Derski: Projekt ustawy o OZE wreszcie w Sejmie, ale…

10 lipca 2014, 11:12 Energetyka
Bartłomiej Derski

We wtorek 8 lipca 2014 r. rządowy projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii trafił do Sejmu. Biorąc pod uwagę procedurę parlamentarną projekt wejdzie do pierwszego czytania po wakacjach sejmowych. Pracę nad ustawą trwają od kilku lat i kolejne podejścia budzą kolejne kontrowersje. Projekt prowadza m.in. zasadniczą zmianę w systemie wparcia dla energetyki odnawialnej, czego obawiają się inwestorzy.

– Rząd przyjął projekt tej ustawy w kwietniu, po długich latach . Dobrze przynajmniej, że Ministerstwo Gospodarki uwzględniło przedtem przynajmniej część uwag, których zgłoszono z różnych środowisk niemało – komentuje współtwórca portalu WysokieNapięcie, ekspert Bartłomiej Derski. – Jednak
patrząc na pośpiech, z jakim realizowane są ostatnio inwestycje w farmy wiatrowe widać, że ogromna większość inwestorów woli budować swoje obiekty pod starą ustawą. Co raczej nie dziwi. Sporo proponowanych rozwiązań budzi wątpliwości – ocenia projekt ustawy Derski -Choćby system aukcyjny. W Niemczech jest stosowany rzadko, uznano, że nie ma co się spieszyć i na siłę go wprowadzać. Nasz projekt ustawy o OZE bardzo się z tym systemem pośpieszył i może się okazać, ze będzie luka w inwestycjach. Mamy już pewne doświadczenia z białymi certyfikatami, więc ten
system aukcyjny byłoby lepiej przetestować.

Drugim problemem nie uwzględnionym w projekcie jest energetyka prosumencka. To rozwiązanie nie jest dyktowane wyłącznie presją ekologów, to jest kwestia także rachunku i opłacalności. – zwraca uwagę ekspert.- Są gminy w Niemczech – około 1000 – które znakomicie sobie radzą dzięki energetyce prosumenckiej, zwłaszcza w postaci spółdzielni prosumenckich. Zainteresowanie tą energetyką jest też w Polsce, choć na pewno nasi obywatele mają na takie inwestycje znacznie mniej środków. Ale właśnie forma spółdzielcza może być bardzo opłacalnym rozwiązaniem.