przygotowania Turcji do ewentualnej akcesji do Unii Europejskiej. Wiadomo, że Austria i Niemcy posiadające znaczną mniejszość turecką są przeciwnikami takiego scenariusza. Działania reżimu Recepa Erdogana są więc dobrym pretekstem do rozgrywania własnych interesów – pisał jeszcze w zeszłym miesiącu redaktor naczelny BiznesAlert.pl Wojciech Jakóbik.

Jakóbik: Spór z Turcją a dostawy gazu śródziemnomorskiego do Europy

– Jest jeszcze jeden problem. Udana współpraca Turcji z Cyprem i Izraelem przy eksploatacji złóż śródziemnomorskich to fundament projektu East Med wspieranego przez Komisję Europejską o planowanej przepustowości 16 mld m sześc. rocznie (to mniej więcej roczne zapotrzebowanie Polski – przyp. aut.). Nowy gazociąg ze złóż śródziemnomorskich mógłby być dodatkowym źródłem gazu dla Korytarza Południowego, czyli infrastruktury mającej dostarczać gaz z Azerbejdżanu do Europy – przekonywał Jakóbik na łamach naszego portalu.

East Med łączy…

Gazociąg East Med (Eastern Mediterranean, czyli Wschodniośródziemnomorski – red.) to główny projekt realizowany w tym regionie, ponieważ dotyczy on nie tylko wymienionych wyżej państw południowej Europy i Bliskiego Wschodu, ale całej Unii Europejskiej, a zaangażowane w niego są nawet Stany Zjednoczone. Jednak nic tak nie godzi jak pieniądze – według jego promotorów, współpraca gazowa przy projekcie gazociągu East Med może promotorów ustabilizować sytuację na Bliskim Wschodzie między Izraelem a Palestyną.

Na początku tygodnia dowiedzieliśmy się, że źródła Al-Monitor w rządzie Egiptu podały, że ten kraj, Izrael, Jordan i Autonomia Palestyńska traktują założenie platformy Eastern Mediterranean Gas Forum jako narzędzie wzmacniania współpracy ekonomicznej, która mogłaby doprowadzić do zbliżenia arabsko-izraelskiego.

Źródło przekonuje, że sekretarz energii USA Rick Perry odwiedził Forum odbywające się 26 lipca między innymi po to, by rozmawiać z prezydentem Egiptu Abdelem Fattahem al-Sisim i innymi przywódcami o tym, jak zintegrować ekonomicznie region, a przez to znormalizować relacje między Izraelem a Palestyną. – Normalizacja ekonomiczna i współpraca w tym zakresie doprowadzi do normalizacji politycznej, dając grunt do ponownego zbliżenia między Palestyną oraz krajami arabskimi z jednej strony a Izraelem z drugiej – podawało źródło Al-Monitor.

Al-Monitor: Jest plan pogodzenia Izraela z Arabami dzięki gazowi śródziemnomorskiemu

…i dzieli

Turcy chcą jednak wydobywać węglowodory w cypryjskiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Unia Europejska stoi przed widmem nowej wojny hybrydowej, tym razem na Morzu Śródziemnym i jest to zła wiadomość dla Polaków ostrzących zęby na tamtejsze koncesje.

– Turecka firma TPAO przeprowadziła już badania sejsmiczne na greckim szelfie kontynentalnym w poszukiwaniu węglowodorów. Turcy mogą następnie zainstalować tam platformy wydobywcze i w ten sposób podkreślić zwierzchność nad terytorium. Podobne działania podjęły Chiny na Morzu Południowochińskim, na którym także znajdują się potencjalnie pokaźne zasoby surowców oraz znajduje się terytorium sporne między szeregiem państw regionu a Państwem Środka. Można sobie wyobrazić, że zielone ludziki pojawią się w pobliżu obszarów wydobycia w celu zabezpieczenia procesu – pisał na początku tygodnia redaktor naczelny BiznesAlert.pl Wojciech Jakóbik.

– Ewentualne zaostrzenie sporu o wody w pobliżu Cypru dotyczyłyby bezpośrednio Unii Europejskiej, do której należy ten kraj wyspiarski. Może mieć także wpływ na NATO, bo stanie się przedmiotem sporu między jego państwami członkowskimi – Grecją i Turcją. Turecka polityka bezpieczeństwa już teraz budzi obawy Amerykanów przez niepokojące zbliżenie do Rosji symbolizowane sprzedażą rakiet S-400 Triumf. Za tą sprzedażą pójdzie także rozwój floty tureckiej (już teraz rośnie intensywność ćwiczeń wojskowych) i dalsze zbrojenia w regionie. Nieprzypadkowo Amerykanie inwestują w bezpieczeństwo Grecji. Konflikt zarysowany powyżej spełnia oczekiwania polityki bezpieczeństwa Rosji – będzie dzielić Unię Europejską i NATO, a także destabilizować współpracę przy projekcie East Med, czyli gazociągu ze złóż śródziemnomorskich do Europy, z którego realizacji została wykluczona Turcja. Z kolei Gazprom został wykluczony z przetargu na koncesje na złożach cypryjskich i izraelskich. Z tego względu warto obserwować dalsze działania Moskwy w sprawie seperatystycznego państwa Turków cypryjskich. Istnieje ryzyko, że dojdzie do eskalacji nowego konfliktu hybrydowego na rubieżach Europy analogicznego do wojny na wschodzie Ukrainy wywołanej przez Rosję – ostrzegał.

Jakóbik: Śródziemnomorska wojna hybrydowa

– Czynnikiem moderującym działania Turcji jest perspektywa współpracy ekonomicznej z Europą. Od przyszłego roku przez Turcję będzie docierał do Europy gaz azerski. W przyszłości mógłby go uzupełnić surowiec z Turkmenistanu. Nie wiadomo jednak jak na te relacje wpłynie spór o przestrzeganie standardów demokratycznych przez Ankarę. Narastający spór z Cyprem może zniweczyć próby ustabilizowania sytuacji przez współpracę gospodarczą. Ewentualna eskalacja w okolicach Cypru to także zła wiadomość dla polskiego PGNiG, które rozważa przyjęcie kontraktów serwisowych na złożach w regionie. Prezes Piotr Woźniak cytowany przez BiznesAlert.pl potwierdzał atrakcyjność tamtejszych zasobów i potencjalnych dostaw przez East Med. Cypryjskie złoże Afrodyta jest szacowane na ponad 127 mld m sześc. gazu ziemnego. W pobliżu znajdują się izraelskie złoża Lewiatan (620 mld m sześc.) i Tamar (58 mld m sześc.). Polityka Turcji sprawia, że złoża mające potencjał związać kraje regionu współpracą gospodarczą, mogą – wzorem innych regionów świata – stać się elementem narastającego sporu – komentował Wojciech Jakóbik.

Zaangażowanie USA w regionie

Sprawa ta zaczyna mieć wagę geopolityczną. Śródziemnomorskie złoża mają uniezależnić Europę od Rosji, co jest na rękę Stanom Zjednoczonym, które mocno zaangażowały się w projekt East Med. Ministrowie energii Grecji (Kostas Hatzidakis), Cypru (Georgios Lakkotrypis), Izraela (Yuval Steinitz) i zastępca sekretarza stanu ds. zasobów energetycznych Stanów Zjednoczonych Ameryki Francis Fannon spotkali się w Atenach, by poruszyć tematy dotyczące współpracy w dziedzinie energetyki, potwierdzając jednocześnie ich wspólne zaangażowanie na rzecz pokoju, stabilności, bezpieczeństwa i dobrobytu we wschodnim regionie Morza Śródziemnego.

Fannon podkreślił rosnące i namacalne poparcie rządu USA dla ustanowienia ustrukturyzowanego czterostronnego mechanizmu współpracy, który koncentruje się na kwestiach energetycznych. Ministrowie i amerykański sekretarz wskazali kilka istotnych obszarów będących przedmiotem wspólnego zainteresowania, w tym między innymi projekty infrastrukturalne, odnawialne źródła energii i magazynowanie energii, gotowość na wypadek sytuacji kryzysowych, ochronę środowiska i cyberbezpieczeństwo, zgadzając się jednocześnie na utworzenie grupy roboczej wysokiego szczebla (HLWG), która będzie poświęcona konkretnym projektom energetycznym i zaproponuje sposoby promowania ich realizacji. Ministrowie zgodzili się pracować nad podpisaniem umowy o wspólnym mechanizmie gotowości i reagowania w sytuacjach kryzysowych na morskich operacjach naftowych i gazowych. HLWG będzie regularnie raportować swoje postępy ministrom energii – czytamy w komunikacie amerykańskiego Departamentu Stanu.

Grecja, Cypr, Izrael i USA popierają budowę East Med

Uczestnicy spotkania uzgodnili, że będą wspierać niezależność energetyczną swoich krajów i ustanowienie korytarza energetycznego we wschodniej części Morza Śródziemnego, przyczyniając się tym samym do bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej poprzez aktywne promowanie dywersyfikacji źródeł i szlaków importowych. Ponadto ministrowie ponownie wyrazili pełne poparcie i solidarność dla Republiki Cypryjskiej w wydobywaniu i rozwijaniu jej zasobów w wyłącznej strefie ekonomicznej oraz wyrażają zaniepokojenie niedawnymi prowokującymi krokami we wschodnim regionie Morza Śródziemnego. Stany Zjednoczone potwierdziły również swoje stanowisko, że zasoby ropy i gazu na wyspie powinny być równo dzielone między obiema społecznościami w kontekście ogólnego porozumienia – podaje amerykański Departament Stanu.

Ministrowie wyrazili zdecydowane poparcie dla praw suwerennych państw, aby nie zagrażać pokojowi i stabilności we wschodniej części Morza Śródziemnego i na Morzu Egejskim. Potwierdzili też wsparcie dla budowy gazociągu East Med, projektu o dużym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej, który będzie stanowić strategiczne połączenie między Europą a Izraelem. Przypomnieli oni, że odpowiednia umowa międzyrządowa została sfinalizowana przez Grecję, Cypr, Izrael i Włochy w grudniu 2018 roku i zatwierdzona przez Komisję Europejską w lutym 2019 roku. Zostanie ona podpisana w najbliższym możliwym terminie przez wszystkie zainteresowane strony – czytamy.

Zatem w dającej się przewidzieć przyszłości warto obserwować wschodni rejon Morza Śródziemnego, bo może tam dochodzić do ciekawych zjawisk.