Opóźnienie Baltic Pipe w Danii przez deszcze i koronawirusa

19 października 2020, 07:00 Alert
Baltic Pipe odcinek lądowy Dania Ahak
Odcinek ladowy Baltic Pipe w Danii. Fot. A.Hak International

Budowa Baltic Pipe w Danii jest opóźniona przez deszcze i koronawirusa. To opóźnienie nie wpłynie jednak na budowę odcinka, za który są odpowiedzialni Polacy.

Deszcze i koronawirus

Duńczycy podają, że deszczowa minionych miesięcy, w połączeniu z pandemią opóźnią inwestycje zaplanowane na ten rok. Opóźnienie ma objąć prace na wyspie Zelandia. – Prace związane z ułożeniem gazociągu Baltic Pipe na Zelandii potrwają dłużej niż pierwotnie przewidywano. Aby uniknąć poważnych uszkodzeń w terenie, prace na niektórych odcinkach powinny zakończyć się dopiero latem przyszłego roku – podaje duński operator sieci przesyłowej, który razem z polskim operatorem odpowiada za realizację gazociągu Baltic Pipe, który ma być ukończony w październiku 2022 roku. Energinet zaznacza, że ta skomplikowana inwestycja wymaga precyzji, a duże maszyny mogłyby spowodować nieproporcjonalne szkody na budowie. Prace budowlane ruszyły miesiąc później od planów przez to, że holenderski kontrahent Energinet miał opóźnienie związane z koronawirusem. Potem pojawiły się wyzwania techniczne, zwłaszcza związane z zabezpieczaniem spoiw na rurach gazowych, które zajęły dodatkowy czas.

Mały Bełt został przekroczony. Baltic Pipe w Danii o krok bliżej

Finał w lecie przyszłego roku

Kontrakt z firmą A.Hak International-Energinet.dk podpisany 16 grudnia 2019 roku zakładał budowę połączenia gazowego ciągnącego się przez Zelandię na odcinku 70 km z miejscowości Kongsmark na północnym zachodzie do stacji kompresorowej niedaleko Everdrup i wybrzeża w pobliżu Faxe. – Nasz kontrahent nie był w stanie dotrzymać ustalonego przez nas harmonogramu i dlatego nasz projekt jest opóźniony. Trzeba przyznać, że nie możemy skończyć prac w tym roku, dopóki pogoda nam nie dopisze i umożliwi ciężkie prace budowlane. Niestety dotyczy to dużej części prac na gruntach należących do właścicieli prywatnych, którzy także muszą czekać na zakończenie naszych prac – powiedziała Nina Frøkjær Vendelboe, kierownik projektu w Energinet.dk.

Praca najcięższych maszyn zostanie wstrzymana na zimę. Inne zadania – takie jak – spawanie i powlekanie będą kontynuowane, aby zapewnić jak najszybsze zakończenie prac. – Prace przy budowie rurociągu są w różnych fazach w różnych miejscach na linii, ale Energinet spodziewa się, że wszystkie prace budowlane na Zelandii zostaną zakończone latem przyszłego roku, a nie tak, jak pierwotnie planowano do końca 2020 roku – czytamy w komunikacie duńskiego operatora.

Energinet.dk deklaruje kontynuację lżejszych procesów budowy, jak montaż, spawanie i powlekanie odcinków rur. – Czeka nas mimo to bardzo ciężka praca, podczas której zamontujemy odcinki rur do wykopanego rowu, będziemy kontynuować prace wykopowe do listopada, a następnie wznowimy je wiosną. To najlepszy kompromis między jak najszybszym ukończeniem, a jednocześnie uwzględniający uzasadnione obawy rolników o szkody na ich polach – mówi Nina Frøkjær Vendelboe.

Allseas wybuduje duńsko-norweski element Baltic Pipe

Odszkodowanie za utracone plony

Opóźnienie budowy Baltic Pipe na Zelandii oznacza dla niektórych właścicieli ziemskich na wyspie, że stracą kolejny sezon upraw na 32-metrowym pasie roboczym i innych obszarach, które są wykorzystywane do budowy tego gazociągu. – Otrzymają oni jednak rekompensatę za utracone plony analogicznie jak w poprzednim roku, za utracone plony i dodatkowe niedogodności związane z budową – argumentują Duńczycy.

Nowy harmonogram

Energinet przygotował nowy harmonogram prac budowlanych na Zelandii, w którym widoczny jest przegląd opóźnień na poszczególnych odcinkach od Kongsmark przez Slagelse do Faxe. – Harmonogram jest obarczony pewną niepewnością, ponieważ prace budowlane są nadal bardzo zależne od pogody – podaje operator.  – Harmonogram stara się uwzględniać tę niepewność. Jeśli pogoda będzie sprzyjająca, a zima nie będzie obfitować w deszcze, możemy przyspieszyć, ale na wypadek, gdyby pogoda była taka jak zeszłej zimy, szykujemy się na wydłużenie czasu budowy. Harmonogram jest napięty, ale jednocześnie staramy się abyśmy mogli zakończyć pracę tak szybko, jak to możliwe – mówi Nina Frøkjær Vendelboe. Istotny dla harmonogramu całego projektu Baltic Pipe jest fakt, że opóźnienie na Zelandii nie ma wpływu na prace budowlane w Faxe, gdzie polski partner Energinetu Gaz-System przygotowuje wyjście gazociągu na ląd z Polski.

Baltic Pipe

Baltic Pipe będzie przesyłał gaz ze złóż gazowych w norweskiej części Morza Północnego do Polski przez Danię. W Danii będzie on miał długość 210 km. Projekt Baltic Pipe ułatwi przesył gazu norweskiego przez Danię do Polski do 10 mld m sześc. rocznie. Obejmuje on następujące główne elementy:

  • Budowę gazociągu przybrzeżnego łączący norweską sieć przesyłową (Europipe II) i duńską sieć wraz z wpinką do systemu;
  • rozbudowę duńskiej gazowej sieci przesyłowej na lądzie w tym gazociąg przybrzeżny w Lillebælt
  • tłocznię gazu na wschodzie wyspy Zelandii;
  • gazociąg podmorski między Danią a Polską na Morzu Bałtyckim;
  • rozbudowę polskiej sieci przesyłowej na lądzie.

W tym roku Gaz-System otrzymał pozwolenie na budowę dla części podmorskiej gazociągu Baltic Pipe w Polsce. Na początku kwietnia uzyskał także zgody na realizację projektu lądowego odcinka. Zgodnie z informacją przekazaną przez Gaz-System na początku tego roku, wykonawca gazociągu Baltic Pipe zostanie wyłoniony do połowy 2020 roku. Wówczas rozpocznie się budowa. Polski odcinek podmorskiego gazociągu Baltic Pipe będzie liczył 275 km długości, łącząc wybrzeża Danii oraz Polski. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało już umowy przesyłowe z Energinet i Gaz-Systemem na dostęp do 8,3 mld m sześc. przepustowości tej magistrali. Informował o tym prezes PGNiG Jerzy Kwieciński. W założeniu Baltic Pipe ma być gotowy w raz z rozpoczęciem roku gazowego jesienią 2022 roku, a więc w październiku. Pod koniec 2022 roku wygasa długoterminowy kontrakt jamalski na dostawy gazu ziemnego z Rosji do Polski. PGNiG zapowiedziało pod koniec ubiegłego roku, że nie będzie go przedłużać i poinformowało o swej decyzji rosyjski Gazprom.

Energinet.dk/Bartłomiej Sawicki

Marszałkowski: Dlaczego i czym Włosi zbudują Baltic Pipe? (ANALIZA)