Szwecja nie chce kabla z Niemiec bo obawia się destabilizacji

17 czerwca 2024, 07:00

Szwedzki rząd anulował projekt budowy kabla podmorskiego, który miał dostarczać energię ze Szwecji do Niemiec oraz w drugą stronę. Szwedzi obawiali się jednak destabilizacji.

Kabel o nazwie Hansa Power Bridge rozważany przez szwedzką Svenska Kraftnat i niemiecki 50Hertz miał osiągnąć moc 700 MW i kosztować we wstępnych założeniach 600 milionów euro. Połączenia elektroenergetyczne są dwukierunkowe, ale Szwedzi obawiają się, że kabel ten przesyłałby w większości energię ze Szwecji do Niemiec zmniejszając moc dostępną na rynku krajowym i podnosząc ceny.

Szwecja jest już jednym z głównych dostawców energii do Niemiec, które w ostatnich latach potrzebują więcej energii z importu niż wcześniej, gdy były eksporterem netto energii elektrycznej. Ponadto, nieregularna praca Odnawialnych Źródeł Energii dominujących w miksie energetycznym Niemiec powoduje, że ich zapotrzebowanie jest wysoce zmienne. Tymczasem miks energetyczny Szwecji jest zdominowany przez stabilną energetykę jądrową oraz wodną, która pracuje regularnie.

Niemcy mogliby zatem stabilizować swój system dostawami energii ze stabilnego systemu szwedzkiego, ale Sztokholm obawia się, że to on poniósłby koszt w postaci destabilizacji u siebie. Odmowa Szwedów to uderzenie w strategię energetyczną Niemiec bazującą na szybkim rozwoju OZE zabezpieczanym rozwojem połączeń transgranicznych.

NDR / Tagesspiegel / Aleksandra Fedorska / Wojciech Jakóbik

Kabel z Polski na Litwę się opóźnia. Niemcy chcą ją ominąć hybrydą do Estonii