font_preload
PL / EN
Atom Energetyka OZE Węgiel 28 grudnia, 2018 godz. 10:00   

Jakóbik: Ceny energii powinny wzrosnąć

PEP 2040 Projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku. Fot. BiznesAlert.pl

Politycy okłamują Polaków. Ceny energii muszą wzrosnąć i nie zmieni tego doraźna moderacja – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Licytacja polityków

Politycy prześcigają się w deklaracjach odnośnie cen energii elektrycznej, która co najmniej w 2019 roku ma nie wzrosnąć. Tymczasem wzrost cen jest nieunikniony. Można go tylko moderować poprzez przesuwanie środków budżetowych, których zabraknie gdzie indziej.

Rządowa nowelizacja mająca moderować podwyżki cen energii w 2019 roku sprowokowała polityków do postulatu rewizji umów na dostawy energii zawartych w 2018 roku w celu dostosowania ceny do nowych warunków prawnych.

Opozycyjna partia Nowoczesna.pl domaga się renegocjacji umów z 2018 roku. Karol Karski z partii rządzącej idzie dalej. Zapowiada anulowanie takich kontraktów. – Te kontrakty, które zostały zawarte na warunkach takich, które by były, gdyby ta ustawa nie została przyjęta, w sposób oczywisty będą nieaktualne – zapowiedział.

– Jeśli premier złożył taką deklarację, to zarządy tych spółek podejmą takie decyzje – powiedział Karski na antenie Polsat News. – Jeśli nie zrobią to ci prezesi tych spółek (zajmujących się sprzedażą energii elektrycznej – przyp. Polsat News), to zrobią to ich następcy, którzy to wykonają. Każdy prezes spółki skarbu państwa, który nie wykona polecenia premiera, zostanie zdymisjonowany – dodał. Tymczasem ustawa wprowadzająca obniżkę opłaty przejściowej i ulgę akcyzy, które mają obniżyć cenę na rachunku za energię elektryczną będzie przedmiotem prac Sejmu dopiero dzisiaj, 28 grudnia. Do kolejki po rekompensaty ustawiają się kolejne grupy interesu. Autopoprawka rządowa zakłada, że 2 mld złotych z budżetu trafi do spółek obrotu, by zrekompensować podwyżki w 2019 roku.

Autopoprawka wnosi cztery miliardy zł rekompensat cen energii dla spółek obrotu

Politycy, niezależnie od stronnictwa, w obawie przed gniewem wyborców okłamali ich, że ceny energii nie wzrosną. Faktem jest jednak, że rosną, a doraźne działania rządu mogą je do pewnego stopnia moderować tak, iż poszczególne grupy odczują podwyżki mniej lub w ogóle. Jednak wraz z rosnącą ambicją polityki klimatycznej i kosztami energetyki węglowej faktyczna cena energii będzie dalej rosnąć, a razem z nią będzie drożeć moderacja skutków wzrostu.

Długofalowo pomoże tylko transformacja energetyczna wymagająca rozwiązania systemowego. Partia Porozumienie ma zaproponować mechanizm Energia+ promujący domowe Odnawialne Źródła Energii. Na razie nie są znane jego założenia, ale niekoniecznie będą miały charakter systemowy. Do wprowadzenia takich potrzebna jest strategia energetyczna, której konsultacje zakończą się 15 stycznia.

Czas na strategię energetyczną ze ścieżką transformacji

Do Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku należy wpisać ścieżkę transformacji energetycznej. Projekt zakłada powolną zmianę z wykorzystaniem energetyki jądrowej od 2033 roku. Energia z tego źródła będzie pozbawiona kosztów polityki klimatycznej, bo jest zeroemisyjna, jednak do budowy bloków jądrowych potrzebne są wielomiliardowe inwestycje. Tymczasem same rekompensaty cen energii dla spółek obrotu warte 2 mld złotych pożarły połowę kosztu rocznego budowy jednego bloku jądrowego, przy optymistycznym założeniu, że będzie kosztował 40 mld złotych i zostanie zbudowany w dekadę.

Alternatywa to silniejszy rozwój Odnawialnych Źródeł Energii. Furtka to liberalizacja prawa ograniczającego obecnie energetykę wiatrowa na lądzie, wsparcie fotowoltaiki, wykorzystanie środków z handlu emisjami CO2 do modernizacji energetyki. Jednak i te środki będzie do pewnego stopnia konsumować mechanizm moderujący wzrost cen energii. Jeżeli z rozwiązania doraźnego zamieni się on w element systemowy, będzie trwale pożerał środki na transformację energetyczną, a polski sektor energetyki będzie dalej zjadał swój ogon. Ostrzegałem przed tym na początku grudnia.

Politycy wszelkich opcji powinni przestać okłamywać Polaków. Ich działanie jest nieodpowiedzialne i zagraża podporządkowaniem polityki energetycznej populizmowi. Ceny energii muszą wzrosnąć. Rosną w całej Europie, a pisaliśmy o tym w BiznesAlert.pl jeszcze w wakacje 2018 roku. Doraźne działania skrojone na rok wyborczy powinny zostać zastąpione przez konkretną propozycję systemową. Najnowszy termin ostatecznego rozstrzygnięcia losu strategii energetycznej RP to 15 stycznia, kiedy zakończą się konsultacje społeczne jej projektu. Nie możemy dłużej czekać.

Jakóbik: Fundusz na wybory czy na zawsze?