font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna OZE 7 listopada, 2019 godz. 18:00   
REDAKCJA

Nowe technologie przesyłu energii i offshore na EUROPOWER 2019 (RELACJA)

WhatsApp Image 2019-11-06 at 13.45.04 EuroPower2019

Podczas drugiego dnia konferencji EuroPower 2019, paneliści dyskutowali o roli sieci dystrybucyjnych, innowacji przy transformacji energetycznej, smart gridu oraz roli morskich farm wiatrowych w polskim miksie energetycznym.

Sieci dystrybucyjne

Bezwładność systemu elektroenergetycznego jest duża. Mamy zakodowaną rzeczywistość, duży majątek, którego szybko nie zmienimy. Transformacja energetyczna będzie długotrwałym procesem – powiedział dr Wojciech Myślecki, przewodniczący Zespołu Nowych Technologii Wytwarzania Energii w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.

Zaznaczył, że produkcja energii jest zdominowana przez węgiel kamienny i brunatny. – Żadna ekipa polityczna nie miała odwagi zmienić paradygmatów funkcjonowania energetyki. Mimo, że mamy wielu inżynierów, to zostali oni zepchnięci na margines. Politycy nie mogą zrozumieć tego, że mogą się kłócić miedzy sobą, ale nie mogą walczyć z systemem technicznym – stwierdził.

Jego zdaniem z dyskusji o transformacji energetycznej w okresie przejściowym trzeba wyrzucić problemy społeczne. – System elektroenergetyczny nie zniesie polityki społecznej. Trzeba powiedzieć wyraźnie, że powinny decydować względy ekonomiczne. Społeczeństwo jest na tyle bogate, że stać je na pewne rzeczy. Nie można tak prowadzić polityki. Trzeba na nowo zdefiniować energetykę. Bitwa o nową energetykę rozegra się na liniach niskiego i średniego napięcia oraz w obszarze energetyki rozproszonej – dodał.

Zdaniem Andrzeja Bondyry, wiceprezesa PGE Dystrybucja, obserwujemy dynamiczny wzrost zainteresowania instalacjami fotowoltaicznymi i ilością przyłączania takich źródeł. – Jako operator OSD jesteśmy zobowiązani do podłączenia. Wymaga to jednak inwestycji w rozwój i modernizację sieci. Napotykamy na pewne problemy. Nie jesteśmy w stanie w krótkim czasie zapewnić naszym klientom takiego dostępu. Czasem zajmuje to kilka miesięcy, a czasem dłużej. Wynika to z konieczności uzyskiwania dostępu do terenów – powiedział.

W trakcie wystąpienia odniósł się do wpływu regulacji pakietu zimowego na działalność operatorów sieci dystrybucyjnych. – Pakiet zimowy stwarza szereg możliwości. Jednolity rynek energii jest dla całej Europy szansą, ale też stwarza wyzwania i zagrożenia, które w okresie przejściowym musimy wziąć pod uwagę, aby zadbać o nasze interesy. Pakiet zimowy zakłada powstanie centrów operacyjnych, ponad regionalnych, ponadnarodowych. Ich uprawnienia będą dotyczyć zarządzania obszarem, uwzględniającym interesy tych obszarów, a nie poszczególnych operatorów. To istotne wyzwanie – mówił wiceprezes Bondyra.

Pytany o magazyny energii przypomniał, że zgodnie z pakietem zimowym magazyny energii mogą służyć tylko do celów stabilizacji sieci. – Wykluczają możliwości arbitrażu, co z ekonomicznego punktu widzenia byłoby korzystne. Regulacje mają wymusić powstanie rynku usług magazynowania energii. Gdy taki rynek powstanie, OSD będą zmuszeni skorzystać z takich rozwiązań. PGE już testuje takie magazyny pod kątem stabilizacji sieci, planujemy kolejne – dodał.

Zdaniem Roberta Stelmaszczyka, prezesa Innogy Stoen Operator, pakiet zimowy spowoduje, że OSD będą miały nową rolę. – W przyszłym systemie będą miały bardziej istotną funkcję. Szczególnie w stosunku do sieci przesyłowej i dużych wytwórców. Będą miały więcej obowiązków a tym samym odpowiedzialności – stwierdził.

Pytany o rozwój OZE, a w szczególności fotowoltaiki, stwierdził, że w Warszawie Innogy traktuje ją priorytetowo. – To wspomaga walkę ze smogiem. Rozwój PV ma pewne skutki. Efektem ubocznym jest zmniejszenie wolumenu dostaw energii. Musimy się zastanowić czy mamy sprawiedliwy system taryfowania? Sposób rozliczania tej energii ma dziwne efekty uboczne. Rozliczanie w czasie powoduje, że nie opłaca się inwestować w inteligentne zużywanie taryf czy w magazyny energii – powiedział.

Innowacje

– Trzeba mieć odwagę oraz odpowiedni kapitał żeby inwestować w innowacje. Trzeba wyłączyć innowacyjność z myślenia kategoriami czysto operacyjnymi. Mamy inkubatory innowacyjności. One mają prawo ryzykować, nie dowieść wyników. Może się okazać, że wypali tylko jeden na dziesięć projektów. Musi być przestrzeń do ryzyka – mówił Janusz Moroz, wiceprezes Innogy Polska.

Jego zdaniem jednym z głównych projektów innowacyjnych, realizowanych przez Innogy, jest uruchomienie usługi e-carsharingu w Warszawie. – Na początku testowaliśmy osiem samochodów elektrycznych. Po sześciu tygodniach okazało się, że jest dobrze. Postanowiliśmy inwestować dalej. Pytanie jak bardzo? Czy trzydzieści, pięćdziesiąt czy może sto aut? Zdecydowaliśmy, że skoro mamy być dużym graczem to nasze inwestycje muszą być poważne. Od początku roku mamy pięćset samochodów. W efekcie Warszawa zajmuje trzecie miejsce, po Stuttgarcie i Madrycie, jeżeli chodzi o e-carsharing. Dodatkowo przyczyniliśmy się do obniżenia emisji CO2 w stolicy. Przejazd 9000 km samochodem elektrycznym powoduje, że do atmosfery nie trafi tona CO2. Nasze samochody są napędzane energią z OZE. To musi być koło zamachowe. Rozwój elektromobilności wymaga dobrej współpracy z władzami i różnymi podmiotami, ale także odpowiednich regulacji – dodał.

– Energetyka może być filarem innowacji i transformacji cyfrowej. Może także przyczynić się do transformacji społeczeństw. To jednak wymaga nie tylko śledzenia globalnych trendów, ale także podążania za nimi i systematyczne wdrażanie – stwierdził Uroš Salobir, dyrektor departamentu innowacji strategicznej, ELES, d.o.o.

– Po to mamy inwencję i 11 tysięcy pracowników, aby wspólnie robić coś więcej niż tylko dystrybucja gazu. Trzeba mieć odwagę żeby patrzyć w przyszłość. Mimo przeszkód i regulacji trzeba dostrzec szanse. Jedną z nich jest ustawa o elektromobilności, która jako paliwo alternatywne wymienia CNG. To potężny rynek. Spójrzmy na Warszawę. W zajezdni autobusowej przy ul. Kleszczowej powstaje stacja do ładowania CNG. To będzie największy w Polsce projekt stacji tankowania gazu. Do 2020 roku musimy wybudować 38 stacji do tankowania gazu i zapewnić ich funkcjonowanie. Dotychczas dystrybuowaliśmy gaz tylko rurami. Teraz mamy możliwości gazyfikacji regionów przy pomocy stacji wyspowych. To wszystko jest możliwe dzięki nowym możliwościom i technologiom – powiedział Mariusz Konieczny, dyrektor departamentu rozwoju Polskiej Spółki Gazownictwa.

– Nie brakuje nam pieniędzy na innowacje. Energetyka ma potencjał, aby pod względem innowacji być najbardziej aktywnym sektorem polskiej gospodarki – dodał.

Smart Grid potrzebuje regulacji, certyfikacji sieci i standaryzacji liczników

Mariusz Zieliński, product manager Energy and Gas Division, Asseco Poland S.A., powiedział, że do 2026 roku będzie masowa instalacja nowych urządzeń opomiarowania. Na mocy ostatniej zmiany prawa powstanie operator informacji pomiarowej. Podkreślił, że mogą powstać nowe usługi dla sprzedawców, odbiorców i OSD, takie jak prognozowanie, agregacja danych rozliczeniowych.- W Hiszpanii powstał pierwszy w Europie data hub wykorzystujący dane z instalacji smart metering. Konieczne są odpowiednie regulacje, dostęp do rynku podmiotów komercyjnych, swobodny dostęp do danych standaryzacja i elastyczność produktowa – powiedział.

Podczas panelu „Smart metering a korzyści dla uczestników rynku” uczestnicy podkreślili, że nikt nie umie odpowiedzieć na pytanie na jakim etapie jest rozwój smart gridu w Polsce, ponieważ nie wiadomo kto ma to monitorować.

Tomasz Borkowski, Członek Zarządu MindMade Sp. z o.o., podkreślił, że w Polsce nie mamy określanego celu ani strategii wdrożenia smart gridu. – Potrzebujemy decyzji, aby zdefiniować wdrożenie planu. Nie mamy krajowego planu, badań, realizacji celów technicznych. To wspomogłoby operatorów sieci ze strony nas, czyli komercyjnych dostawców. Brakuje zdefiniowania celu i planu dochodzenia do niego. Jako uczestniczy rynku chcielibyśmy zaplanować następne kroki w zakresie rozwoju smart gridu. Przypomniał, że smart metering to tylko wstęp do smart gridu. – Musimy mieć zaufaną sieć łączności, aby wszystkie punkty pomiaru połączyć ze sobą, skomunikować w czasie rzeczywistym. Paweł Pisarczyk, CEO Atende Software, podkreślił, że we wdrażaniu smart gridu przeszkadza brak współpracy, certyfikacji i specyfikacji; będących efektem pracy wszystkich podmiotów. Musimy odejść od indywidualistycznego podejścia. Zaapelował o powstanie instytucji certyfikującej liczniki.

Mariusz Zieliński przyznał, że nikt nie wie na jakim etapie jest wdrożenie smart gridu, gdyż nikt tego nie monitoruje. – Mieliśmy dyrektywy UE, aby wprowadzić smart metering do 2020 roku. Wiemy, że jako Polska wnieśliśmy prośbę o przełożenie tego terminu – powiedział.

Prezes zarządu Tauron Dystrybucja Robert Zasina przyznał, że nie ma jednej standaryzacji dla smart meteringu. – Kilka lat temu operatorzy uruchamiali pilotaże smart meteringu. W Tauronie zrobiliśmy jeden pilotaż we Wrocławiu, gdzie jest 380 tysięcy inteligentnych liczników. Różnice między operatorami polegają na tym, że liczniki od danego operatora mają różne funkcje i zastosowanie. Rozmowy w tym zakresie były prowadzone w URE, aby ustandaryzować licznik. W efekcie rozmów licznik, który został opracowany, kosztował dziesięć razy więcej, niż się wydawało. Bez smart meteringu, nowego podejścia do klientów, nie obsłużymy prosumentów. Musi być zdalna komunikacja wewnątrz danego licznika. Musimy ustalić jeden wspólny model takiego licznika. Ministerstwo Energii pracuje nad tzw. ustawą o inteligentnych licznikach. Chodzi o wielkie pieniądze, dlatego musi być jeden spójny model, bo zapłacą za to wszyscy klienci- powiedział. Podkreślił, że potrzebujemy przejścia z sieci napowietrznych na kablowe. – Jeśli osiągniemy współczynnik na poziomie 50 procent, to już będzie sukces.

Wiceprezes zarządu PGE Systemy Andrzej J. Piotrowski powiedział, że istnieje możliwość stworzenia nowego ekosystemu. Miesiąc temu podpisana została umowa między dwoma firmami, dotycząca skomunikowania sektora energetycznego. Potrzebujemy architektury systemu. Pytany o pakiet zimowy w kontekście sieci LTE, powiedział, że pakiet kreuje wizję rozwoju OZE, energetyki rozproszonej. – Potrzebujemy do tego zaplecza. Politechnika Warszawska opracowała studium o zapotrzebowaniu energetyki na niezawodny system łączności. Obecny system nie sprosta nowym wyzwaniom i potrzebujemy sieci bezprzewodowej. Te wymagania spełnia tylko LTE. Jeśli chcemy wdrożyć pakiet zimowy, potrzebujemy nowego systemu łączności, przesyłu informacji. W Polsce certyfikacja podlega pod ABW, a więc w infrastrukturze krytycznej nie pojawi się to, co nie powinno – podkreślił.

Wciąż jest wiele do zrobienia, aby Polska była gotowa na energetykę prosumencką

Szymon Witoszek, dyrektor zespołu rozwiązań Solar w regionie CEE & Nordic Huawei, powiedział, że trendy w sektorze energetycznym to pochodna transformacji cyfrowej, co sprawia, że cyfryzacja i energetyka łączą się. Chodzi o system obliczeń, generację rozproszoną, czy Internet energii. Powiedział, że ważna będzie waga samego przetwornika, wygodne interfejsy kablowe, liczba falowników, optymalizacja łączenia sieci lokalnej i algorytmy przetwarzania.

Małgorzata Kozak, dyrektor Departamentu Rozwoju Rynku i Spraw Konsumenckich URE, podczas panelu „Rozproszona generacja energii – rozwiązania i trendy dla prosumenckich instalacji PV” powiedziała, że programy pomocowe, takie jak Mój Prąd, Czyste Powietrze, i rozwój energetyki prosumenckiej kształtują aktywnego i świadomego konsumenta. – Rosnące ceny energii i ich zamrożenie spowodowało wzrost popularności fotowoltaiki. Konsumenci chcieli zabezpieczyć się na przyszłość i uniezależnić od zmian na rynku – powiedziała. Dodała, że szybki rozwój prosumentów pociąga za sobą zmiany w systemie operatorów przesyłowych. W przyszłym roku skumulują się nam inwestycje w fotowoltaikę, a więc sieci będą obciążone, a one same będą magazynami energii. – W przyszłym roku musimy wdrożyć zapisy z jednej z dyrektyw w zakresie pakietu zimowego dotyczącego tworzenia wspólnot i wykorzystywania przez nie systemu dystrybucyjnego. Pojawi się pytanie o model taryf – powiedziała.

Maciej Martyniuk, koordynator programu Bloki 200+ Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, przyznał, że nie jesteśmy gotowi na energetykę prosumencką. – W wielkich miastach jesteśmy świadomi, w małych już nie. Pojawiają się np. pytania o wymianę ogrzewania: co zrobię ze śmieciami?  To pokazuje, że nie jesteśmy gotowi na energetykę prosumencką – zaznaczył. Podkreślił, że unowocześnienie lokalnych elektrociepłowni i ciepłowni może być rozwiązaniem dla lokalnych społeczności, np. w zakresie magazynowania, i NCBiR będzie prowadził program w tym zakresie.

Marcin Skórnóg, dyrektor ds. Wytwarzania, Obrotu i Dystrybucji w Klaster Energii Zbiornika Czorsztyńskiego, powiedział, że dwustu klientów jego firmy ma liczniki inteligentne, kupują oni w stu procentach zieloną energię. Dodał, że utrudnia to biurokracja.

Mariusz Gajda, wiceprezes zarządu Energi OZE S.A. powiedział, że w grupie jest 40 procent energii produkowanej z OZE. – Mamy 46 małych elektrowni wiatrowych, pięć farm wiatrowych, dwie farmy fotowoltaiczne, pilotaż fotowoltaiki na wodzie, finalizujemy budowę magazynu energii o mocy 8 MW. Budujemy także farmę wiatrową o mocy 31 MW w gminie Przykona. Przyłączyliśmy do końca sierpnia 6 tysięcy makroinstalacji na terenie naszego OSD. To czterokrotny wzrost rok do roku. Energa Obrót sama montuje panele w zakresie mikroinstalacji – powiedział. Podkreślił, że w kolejnym roku spółka chce dalej inwestować w OZE: w kolejne farmy fotowoltaiczne o mocy 20 MW, farmę wiatrową Przykona, czy sześć małych elektrowni wodnych.

Szymon Witoszek, dyrektor zespołu rozwiązań Solar w regionie CEE & Nordic Huawei, powiedział, że według Huawei, jako producenta elektroniki użytkowej, a taką są falowniki jako element samej instalacji fotowoltaicznej, obszar prosumenta to naturalny teren działania. Kolejnym obszarem działalności firmy mają być magazyny energii.

Michał Skorupa, prezes zarządu Foton Technik Sp. z o.o. (Grupa Innogy), powiedział, że przy montażu instalacji fotowoltaicznej, doradcy firmy mają za zadanie przygotować rozwiązanie dla klienta, aby dostosować rozwiązanie do ich wymagań, aby zamienić rachunek za energię na abonament prosumencki.

Jest ustawa offshore. Będzie pełnomocnik rządu ds. morskiej energetyki wiatrowej? 

Podczas panelu „Energetyka wiatrowa na lądzie i morzu w miksie energetycznym Polski w perspektywie roku 2040” uczestnicy panelu dyskutowali o barierach i rozwoju morskiej energetyki wiatrowej.

Piotr Czopek, Departament Energii Odnawialnej i Rozproszonej, Ministerstwo Energii powiedział, że działania resortu energii dotyczą rozwoju OZE. – Dzięki ubiegłorocznym aukcjom pojawi się ok. 1 GW,  dzięki tegorocznym aukcjom będzie to ok. 3,5 GW. W ogóle mamy w wietrze zainstalowane ponad 6 GW. W przyszłym roku planowaliśmy aukcje głównie dla fotowolatiki, ale możliwe, że będzie jeszcze miejsce dla wiatru na lądzie – podkreślił. Pytany o rozwój energetyki wiatrowej bez systemu wsparcia powiedział, że ma on właśnie stymulować do rozwoju i schodzenia z ceny. – Cieszy mnie sytuacja, w której pojawiają się projekty bez konieczności systemu wsparcia- dodał Piotr Czopek.

W zakresie ustawy offshore powiedział, że Minister Energii wystąpił z wnioskiem o wpisanie przedmiotowego projektu do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. – To konieczne do dalszych prac legislacyjnych, czyli uruchomienia procesu konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych. Mamy nadzieję, że uda nam się je uruchomić w ciągu 2 -3 tygodni. Chcemy dać minimum 30 dni na konsultacje. Koniec listopada i grudzień możemy spędzić na konsultacjach – powiedział.

Monika Morawiecka, Prezes Zarządu, PGE Baltica powiedziała, że w zakresie farm wiatrowych na lądzie widać po kosztach, że to obecnie wiatr jest najtańszą technologią OZE. – Widać, że w Niemczech, przy 50 GW w wietrze, pojawiają się protesty społeczne, i będzie coraz trudniej budować tego typu projekty. W Polsce nie jesteśmy jednak na tym etapie i możemy w tym zakresie jeszcze wiele zrobić, ucząc się na błędach sąsiadów. Ekonomika tej technologii już zaczyna się opłacać. Wszystko zależy jak szybko chcemy się dekarbonizować. Jeśli chcemy iść w tym kierunku szybko, to musimy rozwijać i lądowe i morskie farmy jednocześnie i szybko – powiedziała.

Krzysztof Kidawa, Ekspert w PKN ORLEN / Prezes Zarządu, Baltic Power pytany przez moderatora, Macieja Stryjeckiego, Prezesa Zarządu, Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej czy scenariusz po 10 GW w wietrze na lądzie i na morzu jest możliwy, powiedział, że jest to możliwe, ale potrzebujemy rozwiązań prawnych. – Żeby dalej iść, potrzebujemy refleksji jak to zbudować na Pomorzu, jak zbudować sektor nad Bałtykiem i realizować harmonogramy inwestycyjne. Widzimy, też, że właścicielem tych tematów nie jest tylko Ministerstwo Energii, a pełnomocnik rządu ds. offshore może być jedną osobą, której można przekazywać informacje, co może usprawnić cały proces. „Jedno okienko dla offshore” może wiele pomóc – podkreślił Kidawa.

Monika Morawiecka, w zakresie barier powiedziała, że elementy spowalniające co prawda są, ale czekają one nas na kolejnych etapach rozwoju projektów offshore. – Barierą jest obecnie w zakresie potencjału 10 GW niedostosowana sieć przesyłowa. Nie mamy także jeszcze przyjętej polityki energetycznej do 2040 roku. Nie mamy jeszcze tych 10 GW wpisanych w dokumencie. Wciąż jest także plan zagospodarowania obszarów morskich, tworzący potencjał, ale pokazujący, że poza wyznaczony obszar nie można wyjść. W warstwie deklarowanej jest dobrze. Czekamy jeszcze na dokumenty – powiedziała. Morawiecka powiedziała, że same farmy wiatrowe na morzu powstaną bez konieczności powołania pełnomocnika ds. offshore. – Jest on potrzebny do kumulowania potencjału local contentu i przyspieszenia ew. elementów w procesie pozwoleń, które spowalniają – powiedziała. Monika Morawiecka dodała, że warto także zwrócić uwagę na potrzebę pozyskiwania funduszy z UE na transformację energetyczną. Zwróciła także uwagę na potrzebę powstania planu rozwoju sieci przesyłowych.

Zbigniew Gryglas, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Morskiej Energetyki Wiatrowej, powiedział, że jego zespół wykonał zadanie dotyczące postawienia morskich farm wiatrowych na agendzie i obecnie nie mamy już pytania czy, ale kiedy będziemy rozwijać offshore. Dodał, że jest zaniepokojony utartą impetu działań w zakresie rozwoju sieci pod offshore przez PSE. -Plany ma dobre (operator – red.), ale już czas nadać im bieg, bo inaczej nie zdążymy jej zbudować – powiedział. Dodał, że jego zdaniem funkcja pełnomocnika rządu ds. offshore może być potrzebna.

Maciej Martyniuk, Koordynator Programu Bloki 200+, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju powiedział, że wierzy, że energetyka wiatrowa na lądzie wciąż ma sens. -Uważamy, że energetyka wiatrowa na poziomie klastrów energetycznych będzie nadal ważna i w tym zakresie będzie zmierzać działania NCBiR, aby je wspierać  – powiedział Martyniuk.

Bartłomiej Sawicki/Piotr Stępiński