Goldman Sachs ostrzega, że boom na sztuczną inteligencję może wejść w fazę rosnącej presji kosztowej. Bank wskazuje, że największe firmy chmurowe w USA mogą w tym roku wydać na inwestycje więcej niż wynoszą ich przepływy operacyjne, a zwroty z AI wciąż pozostają ograniczone.
Szef global equity research w Goldman Sachs, James Covello, przyznał, że nie doszacował tempa adopcji AI przez konsumentów, ale podtrzymał sceptycyzm wobec zysków generowanych przez firmy.
Według banku 95 proc. organizacji inwestujących w generatywną AI nadal nie widzi mierzalnych efektów finansowych.
Chmury na granicy możliwości
Goldman zwraca też uwagę na rosnące nakłady czterech największych graczy chmurowych: Microsoftu, Amazona, Alphabetu i Meta.
Łączne wydatki inwestycyjne tych firm mogą przekroczyć 600 mld dolarów w tym roku, co budzi pytania o trwałość takiego modelu finansowania infrastruktury AI.
Spór o przyszłość rynku
Z oceną Goldmana nie zgadza się SemiAnalysis, które twierdzi, że AI agentowe zaczyna już przynosić realną wartość biznesową.
Spór sprowadza się do pytania, czy obecne inwestycje w AI przełożą się na trwały wzrost zysków, czy też rynek wyprzedza fundamenty.
BA/S


