Wójcik/Jakóbik: Wspólnota niedoli Gazpromu i Rosnieftu

30 września 2014, 10:46 Energetyka
BiznesAlert-logoCMYK]

KOMENTARZ

Teresa Wójcik, Wojciech Jakóbik

Redakcja BiznesAlert.pl

Exxon Mobil potwierdził, że zawiesza współpracę z Rosnieftem na morzu w Arktyce ze względu na sankcje. Rosnieft i jego szef Igor Sieczin zostali objęci sankcjami nałożonymi przez Stany Zjednoczone.

W sobotę Rosnieft poinformował, że wspólnie z Exxon Mobil dokonał na Morzu Karskim odkrycia złóż ropy, które według Rosjan szacunkowo są porównywalne do tych z Arabii Saudyjskiej. Exxon Mobil podał nieco wcześniej, że zawiesza współpracę z Rosnieftem i że Departament Skarbu USA dał mu dodatkowo 14 dni na zakończenie prac platformy poszukiwawczej na Morzu Karskim.

Kommiersant dodał powołując się na anonimowe źródła, że teoretycznie jest pewna możliwość kontynuowania współpracy, ale do tego konieczne byłoby przeprowadzenie uciążliwych formalności. Exxon nie przeprowadził ich – pisze rosyjska gazeta – i musi do połowy października zakończyć pracę i ewakuować cały personel.

Więcej szczegółów podał wczoraj wieczorem korespondent ITAR-TASS z Nowego Jorku. Podał, że Exxon Mobil zawiesił 9 z 10 wspólnych projektów realizowanych wspólnie z Rosnieftem. Korespondent powołał się na informacje rzecznika amerykańskiego koncernu Alana Jeffersa. „Porozumienie o współpracy strategicznej Exxon Mobil i Rosnieftu przewiduje realizację dziesięciu wspólnych projektów, w tym poszukiwana i wydobycie ropy na Morzu Karskim, w Arktyce i na Syberii Zachodniej. Exxon Mobil zakończył prace przy realizacji tych wspólnych projektów przez terminem – 26 września”.

Sankcje Departamentu Skarbu dotyczą sektora naftowego a zatem projekt Sachalin 1 został nienaruszony. Zakłada on wydobycie z trzech złóż na wyspie Sachalin: Czajwo, Odoptu i Arkutun-Dagi. Uwzględnia także budowę terminala LNG. Ze względu na sankcje Zachodu, pod presją Kremla Gazprom zgodził się jednak na dopuszczenie Rosnieftu do istniejącej już infrastruktury projektu Sachalin 2, której operaterem jest spółka-córka firmy Aleksieja Millera – Sachalin Energy. Wcześniej firmy skierowały sprawę do sądu arbitrażowego. Gazprom utrzymywał też, że w rurach na Sachalinie brakuje wolnej przepustowości dla Rosnieftu. Jednakże sankcje zachodnie zmusiły rywali do współpracy. Jej konsekwencją może być trwałe połączenie projektów LNG na Sachalinie, szczególnie w wypadku, gdyby sankcje zachodnie nie zostały szybko zniesione. Firmy będą także zmuszone do pogłębienia współpracy, jeżeli Zachód zdecyduje się na sankcje przeciwko Gazpromowi. Póki co jednak taką decyzję blokują Europejczycy wysoce uzależnieni od dostaw gazu ziemnego świadczonych przez tę firmę.

12 września Stany Zjednoczone nałożyły nowe obostrzenia przeciwko Rosji w związku Moskwy przeciwko na Ukrainie. Sankcje dotyczą m. in. pięciu rosyjskich spółek energetycznych – Gazpromu, Gazprom Nieftu, Łukoilu, Surgutnieftiegazu i Rosnieftu. Nie wolno dostarczać tym koncernom wyrobów, usług i technologie koniecznych przy poszukiwaniu i wydobywaniu ropy ze złóż głębinowych, arktycznych oraz z formacji łupkowych.

Dyrektor Rosnieftu Igor Sieczin przekonuje, że jego firma poradzi sobie bez amerykańskiego Exxona i nie będzie szukać nowych partnerów dla projektów, które opuścił. Odniósł się także do spadających cen ropy naftowej. Jego zdaniem baryłka nie będzie kosztowała mniej, niż 90 dolarów i jest to dobra cena dla Rosnieftu.

Sieczin powiedział, ze przeznaczenie dywidendy na refinansowanie działalności koncernu jest jego „świętym obowiązkiem wobec Rosji” w warunkach, gdy sankcje Zachodu zmierzają do ograniczenia jego możliwości finansowych. Zaznaczył przy tym, że Rosnieft ma wystarczającą płynność do obsługi bieżących linii kredytowych. „Dzięki temu możemy nadal prowadzić działalność” – podkreślił Sieczin w czasie wizytowania platformy wiertniczej w Arktyce.

Zobowiązania kredytowe Rosnieftu, które muszą być zrealizowane do końca br. wynoszą 27 mld dol. Jednocześnie sankcje nałożone przez Zachód uniemożliwiają uzyskanie przez rosyjski koncern kredytów na rynkach kapitałowych USA i UE na termin dłuższy niż 90 dni. Zysk Rosnieftu w tym roku prawdopodobnie przekroczy 13 mld dol. W połączeniu z dywidendą ma to – wg Sieczina – zapewnić środki wystarczające do obsługi zadłużenia. Jednak zarówno szef koncernu, jak i eksperci rosyjscy uważają, że ograniczenia finansowe opóźnią rozpoczęcie i realizację „niektórych projektów”, choć „kondycja finansowa i środki finansowe, które posiadamy pozwalają firmie na pracę w każdych warunkach”.

Ograniczenia musza być znaczne, bo Rosnieft zwrócił się do rządu rosyjskiego o 42 mld dol. dofinansowania jeszcze przed wprowadzeniem ostatniej serii sankcji, w sierpniu br. Sieczin nie potwierdził wysokości postulowanego kredytu, potwierdził jedynie, że zwrócono się o taki kredyt na cele realizacji „projektów na Dalekim Wschodzie oraz zakładów petrochemicznych na Syberii Wschodniej”. Potwierdził też, że wsparcie finansowe ze strony rządu dla tych projektów jest pewne, gdyż wymaga tego „realizacja zobowiązań eksportowych ropy wobec Chin.” Przy tej okazji podkreślił, że współpraca z chińskimi partnerami przebiega zgodnie z planem, a wzajemne zobowiązania są realizowane, przy obniżce kosztów.

Tymczasem baryłka ropy naftowej typu Brent na listopad staniała do 97,11 dolarów. U.S. crude na ten sam miesiąc staniała do 94,32 dolara. W perspektywie całego miesiąca cena Brent spadła o 6 procent a U.S. crude o 2 procent.  Jak informuje Financial Times ważną, stabilizującą rolę dla ceny surowca ma wzrost wydobycia ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. USA zastąpiły Arabię Saudyjską na pozycji największego producenta tego surowca na świecie. W tym miesiącu jego eksport ze Stanów ma przekroczyć poziom saudyjski po raz pierwszy od 1991 roku. Rijad podkreśla, że nie obawia się o strącenie z piedestału, ale przyznaje, że Amerykanie staną się niebawem największymi producentami ropy naftowej.