Sekściński: Aukcje – nie negujemy, ale muszą być spełnione określone warunki

15 października 2013, 12:27 OZE
Arkadiusz Sekściński

Arkadiusz Sekściński z Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej komentuje plany reformy sektora OZE autorstwa Ministerstwa Gospodarki.

– PSEW opracowuje stanowisko na temat systemu aukcyjnego proponowanego przez ministerstwo. Systemy aukcyjne mogą być efektywne, ale muszą być spełnione określone, szczegółowe warunki – deklaruje w rozmowie z BiznesAlert.pl.

– Włochy i Wielka Brytania to jedyne dwa kraje członkowskie UE, które zaplanowały przejście z systemu zielonych certyfikatów do systemu feed in premium. Polskie Ministerstwo Gospodarki wzoruje się jednak na modelu holenderskim, gdzie był system cen gwarantowanych. Tamtejszy system spowolnił rozwój energetyki odnawialnej, wbrew założeniom. We Włoszech przejście z systemu zielonych certyfikatów rozpoczęło się w 2012 roku i na razie trudno ocenić jego rezultaty. W wielkiej Brytanii okres przejściowy zaczyna się w 2014 roku i kończy się w 2017 roku.

– System aukcyjny teoretycznie może dobrze funkcjonować. Póki co jednak ministerstwo przedstawiło zbyt mało szczegółów odnośnie projektu. Nasze zastrzeżenia dotyczą tych rozwiązań, które naruszają prawa nabyte, zasadę ochrony słusznych interesów w toku oraz w niektórych przypadkach dyskryminują sektor energetyki wiatrowej wobec innych źródeł OZE. Jednocześnie widzimy możliwość udoskonalenia wielu szczegółowych założeń przedstawionej propozycji w drodze rzeczywistych konsultacji społecznych.  – dodaje w rozmowie z BiznesAlert.pl.

– Nieakceptowalna jest propozycja MG, aby system certyfikatów obowiązywał dla istniejących inwestycji nie dłużej niż do 2021 roku bez żadnej gwarancji przejścia projektów oddanych do eksploatacji w tym systemie do nowego systemu. Każda nowa inwestycja  która weszła lub wejdzie do eksploatacji w ramach istniejącego systemu wsparcia powinna mieć zagwarantowany 15-letni okres wsparcia nawet w sytuacji zmiany systemu.  – podkreśla nasz rozmówca.

– Wolimy, żeby rząd działał nie tylko szybko a również skutecznie. Wielomiesięczne prace nad nowym systemem nie powinny stanowić pretekstu dla zaniechania działań naprawczych dotyczących obecnego systemu świadectw pochodzenia.