Rozmowy o energetyce przyszłości podczas drugiego dnia EuroPower 2021 (RELACJA)

18 listopada 2021, 16:00 Energetyka
Konferencja EuroPower 2021. Fot. Aleksander Tretyn
Konferencja EuroPower 2021. Fot. Aleksander Tretyn

Dobiegł końca drugi dzień konferencji EuroPower & OZE Power 2021. Tematami rozmów był m.in. potencjał polskiego offshore, cyfryzacja elektroenergetyki i innowacji w energetyce.

Potencjał polskiego offshore

– Chcemy, by prąd z naszej pierwszej morskiej farmy wiatrowej popłynął w 2026 roku. Nie widać szczególnych zagrożeń dla tego terminu, chodzi tu raczej o uzyskiwanie pozwoleń, co trwa. Uruchomiliśmy większość przetargów na umowę. Offshore staje się rzeczywistością, dużo pracy zostało wykonane wcześniej, ale sporo pracy zostało przed nami, a rutyna nie jest prosta, kiedy mówimy o wielomiliardowych inwestycjach – Monika Morawiecka, prezes PGE Baltica. – Podpisaliśmy umowę sektorową dla offshore, w pierwszej fazie projektów założyliśmy, że local content będzie wynosił 20-30 procent. Mamy duży potencjał większy niż wiele krajów Europie, przede wszystkim dlatego, że Polska jest krajem mocno zindustrializowanym. Mamy mocną bazę uczelni, współpracujemy z polskimi firmami. Po stronie przemysłu pozostaje jednak wiele do zrobienia, który będzie musiał się „dozbroić” na rzecz większych wiatraków, które mają stanąć na morzu – dodała.

– Dzisiaj walczymy o to, by na offshore jak najbardziej skorzystała polska gospodarka. Chcemy, by polskie firmy wzięły jak największy udział w budowie farm. W lepszej sytuacji jesteśmy, jeśli chodzi o serwis, bo tutaj nic nie zastąpi polskich portów. Brytyjczycy zaczynali od 5 procent local content, my będziemy mieć znacznie więcej – powiedział Zbigniew Gryglas, były wiceminister aktywów państwowych. – Potrzebne są odważne decyzje, ale ten przemysł jest bardzo bezpieczny z punktu widzenia inwestycyjnego. Inwestorzy powinni garnąć się do wszystkich elementów offshore – dodał.

– Orlen jest 51-procentowym udziałowcem Baltic Power. To pierwsza faza na naszej drodze, by stać się liderem offshore na Bałtyku. Offshore to biznes dużej skali; budowanie i utrzymanie kompetencji oraz ekploatacja wymaga dużych inwestycji. Mamy globalny wzrost offshore, zarówno w USA pod administracją Bidena, jak w Azji. Aby zapewnić sobie odpowiednią pozycję negocjacyjną i być partnerem dla globalnych dostawców, musimy rosnąć i osiągnąć odpowiednią skalę. Ma to uzasadnienie ekonomiczne i biznesowe. Warto w tym biznesie być dużym graczem. Obecnie jesteśmy w dość zaawansowanej fazie zakupu. Offshore to nie jest pieśń przyszłości, to dzieje się dzisiaj – powiedział Jarosław Broda, prezes Baltic Power. – Po polskiej stronie potrzebujemy wsparcia rządowego dla polskich firm, które chciałyby wejść w tę branżę, polecam bardzo się z tym spieszyć, bo za 6-9 miesięcy do końca dojdzie faza zakupu – podkreślił.

Cyfryzacja polskiej energetyki

– Cyfryzacja to faza kolejnego rozwoju elektroenergetyki. Jest to wytwór społeczeństw, wynika on z rozwoju naukowego przeniesiony na technikę. Jesteśmy na to skazani, musimy to zrealizować. Nie wyobrażam sobie, by zorganizować pracę energetyki prosumenckiej bez tego. Musi to być również skoncentrowane na bezpieczeństwie. Jest to potrzeba chwili, i bez tego nie będziemy w stanie funkcjonować w przyszłości, ale już od jutra – powiedział wiceprezes Tauron Dystrybucja Waldemar Skomudek.

– Jesteśmy w dobie transformacji, która toczy się w wielu obszarach. Transformacja cyfrowa to usługa, która polega na tym, że powinniśmy oferować wiedzę jak jej dokonywać i wspierać klienta w okresie reorganizacji. Nowe procesy cyfrowe w organizacjach nie powinny powodować perturbacji wdrożeniowych albo powdrożeniowych. To zestaw przeróżnych systemów, które mają zoptymalizować procesy, dzięki którym nasz biznes będzie mógł konkurować i być liderem w niektórych obszarach – powiedział Szymon Ferens, wiceprezes PGE Systemy.

Debaty o neutralności klimatycznej i wsparciu dla OZE podczas pierwszego dnia EuroPower 2021 (RELACJA)

Technologie wodorowe

– Projektów dotyczących wodoru w PGNiG jest dużo. Można budować oddzielne sieci dla wodoru, albo można spróbować wykorzystać sieć istniejącą, jednak jest rozdźwięk między deklaracjami, a tym, co dzieje się w praktyce. Sieć dystrybucyjna gazu powinna wytrzymać 5 procent wodor. My wytwarzamy wodór przy wykorzystaniu paneli fotowoltaicznych i sprawdzamy jakie domieszki są bezpieczne i jak ona się zachowuje. Mimo że w Europie jest coraz więcej instalacji Power to Gas, to w Polsce nie ma ani jednej. W naszym projekcie zakładamy mieszaninę do 23 procent wodoru, będzie to działać na zasadzie stress testu w oddzielnej, symulowanej sieci dystrybucyjnej. Musimy mieć również świadomość tego, że odbiorniki muszą być przygotowane od strony technicznej – mówił Tomasz Jarmicki, dyrektor departamentu badań i innowacji w PGNiG.

Jakie powinno być nowoczesne przedsiębiorstwo energetyczne?

– Każda część Grupy Energa definiuje swoje zadania w odniesieniu do potrzeby niezawodnych dostaw energii. Musimy nie tyle nadążać, ale wyprzedzać trendy w strukturze technologicznej, organizacyjnej. Inteligentne liczniki, magazyny energii, zaangażowanie w rozwój OZE – patrzymy na to, jak efektywnie tym zarządzać – powiedział Ireneusz Rogala, zastępca dyrektora biura rozwoju i innowacji w Energa OZE.

– PGNiG OD zajmuje się sprzedażą gazu. Najważniejsi w tym wszystkim są klienci, rolą naszego przedsiębiorstwa jest umiejętność czytania ich oczekiwań. Pierwszym warunkiem jest produkt, który ma swoją jakość i cenę. Jakość musi być najwyższa, a cena konkurencyjna. Relacja z klientem nie jest łatwa, ponieważ im większe jego zapotrzebowanie, tym mniejsza jest relacja. Drugą kwestią jest obsługa klienta. Trzecią jest wygoda kontaktu, czyli umiejętność analizowania rynku w pewnym okresie. Gdy realizowaliśmy strategię operacyjną, zakładaliśmy, że część naszych klientów, będą korzystać z naszych biur obsługi klienta, ale z drugiej strony wiedzieliśmy, że musieliśmy zainwestować w zdalny kontakt z klientem. To była dobra decyzja, co pokazała pandemia – powiedział prezes PGNiG Obrót Detaliczny Henryk Mucha.

Przyszłość energetyki rozproszonej

– Stawiamy na energetykę rozproszoną, ponieważ jest to megatrend. Pytanie, co będzie lada moment, być może wodór, albo atom, ale również rozproszony. Nie potrafię powiedzieć, czy wzrost liczby prosumentów jest zły czy dobry – jeśli ktoś chce zainwestować we własne źródło energii, to powinien móc to zrobić. Doszło jednak do momentu, kiedy ilość instalacji może być problemem dla dystrybucji na poziomie niskich napięć. Może być to też problem socjalny – jeżeli mój sąsiad będzie pobierał mniej energii, to ja będę musiał więcej płacić – powiedział były prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando.

– Traktujemy prosumentów podmiotowo, inaczej nie można. Nie możemy obrażać się na rzeczywistość, mamy swoje miejsce na rynku, ale nie zgadzam się, że jako grupa kapitałowa ustawiamy naszego odbiorcę w kategorii petenta. Szukamy takich rozwiązań, które będą wspierały cały proces transformacji energetycznej. Realizujemy różne zlecenia, przede wszystkim po to, by zagwarantować własne źrodła wytwarzania. Nie unikamy sytuacji, kiedy zwracają się do nas klienci, byśmy zrealizowali z nimi drobny projekt, na którym niewiele możemy zarobić, czyli zainstalować panel fotowoltaiczny na czymś dachu, tym również się zajmujemy – powidział Artur Warzocha, prezes Tauron Nowe Technologie.