Ekolodzy krytykują Siemensa za zaangażowanie w projekt wielkiej kopalni węgla w Australii

14 stycznia 2020, 12:00 Alert
Kopalnia Garzweiler, odkrywka, węgiel brunatny
Kopalnia Garzweiler / fot. Wikimedia Commons

Pomimo protestów młodzieżowych strajków klimatycznych, Siemens podtrzymuje kontrowersyjne plany zaangażowania w kopalnię węgla w Australii. Monachijska firma postanowiła dostarczyć technologię sygnałową dla połączenia kolejowego, którym węgiel ma być transportowany z planowanej kopalni do portu. Na zamówieniu Siemens zarobi 18 milionów euro.

Siemens a kopalnia węgla w Australii

Natychmiast po ogłoszeniu tej decyzji szef Siemensa Joe Kaeser został ostro skrytykowany przez organizacje ekologiczne, które argumentują, że zamiast przejmować odpowiedzialność za porozumienieparyskie, Siemens zagraża celowi ograniczenia globalnego ocieplenia do poniżej dwóch stopni. Ruch Fridays for Future wezwał do jedenastu demonstracji przeciwko Siemensowi i kontrowersyjnemu projektowi węglowemu.

Grupa Adani planuje budowę jednej z największych kopalni węgla na świecie w Australii, która ma wydobywać do 60 milionów ton węgla rocznie z pięciu kopalń podziemnych i sześciu kopalń odkrywkowych. Organizacje ekologiczne od lat sprzeciwiają się powstaniu tego projektu. Oprócz ochrony klimatu krytyka tej inwestycji w Australii dotyczy również zużycia wody, niszczenia siedlisk i transportu węgla przez Wielką Rafę Koralową, największą rafę koralową na świecie. Australijskie organizacje ekologiczne nazwały decyzję Siemensa „haniebną”, a strategię firmy w sprawie zmian klimatu określono jako „pustą i bez znaczenia”.

Siemens z kolei broni się, że decyzja ta nie była łatwa. – Istnieją różne interesy: akcjonariuszy, klientów, a także społeczeństwa. Jednocześnie Siemens chce stworzyć skuteczny komitet zrównoważonego rozwoju, aby lepiej zarządzać kwestiami środowiskowymi w przyszłości – argumentował prezes firmy Joe Kaeser.

Süddeutsche Zeitung/Michał Perzyński

Pożoga w Australii uwalnia ponad połowę rocznej krajowej emisji CO2