Fedorska: Cement na zielonym celowniku w Niemczech

2 września 2021, 07:25 Opinie
Źródło: freepik
Źródło: freepik

Aktywiści na rzecz ochrony klimatu oraz politycy koncentrowali się przez ostatnie kilka lat głównie na szkodliwych emisjach CO2 w transporcie i energetyce. Strategia klimatyczna niemieckich producentów składa się z dwóch elementów – zmniejszenia zawartości klinkieru w cemencie i wykorzystania OZE w jego produkcji – pisze Aleksandra Fedorska, współpracownik BiznesAlert.pl.

Często przytaczanym przykładem szkodliwej dla klimatu branży jest na przykład lotnictwo pasażerskie. Jak się jednak okazuje, jest ono jednak znacznie mniej emisyjne niż wytwarzanie cementu. Na obecnym, znacznie bardziej zaawansowanym etapie transformacji energetycznej i polityki klimatycznej to właśnie przemysł i budownictwo zwracają na siebie coraz większą uwagę. Przykładem działań na rzecz ochrony klimatu w tych branżach jest na przykład zielona stal. Innym ważnym aspektem są także zmiany w procesach produkcyjnych materiałów takich jak cement, którego produkcja odpowiada za osiem procent światowej emisji dwutlenku węgla. Około dwie trzecie to emisje powstające w procesie odkwaszania kamienia wapiennego i innych procesów chemicznych, podczas gdy jedna trzecia jest wynikiem wytwarzania energii koniecznej do produkcji cementu.

Należy tu jednak zaznaczyć, że producenci cementu w wielu krajach europejskich już od dość dawna starają się o redukcję szkodliwych dla klimatu emisji. Od 1990 roku w niemieckim przemyśle cementowym udało się ograniczyć te emisje o 20–25 procent. Z ustaleń niemieckiego urzędu ds. ochrony środowiska wynika że 95 procent cementu zużywanego w Niemczech produkowana jest na miejscu, przez niemieckich producentów, którzy w 2018 roku wyemitowali łącznie 20 milionów ton CO2. Przemysł cementowy zatrudnia w Niemczech ponad 8000 pracowników i generuje obroty wynoszące blisko trzech miliardów euro.

Strategia klimatyczna niemieckich producentów składa się z dwóch elementów. Jednym z nich jest zmniejszenie zawartości klinkieru w cemencie. Jest to względnie prosta metoda stosowana także przez szwajcarski koncern Holcim. Drugim ważnym aspektem są źródła energii, które są wykorzystywane do produkcji cementu. Wraz ze wzrastającym wkładem OZE w miksie energetycznym, spada emisyjność mocy wykorzystywanej przez zakłady produkcyjne. Niemiecki urząd ds. ochrony środowiska ocenił, że w 2019 roku zaledwie niecałe 33 procent energii w przemyśle cementowym pochodziło z węgla, koksu i gazu.

Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Cementowego (VDZ) przyznaje, że przemysł ten doszedł obecnie do granicy możliwości redukcji CO2. Dalsze postępy są przy kontynuacji konwencjonalnej produkcji prawdopodobnie nie do osiągnięcia, stwierdza VDZ. Zielony i bardziej sympatyczny dla klimatu cement wymaga bowiem zaangażowania całego łańcucha produkcyjnego, począwszy od planistów i architektów po budowę nowych instalacji do produkcji betonu. W swoich publikacjach VDZ przedstawia dwie możliwe drogi rozwoju. Pierwsza polegałaby na zmianie części surowców stosowanych obecnie w produkcji cementu, na surowce zastępcze i niskoemisyjne. Może to jednak wpłynąć na jego właściwości, takie jak stabilność i wytrzymałość. Druga ścieżka rozwoju to technologie związane z wyłapywaniem i magazynowaniem dwutlenku w węgla (Carbon Capture and Utilisation/Storage – CCUS).

O stosowaniu CCUS w europejskiej branży cementowej mówi się już od 2016 roku. Wdrożono także przedsięwzięcie o nazwie European Cement Research Academy (ECRA). W ramach projektu badane są technologie wychwytywania dwutlenku węgla, które można następnie wykorzystać fizycznie, materiałowo lub energetycznie. Składowanie CO2 w rozumieniu CCS pozostaje przedmiotem dyskusji w kontekście europejskim i międzynarodowym. Niemiecki urząd ds. ochrony środowiska jest jednak obecnie krytycznie nastawiony do magazynowania podziemnego CO2 na terenie kraju.

Johannes Ruppert z VDZ w rozmowie z BiznesAlert.pl przyznał, że instytucja ta zaleca swoim członkom wykorzystanie technologii CCS w magazynach pod Morzem Północnym. Samo VDZ nie jest jednak pośrednikiem ani nie jest współwłaścicielem magazynów CO2, lecz raczej widzi się w tej kwestii jako instytucja badawczo-doradcza. Ruppert prowadzi często szkolenia na temat zastosowania CCS w przemyśle cementowym, podczas których prezentuje technologie i możliwości techniczne umożliwiające magazynowanie CO2. Równocześnie przypomina, że ich stosowanie może oznaczać wzrost kosztów produkcji cementu nawet o 100 procent.

Think tanki: Niemcy powinny potroić wysiłki w walce ze zmianami klimatu