Ryga liberalizuje rynek gazu przy cichej akceptacji Gazpromu

23 marca 2016, 15:00 Alert
Instalacja gazowa gazociąg rurociąg
Instalacja gazowa

 

(Rosinvest.ru/Piotr Stępiński)

Gazprom bez walki zgodził się na reorganizację struktury właścicielskiej łotewskiej spółki Latvijas Gaze (LG) gdzie jest jednym z największych akcjonariuszy. Gazprom posiada 34 procent udziałów w łotewskiej firmie. W obecnej sytuacji rosyjski koncern najprawdopodobniej sprzeda swoje aktywa w tej spółce po tym jak z LG zostaną wydzielone  zasoby przesyłowe. Podział LG realizowany jest zgodnie z zapisami trzeciego pakietu energetycznego UE. Zdaniem ekspertów będzie to miało wpływ na dostawy rosyjskiego gazu.

Warto wspomnieć, że 11 lutego łotewski parlament znowelizował ustawę o systemie energetycznym w celu liberalizacji rynku gazu zgodnie z zasadami trzeciego pakietu energetycznego UE. Zgodnie ze zmianami dokonanymi w łotewskim prawie, dojdzie do podziału spółki Latvijas Gaze (LG), jedynego na Łotwie przedsiębiorstwa odpowiedzialnego za zakup, magazynowanie, dystrybucję i handel gazem. Do 3 kwietnia 2017 roku LG powinno zostać podzielone na dwie prawnie niezależne spółki – operatora przesyłu i magazynowania gazu i operatora systemu dystrybucji i handlu gazem. Do 31 grudnia 2017 roku operator przesyłu i magazynowania gazu oraz operator systemu dystrybucji i handlu gazem powinny mieć nowego właściciela.

Obecnie LG jest monopolistą na łotewskim rynku. Jej akcjonariuszami są: Gazprom – 34 procent udziałów, Marguerite Fund – 28,97 procent, Uniper Ruhrgas International GmbH – 18,26 procent oraz Itera Latvija – 16 procent. Obecnie Ryga kupuje błękitne paliwo wyłącznie z Rosji, głównie z Gazpromu. W 2015 roku dostarczony wolumen wyniósł 1,3 mld m3.

Gazprom dobrowolnie zgodził się na reorganizację mając w pamięci jak bolesny był dla niego podział litewskiej Lietuvos Dujos gdzie koncern posiadał 37 procent udziałów. W 2014 roku rosyjski monopolista zwrócił się do arbitrażu Komisji ONZ ds. międzynarodowego prawa handlowego z pozwem przeciwko Litwie żądając od Wilna zmiany podjętej decyzji o podziale Lietuvos Dujos. Wówczas Gazprom przekonywał, że podobna reorganizacja narusza rosyjsko-litewską umowę o ochronie inwestycji. Dla Moskwy główną kwestią sporną okazała się być utrata kontroli nad gazociągiem, który dostarcza surowiec do obwodu kaliningradzkiego. W celu wywarcia na Litwę nacisku Gazprom odmówił Litwinom udzielenia zniżki na gaz pomimo że w latach 2011-2013 czynił to w stosunku do pozostałych europejskich odbiorców. W odpowiedzi Litwa skierowała cały szereg pozwów żądając zwrotu ok. 1,5 mld euro przedpłaty za gaz w latach 2004-2012. Jednakże w 2014 roku Gazprom postanowił zrezygnować z dalszej walki sprzedając za 164 mln dolarów swoje litewskie aktywa.

Tym razem w przypadku sytuacji na Łotwie, Gazprom chciał zmiany w protokole, gdzie strona rosyjska domaga się stwierdzenia, że podział LG jest sprzeczny z umową prywatyzacyjną łotewskiej spółki (dokument zakłada, że do 2018 roku nie zostanie przeprowadzona reorganizacja spółki). Rosjanie będą musieli znaleźć nabywcę dla swoich aktywów w nowej spółce przesyłowej albo pozostać w roli inwestora, który stracił prawo wpływu na podejmowane przez spółkę decyzje. Przypomnijmy, że jeszcze na początku grudnia ubiegłego roku prezes LG mówił, że po liberalizacji rynku gazu rozwój spółki może zapewnić rosyjski Gazprom.Według Kalvītisa po 2017 r. LG będzie zajmowało się hurtowym oraz detalicznym handlem gazem, ale otwartym pozostaje pytanie czy Gazprom zachowa swoje udziały w spółce. – W przypadku gdyby rosyjski koncern pozostałby dominującym udziałowcem, to LG będzie miało dostęp do zasobów gazu oraz ogromnych możliwości konkurowania na otaczających rynkach – twierdził Kalvītis. Z kolei jeżeli Gazprom wybierze taką samą strategię jak na Litwie czy Estonii, tzn. opuści rynek, to LG będzie musiało kupować surowiec z innych źródeł.