Steinhoff: Ze związkowcami da się rozmawiać ale trzeba umieć

11 lutego 2015, 10:46 Energetyka
Kopalnia w Kanadzie

Związkowcy muszą przyjąć do wiadomości, że rząd nie na wszystko ma wpływ, a o kondycji poszczególnych spółek decyduje gospodarka – podkreśla w rozmowie z BiznesAlert.pl dr Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki.

– Rząd najwyraźniej nie radzi sobie z sytuacją zaistniałą w górnictwie. Popełnia kolejne błędy, bo już błędem koalicji PO-PSL było, że znacznie wcześniej nie dostrzegała konieczności dostosowywania górnictwa węgla kamiennego do zmieniających się uwarunkowań na rynku światowym. Wtedy, kiedy sytuacja polskich kopalń była dobra, kiedy to można było zrobić łatwiej i bez większych kosztów. Teraz narasta konflikt, z każdym dniem ostrzejszy, jego strony nie akceptują racjonalnych oczywistych racji – uważa dr Janusz Steinhoff i dodaje: – Związkowcy muszą przyjąć do wiadomości, że rząd nie na wszystko ma wpływ, a o kondycji poszczególnych spółek decyduje gospodarka. Muszą być świadomi, że partnerem do rozmowy jest walne zgromadzenie akcjonariuszy, rada nadzorcza i zarząd, a nie rząd. Taki porządek decyduje w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Rząd jest zobowiązany realizować prawo Unii Europejskiej – może pomagać przedsiębiorstwom, ale w ramach tego prawa.

Były wicepremier ocenia, że sytuację w górnictwie może uratować znalezienie rozwiązań systemowych, dlatego jak najszybciej powinna zostać uruchomiona Komisja Trójstronna, która umożliwi dialog między stroną związkową, a rządem i podmiotami gospodarczymi Przede wszystkim potrzebny jest dialog. Za czasów rządu Buzka, problemy były jeszcze trudniejsze, a udało się je skutecznie rozwiązywać właśnie dzięki dialogowi, dzięki rozwiązaniom systemowym. Brak tych rozwiązań doprowadził do protestów na ulicach. Natomiast uruchomienie Komisji Trójstronnej otworzy bardziej spokojną przestrzeń dla dialogu społecznego, pozwoli zbudować nową formułę debaty między tymi trzema stronami.

– Z mojego własnego doświadczenia wynika – mówi nam dr Steinhoff – że ze związkowcami można rozmawiać, choć to nieraz jest bardzo trudne. Także teraz mamy na to przykłady, takim przykładem jest chociażby Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG). Prowadzona tam restrukturyzacja początkowo budziła protesty związkowców i wywołała spór zbiorowy, ale w wyniku umiejętnie prowadzonych rozmów, strony osiągnęły porozumienie.