Rosja i Turcja wracają do rozmów o Turkish Stream

26 lipca 2016, 11:40 Alert
Władimir Putin i Recep Erdogan
Władimir Putin (L) i Recep Tayyip Erdogan (P)

(Reuters/Gazeta.ru/trend/Wojciech Jakóbik)

We wtorek 26 lipca przedstawiciele Rosji i Turcji omówili możliwość powrotu do projektu Turkish Stream, czyli gazociągu doprowadzającego rosyjski gaz na terytorium tureckie. Okazją do rozmów na ten temat może być zapowiedziana na 9 sierpnia wizyta prezydenta Recepa Erdogana w Moskwie.

Wiceminister energii Rosji poinformował, że do tej pory nie ma żadnej decyzji w sprawie projektu, który został zawieszony przez Rosjan po zestrzeleniu ich myśliwca przez wojsko tureckie w listopadzie zeszłego roku.

Prezydent Erdogan wysłał do Władimira Putina list z przeprosinami i otworzył tym samym drogę do ponownego zbliżenia między ich krajami, które łączą więzi energetyczne i szerzej, gospodarcze. Turcja to dla Rosji ważny cel wycieczek turystycznych i rynek zbytu dla towarów.

Wicepremier Rosji Arkady Dworkowicz i jego turecki odpowiednik Mehmet Simsek spotkali się 26 lipca w Moskwie. Wyrazili gotowość do odnowienia relacji między swoimi narodami.

Dwa projekty w menu

Projekt Turkish Stream w wersji maksymalnej zakładał budowę czteronitkowego gazociągu z Rosji do Turcji o rocznej przepustowości 63 mld m3. Możliwe jednak, że ze względu na ograniczenia finansowe po stronie Gazpromu, którego dotąd nie chciały wesprzeć spółki tureckie, projekt zostanie zredukowany do jednej lub dwóch nitek i być może będzie połączony z istniejącym czarnomorskim gazociągiem Blue Stream.

Turecki minister energetyki Berat Albayrak poinformował, że jego kraj dokona rewizji wszystkich projektów energetycznych, których realizację wespół z Rosją rozważa. W tym kontekście na antenie Haber TV wspomniał o elektrowni jądrowej Akkuyu, którą rosyjski Rosatom chciałby zbudować.

– Przyszły charakter stosunków turecko-rosyjskich pozostaje sprawą otwartą. Do ustalenia pozostają m.in. kwestie odszkodowań i tureckiego śledztwa w sprawie listopadowego kryzysu. Jeszcze trudniejsze będzie szczegółowe porozumienie w sprawach syryjskich i regionalnych. Można jednak przypuszczać, że gotowość do ustępstw ze strony tureckiej i obopólna gotowość do współpracy pozwoli stronom wypracować adekwatny model relacji – pisze Krzysztof Strachota z Ośrodka Studiów Wschodnich.