Sekściński: PGNiG chce magazynować i dystrybuować wodór (ROZMOWA)

22 października 2020, 07:31 Alert
Sekscinski

PGNIG ma duże kompetencje magazynowania i dystrybuowania gazu, również wodoru. Jednak badamy cały cykl, od produkcji zaczynając po wykorzystanie w transporcie, aby poznać cały łańcuch – mówi Arkadiusz Sekściński, wiceprezes PGNiG ds. Rozwoju, w rozmowie z BiznesAlert.pl.

BiznesAlert.pl: Na jakim etapie jest wdrażanie projektów wodorowych ze strategii wodorowej PGNiG?

Arkadiusz Sekściński: Nasz program wodorowy ogłosiliśmy w maju 2020 roku. Składa się na niego pięć projektów. Ich budżet wynosi aktualnie 40 mln złotych. Jest to jednak program rozwijający się i kolejne projekty są w trakcie inicjowania i planowania.

Obecnie kluczowy jest projekt „InGrid – Power to Gas”, którego celem jest zbadanie możliwości przesyłu i magazynowania wodoru w sieciach gazowniczych. Na terenie naszego oddziału w Odolanowie chcemy zbudować kompleksową instalację wytwarzania wodoru z energetyki odnawialnej, przede wszystkim w celu pozyskania paliwa, które będziemy zatłaczać do zamkniętej, badawczej sieci gazowej. Spółka Gazoprojekt, będąca częścią grupy PGNiG, przygotowała studium wykonalności, określony został również harmonogram tego przedsięwzięcia, który zakłada, że instalacja demonstracyjna zostanie wybudowana do końca 2022 roku.

Dlaczego ten projekt jest najważniejszy ze wszystkich wodorowych w portfelu PGNiG?

Chcemy się specjalizować w przesyle i magazynowaniu wodoru. Posiadając w strukturach grupy operatora sieci dystrybucyjnej i operatora systemu magazynowania gazu uważamy, że możemy mieć tu istotne przewagi konkurencyjne w budowaniu skutecznej strategii wodorowej. Dzięki inwestycji w Odolanowie chcemy zbadać np. jakie ilości wodoru można mieszać z gazem i bezpiecznie transportować w sieci. A doświadczenia z innych krajów pokazują różne liczby. W Leeds, w Wielkiej Brytanii, w badaniach stwierdzono, że może to być nawet 20 procent, w Holandii miesza się zaledwie 0,5 procent, z kolei literatura przedmiotu wskazuje, że bezpieczny poziom 4-8 procent. My planujemy badania na mieszankach zwierających od 1 do 23 procent wodoru.

Z kolei dzięki zatłaczaniu do kawernowych magazynów gazu ziemnego, wodór może stać się sposobem na wielkoskalowe magazynowanie energii z OZE. Farmy wiatrowe na Bałtyku będą produkować energię elektryczną w znacznych ilościach, również w profilu nocnym, więc będą pojawiać się okresy nadwyżek energii elektrycznej. Możemy wykorzystać ją do produkcji wodoru w procesie elektrolizy, a otrzymany wodór zatłoczyć do magazynów i wykorzystywać go w  segmencie transportu, energetyki czy ponownie konwertować w energię elektryczną. Chcemy by magazynowanie wodoru było usługą oferowaną przez Grupę PGNiG. Dlatego Gas Storage Poland, który jest operatorem systemu magazynowego, uruchomił w tym zakresie projekt badawczy. Gaz ziemny jest nam znanym paliwem, wodór natomiast jeszcze nie do końca. Chcemy zrobić pierwszy krok w formie demonstratora, ale z myślą o świadczeniu usługi na zasadach komercyjnych.

Czy myślą Państwo o wykorzystaniu wodoru w transporcie?

W naszej strategii wodorowej mamy też projekt związany z transportem. Został uruchomiony w 2019 roku, a w kwietniu 2020 roku podpisaliśmy umowę z konsorcjum polsko-brytyjskim, które zbuduje stacje tankowania pojazdów wodorowych. Obecnie pracujemy nad uzyskaniem wymaganych zgód administracyjnych. Aby dopełnić wartości tego projektu, zaprosiliśmy do współpracy Toyotę. W umowie Toyota zobowiązała się do dostarczenia samochodów, wsparcia inżynierów i know-how, aby sprawdzić bezpieczeństwo tankowania takich pojazdów, określić wyzwania techniczne  itp.

Kolejnym istotnym elementem naszej strategii jest rozwój kompetencji analitycznych. W  strukturze PGNiG działa Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze, które teraz koncentruje się na badaniach związanych z gazem ziemnym. Chcemy powiększyć kompetencje laboratorium m.in o badania nad mieszaninami gazowymi, czyli w jakich proporcjach możliwe jest mieszanie gazów, np. ziemnego i wodoru, a także w zakresie analizy czystości wodoru, bo od niej zależy, do czego można go wykorzystać.

Program wodorowy będzie się rozwijał. W naszej agendzie wysoko umiejscowiona jest też produkcja niebieskiego wodoru, czyli wodoru z gazu ziemnego której towarzyszy emisja CO2. O nim nie należy zapominać, bo o ile wodór zielony będzie najbardziej pożądany, to po drodze, jako etap przejściowy, potrzebny będzie również wodór niebieski.

Czy jest proporcja produkcji zielonego czy niebieskiego wodoru w strategii PGNIG?

Nie, nie mamy takich sztywnych proporcji. PGNiG chce zresztą specjalizować się w dystrybucji i magazynowaniu tego gazu. Produkcja wodoru może być realizowana przez inne podmioty, m.in. segment petrochemiczny, rafineryjny, chemiczny, energetykę. Jako koncern gazowy mamy przewagę poprzez posiadanie magazynów kawernowych i sieci dystrybucyjnej. W produkcję angażujemy się na zasadzie badawczej, aby poznać cały mechanizm, cały łańcuch działania w segmencie wodorowym.

Czy strategia wodorowa PGNiG koresponduje z przyszłą strategią wodorową Polski, którą mamy poznać na początku listopada?

To ważne pytanie, bo każdy przedsiębiorca funkcjonuje w ramach struktury instytucjonalno-regulacyjnej danego państwa. Na razie poznaliśmy strategię wodorowa UE, i wiemy, że ta kładzie nacisk na zielony wodór, i to na jego rozwój będą przeznaczane największe pieniądze. My w porozumieniu ze stroną rządową głośno upominamy się, aby nie zapominać w UE o wodorze szarym czy niebieskim. Liczymy, że polska strategia wodorowa obejmie nie tylko obszaru produkcji wodoru oraz jego wykorzystania w transporcie i energetyce, ale również  bardzo ważny obszar magazynowania i transportowania wodoru. 

Rozmawiał Mariusz Marszałkowski

Wiceminister klimatu o polskim celu OZE, ustawie offshore, strategii wodorowej i wsparciu dla biometanu (WIDEO)