font_preload
PL / EN
Alert Energetyka PAP Ropa 18 września, 2019 godz. 12:30   
REDAKCJA

USA rozważają odwet na Iranie za atak na rafinerie. Na początek w cyberprzestrzeni

USA flaga fot. pixabay.com

Cyberatak oraz ataki militarne na irańskie instalacje naftowe i obiekty irańskich Strażników Rewolucji są wśród opcji działań odwetowych, jakie rozważa administracja USA w odpowiedzi na przypisywane Iranowi ataki na dwie saudyjskie rafinerie – podała NBC News.

Odwet Amerykanów w cyberprzestrzeni

W artykule opublikowanym we wtorek wieczorem (czasu miejscowego) amerykańska stacja napisała, że wojskowi eksperci przedstawili prezydentowi Donaldowi Trumpowi wachlarz dostępnych opcji militarnych i niemilitarnych na poniedziałkowym spotkaniu w sprawie bezpieczeństwa narodowego.

Wśród potencjalnych celów dla uderzenia wojskowego armia USA wskazała irańską rafinerię w Abadanie – największy tego rodzaju obiekt na świecie, oraz wyspę Chark, na której znajduje się największy irański terminal eksportowy ropy naftowej. Inne opcje obejmują zbombardowanie wyrzutni pocisków, baz wojskowych lub innych obiektów należących do Strażników Rewolucji, elitarnej formacji irańskiej armii.

Mimo przedstawionych opcji Trump poprosił o opracowanie dalszych możliwości, „poszukując skoncentrowanej odpowiedzi, która nie wciągnęłaby USA w większy konflikt zbrojny z Iranem” – pisze NBC, powołując się na źródła zaznajomione z przebiegiem spotkania.

Według jednej z tych osób taką możliwością mógłby być atak przeprowadzony przez samą Arabię Saudyjską, ale przy wsparciu wywiadowczym i rozpoznawczym USA, ale też tajne działania w cyberprzestrzeni lub nasilenie antyirańskich sankcji w koordynacji z innymi krajami. NBC podkreśla za anonimowymi urzędnikami, że na razie nie ma żadnych sygnałów świadczących o tym, że USA zamierzają wkrótce przeprowadzić akcję militarną oraz że dotąd nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje.

Stacja przypomina, że pomysł działań zbrojnych spotkałby się z oporem ustawodawców obu partii w Kongresie, którzy wielokrotnie nalegali na ograniczenie współpracy wojskowej USA z Arabią Saudyjską po zamordowaniu krytycznego wobec Rijadu dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego i w świetle krwawej interwencji wojskowej pod wodzą Saudów w Jemenie.

Sobotnie ataki na dwie instalacje saudyjskiego koncernu Aramco, położone na wschodzie Arabii Saudyjskiej, spowodowały wstrzymanie produkcji 5,7 mln baryłek ropy dziennie, czyli ok. 50 proc. całkowitej produkcji Aramco (5 proc. globalnej podaży). We wtorek władze w Rijadzie zapowiedziały, że krajowa produkcja ropy zostanie przywrócona do poprzedniego poziomu do końca września.

Polska Agencja Prasowa

Rosyjski ekspert: Ktoś w Rosji mógł wiedzieć o planach ataku na saudyjskie rafinerie