Sawicki: Klimat na Davos

21 stycznia 2020, 07:30 Energetyka
WEF davos
fot. Flickr

Już dzisiaj rusza kolejne Forum Ekonomiczne w Davos. Jednym z głównych tematów ma być kryzys klimatyczny. Organizatorzy podkreślają, że świat potrzebuje większych ambicji i działań w tym zakresie. Zdaniem organizatorów konieczne jest wykazanie postępów przy wdrażaniu porozumienia paryskiego. Jednym z gości ma być Greta Thunberg, młoda aktywistka na rzecz klimatu a także prezydent USA Donald Trump – pisze Bartłomiej Sawicki, redaktor BiznesAlert.pl.

Same OZE nie wystarczą?

Zdaniem naukowców ekstremalne zjawiska pogodowe są wynikiem globalnych zmian klimatu spowodowanych emisjami gazów cieplarnianych. Pożary w Australii i powodzie w Indonezji są wynikiem wzrostu globalnych temperatur o 0,9 °C. Aby nie dopuścić do wzrostu o 2 °C, konieczne jest podjęcie przez decydentów szybkich działań w celu ograniczenia emisji. – Jest to kryzys klimatyczny, który może stać się „apokalipsą” klimatyczną – piszą organizatorzy Forum.

Będzie dyskusja o OZE. O atomie również?

Jedną z głównych sesji podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Davos będzie panel, na którym podjęta zostanie dyskusja jak uniknąć katastrofy klimatycznej. W Wielkiej Brytanii odnawialne źródła pierwszy raz w historii wytwarzają więcej energii aniżeli paliwa kopalne. Pojawia się jednak pytanie, czy przy rosnącym zapotrzebowaniu na energię, OZE mogą same zapobiec katastrofie klimatycznej? Jednak przy rekordowej produkcji energii z OZE, globalne emisje się zatrzymały, a wręcz wzrosły w 2019 roku o 0,6 procent. Organizatorzy mówią o roli OZE w walce ze zmianami klimatu. Pojawia się jednak pytanie, czy uczestnicy paneli klimatycznych w Davos będą dyskutować o roli atomu w ograniczeniu emisji CO2 i zastąpieniu węgla. W Davos będą prawie wszyscy przedstawiciele państw członkowskich UE. Nowy instrument, którym jest Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji, ma pomóc Europie osiągnąć cel neutralności klimatycznej do 2050 roku. Wyklucza on jednak wsparcie mechanizmu energetyki jądrowej. Jednak w konkluzjach ze szczytu Rady Europejskiej w grudniu 2019 roku, państwa członkowskie zaznaczyły, że w ramach swoich krajowych koszyków energetycznych wykorzystują energię jądrową. Zdaniem części krajów w UE, które dysponują energetyką jądrową, to jedyne znane źródło energii, które jest dyspozycyjne, a jednocześnie zeroemisyjne. Pytanie czy w Davos padnie pytanie o rolę atomu? W przeciwieństwie do Ameryki Północnej i większości krajów Europy Zachodniej, w których nie zwiększa się moc zainstalowana w energetyce jądrowej, wiele krajów w Azji planuje i buduje nowe reaktory jądrowe, aby zaspokoić swoje rosnące zapotrzebowanie na czystą energię elektryczną.

Dyskusja o pieniądzach

Znacząca część zmian będzie dokonywać się poprzez decyzje polityczne, tak jak miało to miejsce w przypadku porozumienia paryskiego z 2015 roku. Sygnatariusze będą musieli pokazać swoim obywatelom – jaki od tamtego czasu poczynili postęp. Podczas ostatniego Szczytu Klimatycznego w Madrycie zostało podkreślone, że w krajach rozwijających się nastąpi mobilizacja funduszu 100 mld dol., środków publicznych i prywatnych na rzecz zielonych inwestycji. Jednak faktyczna wielkość tego funduszu będzie zależeć od zdolności mobilizacji środków prywatnych.

Jennifer Morgan, dyrektor wykonawczy Greenpeace, skierowała list do uczestników Światowego Forum Ekonomicznego. Twierdzi w nim, że światy biznesu i finansów zmierzą się z kolejną katastrofą, jeśli nie wprowadzą dużych zmian klimatu. Przekonuje również, że świat potrzebuje wydatków rzędu 90 bln dolarów w ciągu 10 lat, aby osiągnąć cele porozumienia paryskiego i agendy na rzecz zrównoważonego rozwoju do 2030 roku. – Paliwa kopalne wciąż przyciągają prawie trzy razy więcej subwencji państwowych niż rozwiązania klimatyczne – pisze Morgan. W Davos powinniśmy więc usłyszeć jak zgromadzić i wydatkować tak duże środki.

Greta i Trump

W Davos będzie także nastoletnia działaczka na rzecz walki ze zmianami klimatu Greta Thunberg. Dziennik Łódzki podaje, że w ubiegłym tygodniu Thunberg była w Polsce. Nastolatka nagrała swoje wystąpienie na tarasie widokowym w Kleszczowie, skąd rozciąga się widok na odkrywkę węgla kamiennego i elektrownię Polskiej Grupy Energetycznej. Wizyta Grety Thunberg zbiegła się w czasie z decyzją niemieckiego ministra gospodarki i energii Peter Altmaiera, który zdecydował o podłączeniu niemieckiej elektrowni węglowej Datteln 4 do systemu elektroenergetycznego. Na Niemcy spadła wówczas fala krytyki, że włączają węgiel, a wyłączają elektrownię atomową Philipsburg. Jednocześnie jednak zapomina się o podjęciu przez ten kraj działań o odejściu od węgla do końca lat 30.

W Davos ma być także prezydent USA Donald Trump. W kontekście głównego tematu, którym są zmiany klimatyczne, jego wizyta może być problematyczna. Zdecydował, że Stany Zjednoczone wycofały się z porozumienia paryskiego, czym potwierdził, że zmiany klimatyczne nie należą do priorytetów w jego polityce. Co innego jednak przemysł. Grupa badawcza Rhodium Group informuje, że emisje CO2 w USA spadły o 2,1 procent w 2019 roku, a wydobycie węgla o 18 procent, do najniższego poziomu od 1973 roku.

Wydobycie węgla w USA spada pomimo obietnic Trumpa

Z raportu agencji Bloomberg wynika, że w 2019 roku inwestycje OZE w USA wzrosły do rekordowego poziomu 55 miliardów dolarów.

Inwestycje w OZE w USA rosną wbrew polityce Trumpa

Obecność takich gości będzie budzić wiele emocji, dyskusji, ale czy przełoży się na merytoryczne konkluzje wnioski i pomysły do działania? Przykładem realnych rozwiązań jest projekt The Ocean Cleanup, a więc instalacja do zbierania plastiku z mórz i oceanów. Testy przeprowadzone pod koniec roku pokazały, że urządzenie działa. Czy podczas Forum Ekonomicznego w Davos będziemy słyszeć więcej o projektach fundacji Boyana Slata czy o medialnych utarczkach między Gretą Thunberg i Donaldem Trump’em?