Sawicki: Fundusz transformacji energetycznej, czyli Europa sobie, a Polska sobie

22 listopada 2019, 07:30 Atom
atom energetyka jądrowa

Pięć krajów przeniosło część swoich uprawień do emisji CO2 do Funduszu Modernizacyjnego. W efekcie Fundusz dedykowany transformacji energetycznej zwiększył się z 315 mln uprawień do 660 mln. Wśród nich nie ma Polski, która ma własny plan gospodarowania tymi środkami – pisze Bartłomiej Sawicki, redaktor BiznesAlert.pl.

Fundusz Modernizacyjny

Celem Funduszu Modernizacyjnego, który powstał wraz kolejną już czwartą reformą systemu EU ETS, jest finansowanie modernizacji systemów energetycznych. Państwo członkowskie musi zaproponować inwestycję Europejskiemu Bankowi Inwestycyjnemu i Komisji Europejskiej – te instytucje oceniają ją w ramach „komitetu inwestycyjnego”. Komitet składa się z piętnastu członków: dziesięciu z nich reprezentuje państwa wczłonkowskie, będące jego beneficjentami, a pozostali to przedstawiciele Komisji Europejskiej, EBI i trzech państw członkowskich, nie będących jego beneficjentami.

Wysokość pozyskanych środków może zostać zwiększona o 0,5 procent całkowitej liczby uprawnień, jeśli całkowita ich ilość w kolejnym etapie reformy systemu ETS nie jest w pełni wykorzystywana. Fundusz Modernizacyjny ma finansować sprzedaż 315,6 mln uprawnień w scenariuszu bazowym i 394,5 milionów w maksymalnym. Wielkość funduszu zależy od ceny uprawnień do emisji CO2. Polska byłaby największym beneficjentem tego mechanizmu, partycypując aż w ok. 43 procent jego budżetu. Fundusz Modernizacyjny, który będzie działać w latach 2021-2030 będzie korzystał ze środków pozyskanych dzięki sprzedaży dwóch procent ogólnej puli uprawnień do emisji CO2.

Dnia 30 września 2019 roku państwa członkowskie musiały powiadomić Komisję Europejską o ilości uprawnień, które chcą wykorzystać. Do 31 grudnia 2024 roku Komisja Europejska ma również dokonać przeglądu warunków inwestycji. Fundusz modernizacyjny, ustanowiony na podstawie zmienionej dyrektywy w sprawie ETS, zwiększy się ponad dwukrotnie w stosunku do pierwotnie przewidywanej wielkości, w następstwie decyzji pięciu beneficjentów z państw członkowskich UE o zwiększeniu liczby uprawnień do emisji, które przekażą do funduszu.

Fundusz Modernizacji będzie wspierać modernizację systemów energetycznych dziesięciu państw członkowskich UE o niższych dochodach: Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Węgier, Łotwy, Litwy, Polski, Rumunii i Słowacji. Priorytetowe obszary funduszu obejmują OZE, poprawę efektywności energetycznej, modernizację sieci i magazynowanie energii oraz wspieranie sprawiedliwiej transformacji w regionach zależnych od węgla. Każde państwo członkowskie będące beneficjentem może określić obszary, w których chce inwestować.

CEEP: Nadchodzi czas decyzji o funduszach dla energetyki

Fundusz będzie dwa razy większy

Fundusz może być powiększony o dodatkowe uprawnienia, w zależności od tego, ile jest potrzebne do bezpłatnego przydziału dla przemysłu. Dodatkowe przydziały uprawnień mogą pochodzić z przydziałów związanych z derogacją na mocy art. 10c dyrektywy w sprawie ETS – który dotyczy bezpłatnych przydziałów dla sektora energetycznego w państwach członkowskich o niższych dochodach – lub z przydziałów rozdzielanych między niektóre państwa członkowskie dla celów solidarnościowych czy budowy połączeń międzysystemowych.

Agencja Platts podaje, że pięć państw członkowskich będących beneficjentami tego rozwiązania (Chorwacja, Czechy, Litwa, Rumunia i Słowacja) skorzystało z jednej lub dwóch opcji, powiadamiając Komisję o swoich decyzjach w terminie do 30 września 2019 roku. W rezultacie szacuje się, że do funduszu modernizacyjnego zostanie dodanych ponad 350 milionów uprawnień, co oznacza, że fundusz zwiększy się dwukrotnie do 660 mln. Uprawnienia z Funduszu Modernizacyjnego będą sprzedawane na wspólnej platformie aukcyjnej w równych częściach za każdy rok w okresie 2021–2030. Średnia cena uprawnień do emisji, sprzedawanych dotychczas na aukcjach w 2019 roku, wynosi 24 euro. Przy tej cenie 660 mln uprawnień w Funduszu Modernizacyjnym byłoby warte ponad 16,3 mld euro. Ostateczna zebrana kwota będzie zależeć od rozwoju cen aukcyjnych w okresie do 2030 roku.

Jak działa mechanizm powiększania funduszu modernizacyjnego? Tłumaczy prezes GateBrussels Paweł Wróbel w rozmowie z portalem BiznesAlert.pl. Każde z państw, które w ramach artykułu 10c dyrektywy EU ETS będzie od 2021 roku uprawnione do derogacji, mogło przetransferować do funduszu modernizacyjnego swoją pulę uprawnień w przypadku nie korzystania z takiej derogacji. Uprawnienia, którymi można zasilić fundusz pochodzą z krajowej puli aukcyjnej. – Zgodnie z artykułem 10d o funduszu modernizacyjnym, każde z państw ma tzw. własną kopertę krajową, w której jest dedykowana im ilość uprawnień. Polska jest największym beneficjentem, posiadając ponad 43 procent z początkowej puli, a więc z dwóch procent wszystkich uprawnień, z których składa się fundusz. Państwa, które zdecydowały się wytransferować część w ramach swojej puli aukcyjnej (która mogła być dedykowana derogacji – red.) do funduszu modernizacyjnego, tak naprawdę transferują swoje uprawnienia do swojej koperty. Zyskuje na tym tylko to państwo, które przeznacza swoją część uprawnień. Choć dzięki temu zwiększa się wartość całego funduszu. Państwa, które nie zamierzają korzystać z derogacji w ramach art. 10c mają także możliwość pozostawienia tych uprawnień w swojej puli aukcyjnej – tłumaczy ekspert.

Polska idzie własną drogą: „Krajowy fundusz celowy”

Polska ma jednak własny plan jak wykorzystać środki pochodzące ze sprzedaży uprawień do emisji CO2. Jak czytamy z w lipcowych rekomendacjach Ministra Środowiska dla KPRM(„System EU ETS po 2020 r. – rekomendacje”) , zaproponowano, aby podział puli aukcyjnej przypadającej Polsce w kolejnym okresie rozliczeniowym dotyczyły zrezygnowania z derogacji dla energetyki, sprzedaż całej puli aukcyjnej dostępnej dla Polski na aukcjach i przeznaczenie dochodów ze sprzedaży 275 mln uprawnień do emisji na zasilenie krajowego funduszu celowego na modernizację sektora energetycznego, za który odpowiedzialny byłby minister odpowiadający za energetykę. W latach 2020-2021 w dokumencie dotyczącym rekomendacji zaproponowano sprzedaż na aukcjach uprawnień do emisji niewykorzystanych (w ramach art. 10c dyrektywy EU ETS) w obecnym okresie rozliczeniowym. Szacunkowo jest to 60-70 mln uprawnień do emisji. Uzyskane w ten sposób pieniądze mają być dochodami budżetu państwa, w tym środki ze sprzedaży 30 mln uprawnień mają zostać przeznaczone na inwestycje w sektorze energetycznym. Środki powinny zostać przeznaczone na inwestycje mające na celu realizację Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu na lata 2021-2030, chodzi o energetykę jądrową, modernizację jednostek wytwórczych w sektorze energetycznym, rozwój sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, w tym ciepłowniczych, poprawę efektywności energetycznej, w tym w budownictwie, OZE wraz z infrastrukturą towarzyszącą, w tym budowle piętrzące umożliwiające instalację elektrowni wodnych, ograniczanie emisji z transportu, w tym elektromobilność, magazynowanie energii, rozwój wykorzystania paliw wodorowych, zwiększenie połączeń międzysystemowych między państwami UE, działania zapewniające sprawiedliwą transformację.

MŚ chce przeznaczyć środki ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 na modernizację energetyki

Krajowy fundusz celowy pod lupą Brukseli?

Czy Polska mogłaby postąpić podobnie? Nasz kraj planuje utworzenie celowego funduszu poza systemem EU ETS. – Taka możliwość nie jest przewidziana w tekście dyrektywy EU ETS. Tu pojawia się więc pytanie czy taki mechanizm otrzyma aprobatę ze strony Brukseli? Jeśli będzie to mechanizm uznany za pomoc publiczną państwa to będzie musiał być zatwierdzony przez Komisję Europejską.

W przypadku funduszu modernizacyjnego państwa beneficjenci powinny finansować ze swojej puli inwestycje z tzw. listy priorytetowej, która obejmuje m.in. rozwój OZE, efektywności energetycznej, magazynowania, sieci, zwiększanie połączeń międzysystemowych oraz wspieranie sprawiedliwej transformacji w regionach węglowych – tłumaczy Paweł Wróbel. W ramach tej listy państwa decydują o selekcji i wyborze inwestycji do wsparcia. – Jeśli zaproponują projekty spoza listy to muszą być one zatwierdzone przez Europejski Bank Inwestycyjny oraz pozytywnie ocenione przez komitet inwestycyjny w którym zasiadają przedstawiciele państw członkowskich, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Inwestycyjnego – wyjaśnia Wróbel.

W czasie negocjacji rewizji dyrektywy EU ETS Polska walczyła o utrzymanie derogacji oraz stworzenie funduszu modernizacyjnego. Zależało nam na zachowaniu jak największej elastyczności i kompetencji po stronie beneficjentów, w tym na możliwości transferowania puli z derogacji do funduszu.

– Uważam, że wspieranie inwestycji, które są na w/w priorytetowej liście, np. budowa farm wiatrowych czy modernizacja ciepłownictwa łatwiej będzie można realizować za pośrednictwem funduszu modernizacyjnego, którego funkcjonowanie jest już dokładnie ustalone i zapisane w dyrektywie, niż poprzez krajowy mechanizm, który trzeba dopiero stworzyć i uzyskać dla niego zgodę Komisji Europejskiej – podkreśla ekspert. Zaangażowanie w fundusz modernizacyjny EBI i KE oznacza, że w przypadku finansowania priorytetowych inwestycji będzie duża przychylność obu instytucji np. w zakresie interpretacji kwestii dot. pomocy publicznej. Tworzenie krajowego mechanizmu oznacza otwarcie negocjacji z Komisją zasad jego funkcjonowania.

Transformacja energetyczna: polska droga do gospodarki niskoemisyjnej (ANALIZA)

Fundusz własny czy unijny?

Zdaniem Pawła Wróbla warto rozważyć czy rezygnując z możliwości przetransferowania części krajowej puli aukcyjnej do naszej koperty w ramach Funduszu Modernizacyjnego nie ryzykujemy. – Może okazać się, że przy kolejnej rewizji EU ETS, gdy pojawi się postulat powiększenia Funduszu Modernizacyjnego to państwa, które finansują fundusz, a nie są jego beneficjentami zarzucą nam, iż sami nie korzystamy z okazji jego zwiększenia. Już obecna dyrektywa mówi o możliwości powiększenia tego funduszu o 0,5 procent uprawnień, jeśli przemysłowi nie będzie trzeba dodać darmowych uprawień. Kolejne rewizje ogłoszone przez przewodnicząca Komisji, Ursulę von der Leyen, pokazują, że jest szansa, aby wprowadzić do dyskusji o EU ETS temat powiększenia funduszu o dodatkowe uprawnienia – podkreśla Wróbel.

Jest to możliwe tym bardziej, że katalog priorytetowych inwestycji jest całkowicie zgodny z celami polityki klimatycznej promowanej przez Komisję Europejską i Parlament Europejski. Obie instytucje są zainteresowane tym, aby fundusz okazał się sukcesem. Jeśli tak będzie to dużo łatwiej będzie optować za jego zwiększeniem. Sojuszników będzie można znaleźć po stronie zwolenników ambitnej polityki klimatycznej czyli głównie w PE. – Należy jednak pamiętać, że fundusz jest finansowany przez wszystkie państwa UE, a beneficjentami jest tylko dziesięć. Dlatego jeśli sami nie dbamy o powiększeniu funduszu to może to być wykorzystane przeciwko nam powiedział ekspert. Dlatego też zdaniem naszego rozmówcy dyskutując o kolejnej rewizji warto przywrócić beneficjentom możliwość takiego transferu, który zgodnie z obecnymi regulacjami minął 30 września br.

– Fundusz ma duże szanse na trwałe stać się mechanizmem finansowania transformacji energetycznej, od Polski jako największego beneficjenta zależy czy okaże się sukcesem. Duże znaczenie będzie miało to jakie inwestycje będziemy finansować oraz jak sprawnie będą one realizowane – wyjaśnia Paweł Wróbel.

Podsumowując, pozostaje wiele pytań. Czy celowy fundusz krajowy zostanie zaakceptowany przez Brukselę? Czy nie lepiej będzie Polsce skorzystać z derogacji i zabiegać o zwiększenie funduszu modernizacyjnego w kolejnej fazie reformy systemu EU ETS? Dlaczego pojawił się pomysł powołania celowego funduszu krajowego? Prawdopodobnie dlatego, że jest wysoce wątpliwe, że Bruksela zgodzi się na finansowanie atomu z Funduszu Modernizacyjnego, a modernizacja jednostek węglowych jest według dyrektywy niemożliwa. Nie wiadomo również czy inwestycje wymienione w rekomendacjach („System EU ETS po 2020 r. – rekomendacje”, dokument przedłożony KPRM przez ministra środowiska) to właśnie bloki węglowe. Atom i węgiel nie znajdują się na liście technologii priorytetowych, które mogą być wspierane z Funduszu. Nie jest wykluczone, że z tego powodu Polska planuje utworzyć własny fundusz i nie zwiększać własnej koperty w Funduszu Modernizacyjnym. Czy to ten fundusz dofinansuje budowę atomu w Polsce?

Opracował Bartłomiej Sawicki

Sprzedaż uprawień do emisji CO2 może pozwolić na budowę atomu w Polsce