Niemcy wbrew Polsce chcą kontynuować Nord Stream 2

18 grudnia 2015, 15:10 Energetyka
Duda Merkel

(Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Podczas konferencji podsumowującej szczyt Rady Europejskiej premier Beata Szydło powiedziała, że wśród tematów poruszanych podczas szczytu były m.in. kwestie bezpieczeństwa energetycznego oraz podsumowanie zakończonego w Paryżu szczytu klimatycznego ONZ.


Według słów szefowej polskiego rządu w konkluzjach szczytu znalazł się zapis, który stwierdza, ,,że każda nowa infrastruktura powinna być w pełni zgodna z zapisami trzeciego pakietu energetycznego, innymi właściwym przepisami UE oraz celami Unii Energetycznej”. Podkreślając, że ,,dotyczy to bezpieczeństwa energetycznego również dywersyfikacji źródeł dostaw, co w tej chwili jest dla Polski rzeczą bardzo ważną”.

Tym samym Rada Europejska poparła stanowisko Grupy Wyszehradzkiej ws. Nord Stream 2, w którym wezwała Komisję Europejską do zapewnienia pełnej zgodności każdego nowego projektu infrastrukturalnego z obecnym prawem unijnym, w tym z trzecim pakietem energetycznym, oraz z celami UE, takimi jak zmniejszenie zależności energetycznej oraz dywersyfikacja źródeł, dostawców oraz tras.

Słowa o nowej infrastrukturze zawarte zarówno w stanowisku Grupy Wyszehradzkiej, jak i w szkicu stanowiska Rady ze szczytu, odnoszą się właśnie do Nord Stream 2.

Ponadto Beata Szydło stwierdziła, że w konkluzjach szczytu pojawiła się ,,wola do oceny rezultatów konferencji COP21 w kontekście ram polityki energetycznej do 2030 r.”

Jednocześnie przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk stwierdził, że w jeśli rosyjski gazociąg powstanie, to nie pomoże Unii w dywersyfikacji energetycznej, ani nie zredukuje uzależnienia od jednego dostawcy.

Z kolei kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, że realizacja Nord Stream 2 powinna uwzględnić utrzymanie rolę Ukrainy jako państwa tranzytowego dla dostaw gazu.

– Jest to projekt ekonomiczny, w którym uczestniczą prywatni inwestorzy. Należy zapewnić ramy prawne dla projektu – powiedziała podczas konferencji prasowej niemiecka kanclerz. Według niej decyzja w sprawie gazociągu powinna być po części polityczna.

Jednakże sama analiza prawna może nie wystarczyć. – Nord Stream 2 jest postrzegany przez Komisję jako czysto komercyjny projekt – powiedział w Parlamencie Europejskim poseł Jacek Saryusz-Wolski. – Moje pytanie jest zatem takie: czy projekt negocjowany osobiście przez prezydenta Rosji Władimira Putina i wicekanclerza kraju członkowskiego może być czysto komercyjny? – grzmiał polityk.

– Komisja Europejska uważa, że Nord Stream wymaga tylko i wyłącznie analizy prawnej. To fundamentalny błąd. To projekt geopolityczny szkodliwy dla naszego bezpieczeństwa energetycznego – powiedział. – Jest sprzeczny ze strategią energetyczną, Unią Energetyczną, jako taką i samymi fundamentami celów naszej polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i Partnerstwa Wschodniego. To uderzenie w solidarność europejską niezgodne z duchem sankcji wobec Rosji – dodał Saryusz-Wolski.

– To projekt szkodliwy dla interesów Ukrainy, Białorusi, Polski i Słowacji. Może być politycznym punktem zwrotnym na rzecz odnowienia pozycji głównego dostawcy gazu, odnowienia zależności Unii, oraz dalszego wystawiania wschodnich krajów członkowskich i ich wschodnich sąsiadów na rosyjskie naciski i szantaże – ostrzegał Polak.