Forum Energii: Polsko-niemiecki system naczyń połączonych w energetyce (ANALIZA)

27 grudnia 2021, 07:20 Energetyka
Rys. Forum Energii.
Rys. Forum Energii.

Michał Borkowski i Jacek Mizak z Forum Energii piszą, że gospodarki Polski i Niemiec działają w systemie naczyń połączonych. – Nawet jeśli echa wizyty nowego Kanclerza Niemiec Olafa Scholza w Polsce sugerują, że dużo jest spraw które dzielą, to są też takie, które nas łączą. Na przykład rozwój elektromobilności może podnieść tę współpracę na wyższy poziom, ale konieczne jest strategiczne przygotowanie się do tego. Należy skupić się na współpracy w zakresie rozwoju technologicznego, produkcji i recyklingu baterii, wspólnego planowania infrastruktury, a także wymiany i dzielenia się wiedzą, zwłaszcza w zakresie innowacji – podkreślają eksperci.

Stosunki gospodarcze między oboma krajami

– Dane pokazują, że w ostatnich latach obserwuje się systematyczny wzrost zarówno eksportu, jak i importu pomiędzy Polską a Niemcami. W 2021 roku znacząco wzrósł polski eksport do Niemiec. Do tego wzrostu znacząco przyczynił się sektor e-mobility, zwłaszcza dzięki dostawom pakietów akumulatorowych z jednej z polskich fabryk. Dzięki temu w pierwszym kwartale 2021 roku Polska przeskoczyła USA na liście największych eksporterów do Niemiec i zajmuje obecnie trzecie miejsce. Paradoksalnie, ta dynamika jest w dużej mierze efektem przyspieszającej polityki klimatycznej UE i związanej z nią dekarbonizacji sektora transportowego. W niezwykle ważnym dla gospodarek obu krajów sektorze motoryzacyjnym rozpoczął się proces historycznej zmiany technologicznej w kierunku bezemisyjnych układów napędowych. Zarówno Polska, jak i Niemcy mogą odnieść korzyści ze współpracy w tym zakresie – piszą eksperci.

Nadchodzi era elektromobilności

– Transport jako sektor odpowiada obecnie za około 25 % całkowitych emisji w UE i w przeciwieństwie do innych sektorów tendencja ta stale rośnie. Nowy cel redukcji emisji oznacza, że osiągnięcie go wymaga jeszcze większego wysiłku. Strategia na rzecz zrównoważonej i inteligentnej mobilności, która została opublikowana przez Komisję Europejską w grudniu 2020 roku, mówi o 30 milionach pojazdów elektrycznych i 3 milionach punktów ładowania w 2030 roku w krajach Wspólnoty, stanowiąc jasny cel dla mobilności elektrycznej uważaja.

Borkowski i Miziak podkreślają, że 14 lipca 2021 roku Komisja Europejska przyjęła pakiet „Fit for 55”, będący kompilacją propozycji mających na celu dostosowanie polityki UE w zakresie klimatu, energii, użytkowania gruntów, transportu i podatków do redukcji emisji gazów cieplarnianych netto o co najmniej 55 procent do 2030 roku, w porównaniu z poziomem z 1990 roku. – Przyspieszenie polityki klimatycznej UE i związana z tym dekarbonizacja sektora transportu stanowi dla tego sektora wyraźny impuls, który można postrzegać zarówno jako szansę, jak i wyzwanie. Szansę na innowacje, zwiększenie produkcji i handlu oraz długoterminową poprawę warunków życia. Wyzwanie, ponieważ konieczne jest podjęcie natychmiastowych działań, aby sprostać dzisiejszemu zapotrzebowaniu na neutralność pod względem emisji dwutlenku węgla, a także aby nie przegrać w szybkim globalnym trendzie – uważają.

– Na koniec 2020 roku po niemieckich drogach poruszało się ponad 595 tys. pojazdów elektrycznych zasilanych z blisko 45 tys. punktów ładowania (wzrost o 142 procent i 13 procent w stosunku do 2019 roku). O skali przyspieszenia elektromobilności w Niemczech świadczy fakt, że w 2020 r. zarejestrowano tam więcej pojazdów elektrycznych niż w 2019 roku w całej Unii Europejskiej. Trend ten jest kontynuowany – w listopadzie 2021 roku udział w rynku pojazdów elektrycznych na baterie (BEV) przekroczył 20 procent, a wraz z hybrydami plug-in PHEV (14,1 procent) i innymi pojazdami hybrydowymi HEV (15,5 procent) pojazdy zelektryfikowane zajęły w minionym miesiącu ponad 50procent niemieckiego rynku nowych rejestracji – piszą.

Zauważają, że w Polsce również odnotowano znaczący wzrost udziału pojazdów elektrycznych. – Na koniec 2020 roku po polskich drogach poruszało się ponad 18000 pojazdów elektrycznych (BEV +PHEV), a liczba punktów ładowania wynosiła blisko 1700 (wzrost o 136 procent i 102 procent w stosunku do 2019 roku). Podobnie jak w Niemczech, trend wzrostowy utrzyma się w 2021 roku: na koniec października 2021 roku zarejestrowanych było ponad 33 000 pojazdów BEV i PHEV i prawdopodobnie do końca roku łączna liczba tych pojazdów zostanie podwojona w stosunku do 2020 roku. Należy zauważyć, że branża e-automotive była odporna na pandemiczne wstrząsy rynkowe – odnotowywano ciągłe wzrosty liczby nowo rejestrowanych e-pojazdów rok do roku, pomimo ogólnego kryzysu w branży motoryzacyjnej – tłumaczą.

– Z roku na rok wzrosty te będą coraz większe. Niemcy, jako największy rynek i producent pojazdów silnikowych w Europie oraz Polska, jako największy eksporter baterii do pojazdów elektrycznych w Europie, współpracując ze sobą i zaopatrując się wzajemnie w niezbędne towary, mogą odegrać kluczową rolę w tym sektorze – nie tylko w zaspokojeniu rosnącego popytu na rynku unijnym, ale także w zakresie ekspansji zagranicznej na rynki trzecie – zaznaczają.

Przemysł motoryzacyjny jako siła napędowa gospodarki

– Sektor motoryzacyjny zawsze znajdował się w centrum uwagi niemieckich władz, ponieważ ma fundamentalne znaczenie dla gospodarki tego kraju – zatrudnia bezpośrednio ok. 800 tys. osób, a także jest lokomotywą eksportu (18,4 procent wolumenu w 2017 roku).  W Polsce sektor ten zatrudnia 314,7 tys. osób (8 procent ogółu zatrudnionych w przemyśle) i generuje 25,2 mld euro przychodów, co stanowi 21,3 procent udziału w całkowitym eksporcie sektora przemysłowego – piszą.

Motoryzacja jest także jednym z liderów wymiany handlowej Warszawa-Berlin – części i akcesoria samochodowe to towary najczęściej sprzedawane przez Polskę do Niemiec. Z kolei same pojazdy zajęły w 2019 roku 6. miejsce wśród produktów o największej wartości eksportu z Niemiec do Polski i 3. w przeciwnym kierunku.

– Silną pozycję na rynku niemieckim ma Solaris (lider wśród producentów dostarczających autobusy na rynek niemiecki), który dostarcza autobusy elektryczne i wodorowe do wielu niemieckich miast oraz Ekoenergetyka S.A., która buduje infrastrukturę do ładowania autobusów elektrycznych i pojawia się na zajezdniach i ulicach w coraz większej liczbie niemieckich miast. W 2020 roku na pierwszym miejscu pod względem wartości eksportu w sektorze motoryzacyjnym w Polsce znalazły się akumulatory samochodowe, które trafiły głównie do pojazdów niemieckiej grupy VW AG. Jest to dobry prognostyk dla rosnącego potencjału przyszłej współpracy uważają.

Zmiany w transporcie są nieuniknione

– Pewne jest, że branża motoryzacyjna rozpoczęła już proces ogromnych zmian związanych z technologiami napędowymi – zaostrzająca się polityka klimatyczna na poziomie UE nabiera tempa, a niespełnienie coraz bardziej restrykcyjnych norm emisji spalin będzie skutkowało wysokimi karami nakładanymi na producentów samochodów. Nie może być inaczej – dominującym trendem będzie elektryfikacja pojazdów. Będzie to miało wpływ nie tylko na konsumentów, dzisiejszych kierowców i pasażerów, ale także na rynek producentów pojazdów i części samochodowych – podkreślają.

– Obecna silna pozycja producentów pojazdów i części w Polsce i w Niemczech może sprawiać, że dla wielu firm z łańcucha dostaw nadchodzące zmiany mogą wydawać się zbyt odległe, by już dziś podejmować decyzje. Jednak bez działań ze strony branży motoryzacyjnej i świadomej polityki przemysłowej rządu, sytuacja może się zmienić w krótkim czasie. Te same zmiany czekają sektor serwisowy – znacznie zmniejszona liczba czynności serwisowych, połączona z eliminacją np. wymiany oleju, płynu chłodniczego, filtrów itp. spowoduje zmniejszenie liczby punktów serwisowych i naprawczych, co może negatywnie wpłynąć na poziom zatrudnienia w tym sektorze – tłumaczą.

Eksperci zaznaczają, że niemiecki przemysł motoryzacyjny z opóźnieniem dostrzegł zwrot w kierunku elektromobilności, przez lata koncentrując swoje wysiłki na utrzymaniu dominacji w technologii spalinowej. – Doprowadziło to do pewnego zapóźnienia technologicznego w stosunku do konkurentów zagranicznych. Jednak w ciągu ostatnich trzech lat Niemcy gwałtownie awansowały z roli europejskiego średniaka w dziedzinie elektromobilności i stały się jednym z jej liderów. Jest to efekt zarówno zmiany strategii niemieckich producentów, którzy wreszcie uznali elektromobilność za kierunek przyszłości i zainwestowali ogromne kwoty w nowe technologie i rozwój nowych modeli pojazdów elektrycznych, jak i świadomej polityki rządu federalnego, który silnie wspiera popyt na pojazdy elektryczne poprzez rozbudowany system dopłat do ich zakupu oraz finansowanie rozwoju infrastruktury ładowania. Nowo wybrany niemiecki rząd federalny w umowie koalicyjnej przedstawił obszerną listę działań i planów dla branży transportowej, aby zdecydowanie szybciej uczynić ją czystszą, inteligentniejszą i bardziej zrównoważoną. Dekarbonizacja transportu drogowego wiąże się jednak z głęboką restrukturyzacją sektora, pociągającą za sobą konieczność przekwalifikowania siły roboczej, a także potrzebę inwestycji w nowe technologie i linie produkcyjne. Wiąże się to z dalszymi ogromnymi inwestycjami – uważają.

– Podobnie jest w Polsce, która mimo braku własnych marek samochodowych, jako jeden z największych dostawców części, komponentów i akcesoriów samochodowych w Europie, musi szybko dostosowywać się do zmieniających się warunków rynkowych, jeśli chce pozostać ważnym elementem krajobrazu gospodarczego przemysłu motoryzacyjnego w Europie i strategicznym partnerem dla Niemiec. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy łańcuch wartości przy produkcji pojazdu elektrycznego jest znacznie krótszy ze względu na znacznie mniejszą liczbę komponentów potrzebnych do wyprodukowania takiego samochodu. Warto zauważyć, że wraz z rozwojem elektromobilności i pojazdów autonomicznych coraz większe znaczenie i wartość będzie miał komponent cyfrowy, związany z rozwojem oprogramowania zarządzającego głównymi systemami pojazdu i aplikacjami komercyjnymi (infotainment) – piszą.

– Działania rządów obu krajów powinny skupić się na stworzeniu odpowiednich warunków do efektywnego rozwoju ekosystemu elektromobilności – od pobudzenia popytu na pojazdy (co zwiększy atrakcyjność modeli elektrycznych) i zapewnienia jego stabilnego wzrostu oraz pewności planowania inwestycji, poprzez szereg działań przyspieszających rozwój infrastruktury ładowania. Pozwoli to na dalszy rozwój branży, podążający za megatrendami na rynku, ale także wykorzystujący szansę wynikającą z zachodzących zmian do utrzymania przewagi konkurencyjnej na rynku – tłumaczą.

Potencjalne obszary współpracy

Eksperci przedstawiają również kilka potencjalnych obszarów współpracy polsko-niemieckiej w dziedzinie elektromobilności.

1. Łańcuchy wartości
ierwszym z nich jest zacieśnienie relacji w kontekście tworzenia nowych łańcuchów wartości. Bateria to element samochodu elektrycznego, który zazwyczaj produkowany jest oddzielnie, poza fabrykami producentów samochodów. Baterie produkowane w Polsce to produkty wysokiej jakości, które ze względu na bliskość geograficzną obu krajów mogą być dostarczane do niemieckich fabryk na czas – zwłaszcza w kontekście szybkiego przestawienia się niemieckich koncernów na produkcję samochodów elektrycznych. Obiecujący jest również obszar ich recyklingu. Model gospodarki o obiegu zamkniętym już teraz staje się paradygmatem ekonomicznym pozwalającym na zmniejszenie presji na środowisko i ograniczenie zużycia surowców. Przygotowywana obecnie dyrektywa w sprawie nowych akumulatorów będzie nakładać ambitne wymagania zarówno w zakresie energochłonności produkcji akumulatorów, jak i obowiązkowych poziomów odzysku surowców takich jak lit, kobalt i nikiel.

2. Infrastruktura ładowania
Kolejnym obszarem jest współpraca w zakresie rozwoju infrastruktury ładowania dla samochodów ciężarowych wzdłuż głównych tras TEN-T pomiędzy krajami. Przewozy ładunków między Polską a Niemcami to drugi najważniejszy kierunek drogowego transportu towarów w Unii Europejskiej – w 2018 r. więcej przewieziono tylko między Niemcami a Holandią. Polska jest głównym szlakiem tranzytowym dla towarów eksportowanych na rynki Europy Wschodniej – do Rosji, na Białoruś czy Ukrainę. Współpraca w zakresie budowy węzłów ładowania wzdłuż autostrad pozwoliłaby na szybszą elektryfikację floty samochodów osobowych i ciężarowych, a tym samym szybszą redukcję emisji gazów cieplarnianych w sektorze transportu. Ważnym elementem współpracy mogłaby być również wymiana doświadczeń w kontekście stworzenia centralnego podmiotu koordynującego i zapewniającego efektywny rozwój infrastruktury ładowania, na wzór niemieckiego NOW, który mógłby sprawdzić się również w Polsce.

3. Badania i rozwój
Nie należy również zapominać o obszarze badań i rozwoju (B+R). Zmieniający się paradygmat sektora energetycznego, a także dążenie do coraz większej elektryfikacji/hydrogenizacji wszystkich sektorów gospodarki (w tym transportu), będzie prowadzić do zacieśnienia zależności i współpracy pomiędzy wszystkimi sektorami. Rosnąca liczba podłączonych OZE ma coraz większy wpływ na system elektroenergetyczny. Odpowiednia integracja pojazdów elektrycznych z siecią, które mogą pełnić rolę aktywnego magazynu energii, zoptymalizuje pracę całego systemu elektroenergetycznego. Kluczowa będzie tu wymiana doświadczeń/dobrych praktyk z projektów pilotażowych już realizowanych w obu krajach z udziałem OSP, OSD i firm motoryzacyjnych oraz dalsze inicjowanie podobnych wspólnych projektów.

Eksperci podsumowując podkreślają, że elektromobilność i dekarbonizacja transportu drogowego to obszary o dużym potencjale współpracy i zacieśniania relacji gospodarczych między Polską a Niemcami. – Mają one szansę stać się źródłem ogromnych korzyści i być motorem pobudzającym inwestycje i wymianę handlową pomiędzy oboma krajami. Niezwykle ważne jest tworzenie i budowanie wspólnych projektów/platform współpracy, które skupiając kluczowych interesariuszy sektora transportowego pozwolą na jego efektywny dalszy rozwój (przykładem takiej platformy jest polsko-niemiecki projekt Int-E-Grid). Co niezwykle istotne, nowe obszary współpracy obejmują zaawansowane, przyszłościowe technologie, bez których osiągnięcie wspólnego celu, jakim jest neutralność klimatyczna w 2050 roku, nie będzie możliwe – dodają.

Źródło: Forum Energii

Forum Energii: 10 kroków do wyjścia z kryzysu energetycznego