Marszałkowski: Wycieki metanu są dla Rosji groźniejsze niż dwutlenek węgla (ANALIZA)

25 czerwca 2021, 07:35 Energetyka
Emisje metanu nad Rosją w dniu 24 maja 2021 roku fot. Kayrros SAS
Emisje metanu nad Rosją w dniu 24 maja 2021 roku fot. Kayrros SAS

Informacje o wyciekach metanu opublikowane ostatnio przez Gazprom pokazują, że problem ten ma znacznie poważniejsze znaczenie dla Rosji, niż walka z emisją CO2. Regulacje unijne niebawem mogą rzucić wyzwanie przemysłowi gazowemu w tym kraju – pisze Mariusz Marszałkowski, redaktor BiznesAlert.pl. 

Metan jest groźniejszy od CO2

Emisja metanu staje się poważnym problemem w kontekście postępujących zmian klimatycznych. Dyskusja skupiona na redukcji emisji CO2, znacznie bardziej medialnej, pomija emisję metanu, która według badań Międzynarodowej Agencji Energii jest 85 razy bardziej szkodliwa w perspektywie 20 lat i 30 razy bardziej szkodliwa w perspektywie 100 lat. Według Europejskiej Agencji Środowiska, w połowie lat 20 XXI wieku, pierwszy raz w historii metan może mieć większy udział w emisji gazów cieplarnianych do atmosfery niż dwutlenek węgla.

Dane IPCC pokazują, że od 2010 roku emisja metanu stanowiła 16 procent całkowitej emisji gazów cieplarnianych, w liczbie bezwzględnej zwiększając się w ciągu ostatnich czterech dekad o 2,7 mld ton. Około 60 procent emisji metanu ma charakter antropogeniczny, czyli jest dziełem aktywności ludzkiej. Globalnie, za 45 procent emisji metanu odpowiada sektor rolniczy, za 30 procent sektor energetyczny i za 20 procent otwarte składowiska odpadów. W przypadku sektora energetycznego, za 54 procent emisji tej branży odpowiada przemysł naftowo-gazowy.

W przypadku poszczególnych kontynentów struktura emisji jest bardzo zróżnicowana. O ile rolnictwo w UE odpowiada za 54 procent emisji, a energetyka za 19 procent, to w przypadku Rosji te proporcję są diametralnie różne. W tym państwie sektor energetyczny odpowiada za 76 procent emisji, a rolnictwo jedynie za sześć procent. W okresie badawczym pomiędzy 2000 a 2017 rokiem emisja metanu wzrosła o 20 procent i wyniosła 8,6 mld ton ekwiwalentu CO2.

Nierównomierna jest również skala redukcji emisji w poszczególnych krajach. O ile w UE od 2000 roku (za sprawą m.in. zmniejszenia własnego wydobycia węglowodorów) o 22 procent zredukowano emisję metanu, to Chiny zwiększyły ją o 52 procent, a Rosja o 40 procent. Dla porównania: emisja CO2 w ciągu ostatnich dwóch dekad wzrosła globalnie o 40 procent – najwięcej w Chinach, o 270 procent, podczas gdy w Rosji jedynie o 2,5 procent a w UE spadła o 14 procent.

Skąd bierze się emisja metanu?

Emisja metanu powstaje zarówno podczas transportu gazu, jak i jego magazynowania czy wydobywania. W przypadku transportu, problemem są często nieszczelności magistrali przesyłowych i ich częste rozhermetyzowanie. Gazprom co roku doświadcza od kilku do kilkunastu dużych awarii głównych gazociągów transportowych, nie licząc setek przypadków awarii mniejszych gazociągów dystrybucyjnych. Prócz tego dochodzi do wycieków metanu również przy planowanych konserwacjach, jak m.in. przy największym od 2019 roku, zarejestrowanym wycieku metanu, do którego doszło na początku czerwca. Do atmosfery dostało się wtedy ponad 1830 ton metanu. Takich wycieków, do których przyznał się Gazprom w maju i czerwcu było co najmniej pięć.

Gazprom przyznaje się do gigantycznych wycieków metanu

Problem pojawia się również podczas eksploatacji złóż. Część gazu stowarzyszonego (tzw. APG) podczas wydobycia ropy naftowej jest wychwytywana i przetwarzana na lekkie produkty petrochemiczne. Jednak gazu, który wydobywany jest ze złoża o ciśnieniu poniżej 5 bar nie opłaca się do przetwarzać z ekonomicznego punktu widzenia. Taki gaz traktowany jest jako produkt uboczny i masowo spalany na tzw. flarach, czyli instalacjach znajdujących się na polu naftowo-gazowym. Spalanie to w 2017 roku odpowiadało za 14 procent rosyjskich emisji metanu do atmosfery. Kolejnym poważnym źródłem emisji metanu w Rosji są Podziemne Magazyny Gazu (PMG). Gazprom korzysta łącznie z 27 PMG, które mogą pomieścić ponad 70 mld m sześc. gazu. Ze względu na niedoinwestowanie i wyeksploatowanie często dochodzi do rozszczelnień m.in. sprężarek czy innych elementów instalacji wtłaczających lub wypompowujących gaz. Do usterki dochodzi również ze względu na budowę samych magazynów. Przy złej fizyce kawerny, może dojść do powolnego przenikania gazu, co w konsekwencji doprowadza do emisji metanu do atmosfery.

Flara na polu naftowym fot.wikimedia

Flara na polu naftowym fot.wikimedia

Według badań Greenpeace Rosja, straty gazu w wyniku wycieków mogą sięgać 10 procent wolumenu wydobytego gazu od pola gazowego do konsumenta. Rocznie może to wynieść 50 mld m sześc. gazu, które przynoszą straty sięgające 15 mld rubli (890 mln dolarów). Według oficjalnych danych zawartych w raporcie środowiskowym Gazpromu, na koniec 2019 roku emisja gazów cieplarnianych z instalacji spółki w 2019 roku wyniosła 117,09 mln ton ekwiwalentu CO2, z czego 28 procent, czyli 32,78 mln ton ekwiwalentu CO2 to metan.

Gazprom informuje równocześnie, że emisja ta stanowi 0,02 procent wydobytego gazu, 0,29 procent transportu gazu, oraz 0,03 procent gazu magazynowanego w PMG. Warto jednak zaznaczyć, że są to dane oficjalne. Wiele badań wykazało, że emisja metanu z przemysłu naftowego i gazowego jest często wyższa niż zgłaszają operatorzy i rządy. Uwolnienia bezwonnego, bezbarwnego gazu z amerykańskiego łańcucha dostaw ropy i gazu w 2015 roku były o około 60 procent wyższe niż szacunki inwentaryzacji przeprowadzonej przez amerykańską Agencję Ochrony Środowiska, jak wynika z badania opublikowanego w 2018 roku w magazynie Science.

Strategia metanowa Komisji Europejskiej

14 października 2020 roku Komisja Europejska opublikowała unijną strategię redukcji emisji metanu. Ze względu na mniejsze wydobycie własne, Komisja Europejska zwraca szczególną uwagę na kontrolę i rozliczanie emisji metanu z gazu transportowanego gazociągami i LNG.

W tym kontekście przyjęta strategia jest krokiem UE do stworzenia nowego otoczenia prawno-regulacyjnego mającego na celu sformalizowanie i zaostrzenie wymagań dotyczących rozliczania i kontroli emisji metanu w krajach UE, w tym wprowadzenie norm dotyczących emisji metanu dla wszystkich paliw kopalnych sprzedawanych w UE. Taka polityka sugeruje coraz ostrzejsze normy dla producentów gazu, w tym dla Gazpromu, który odpowiada za ponad 30 procent gazu dostarczanego do Europy. W zakres tych regulacji może wejść nowy podatek od granicznej emisji – CBAM. Ponadto, zgodnie ze strategią, przewiduje się wprowadzenie kilku mechanizmów kontroli m.in.

– Wdrożenie obowiązkowego gromadzenia danych, rozliczania i kontroli emisji metanu oraz raportowania zgodnie z zaleceniami metodycznymi (m.in. Standard 2.0) Międzynarodowego Partnerstwa na rzecz Zmniejszenia Emisji Metanu w Przemyśle Naftowym i Gazowym.

– Wprowadzenie zobowiązań do doskonalenia systemów wykrywania i eliminowania wycieków metanu we wszystkich obiektach infrastruktury gazu ziemnego, a także wszelkiej innej infrastruktury wykorzystywanej do produkcji, transportu i ostatecznej dystrybucji gazu ziemnego, w tym jego zużycia i magazynowania.

– Zmiany prawa UE mające na celu eliminację planowanej emisji metanu do atmosfery i jego bezpośredniego spalania w energetyce w całym łańcuchu wartości paliw kopalnych, aż do punktów jego wydobycia

Zmiany te oznaczają, że dla Rosji znacznie niebezpieczniejsze mogą być regulacje związane z przeciwdziałaniem emisji metanu, niż te związane z redukcją emisji CO2. Biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia o kolejnych gigantycznych wyciekach metanu, do których przyznał się Gazprom, Rosja ma wiele do zrobienia.

Marszałkowski: Czy Unia uderzy młotem emisyjnym w Rosję?