Kompania Węglowa przetrwa do grudnia. A później…

1 października 2015, 07:52 Energetyka
Zabytkowa_kopalnia_węgla_kamiennego_-GUIDO-_-_przemasban105
Zabytkowa kopalnia węgla kamiennego.

KOMENTARZ

Bartłomiej Derski, Rafał Zasuń

WysokieNapiecie.pl

Środowa decyzja rządu przedłużyła funkcjonowanie Kompanii Węglowej tylko do grudnia – wynika z informacji portalu WysokieNapiecie.pl. O jej dalsze losy będzie się już martwić następny rząd. Takie zapewnienie mieliśmy nieoficjalnie otrzymać także z Brukseli.

Przedstawiony w środę nowy program ratowania Kompanii Węglowej da nierentownej spółce kolejny zastrzyk pieniędzy, które wystarczą jej do grudnia. Z politycznego punktu widzenia to najważniejsza dla rządu informacja – Kompania będzie wstanie wypłacać pensje przynajmniej do wyborów.

Bruksela poczeka do wyborów

Do 25 października nowego programu ratunkowego nie powinna zablokować także Komisja Europejska.

Według naszych źródeł premier Ewa Kopacz na unijnym szczycie w sprawie nielegalnych imigrantów nieoficjalnie uzyskała zapewnienie od Niemca Martina Selmayra, szefa gabinetu przewodniczącego Komisji Jeana Clauda Junckera, że Bruksela wstrzyma się z wszelkimi decyzjami do wyborów.

Z oficjalnych informacji uzyskanych przez WysokieNapiecie.pl w unijnej Dyrekcji Generalnej ds. Konkurencji wynika, że Komisja czeka na nowe propozycje i zamierza kontynuować „konstruktywny dialog” z polskim rządem. Na czwartek zaplanowano kolejne spotkanie urzędników z Warszawy i Brukseli.

Inżynieria finansowa

Wniesienie akcji Kompanii Węglowej do państwowego Towarzystwa Finansowego Silesia musi trochę potrwać – będzie potrzebna ich wycenia, następnie rejestracja w KRS. A potem otwiera się pole do inżynierii finansowej. Możliwości, jak twierdzą nasze źródła, jest wiele – TF Silesia, która została dokapitalizowana akcjami spółek skarbu państwa na kwotę ok. 1,4 mld zł pożyczy Kompanii pieniądze na warunkach rynkowych. Jeśli KW nie będzie mogła tych pieniędzy oddać, co jest bardzo prawdopodobne, to TF Silesia po prostu skonwertuje swą wierzytelność na podwyższony kapitał KW. Konwersji na akcje TF Silesia ulegnie też zaliczka 500 mln zł, którą za cztery kopalnie przekazał jej już Węglokoks. Notabene Węglokoks te pieniądze sam otrzymał od Skarbu Państwa.

– Inżynieria finansowa jest niezbadana – śmieje się nasz rozmówca znający kulisy rządowego planu. Ale dodaje, że tak czy owak udziałowcami TF Silesia będą musieli zostać jacyś inwestorzy. W domyśle energetyka. Na prywatnych inwestorów nie ma co liczyć (choć minister skarbu Andrzej Czerwiński wyrażał nadzieję, że i tacy w końcu się znajdą), więc tylko udział kontrolowanych przez państwo spółek giełdowych zmniejszy nieco prawdopodobieństwo wszczęcia przez Brukselę postępowania przeciwko Polsce. Ryzyko uznania tego planu za niedozwoloną pomoc publiczną i nakazanie jej zwrotu wciąż będzie jednak wysokie.

Kompania musi też przedłużyć memorandum z bankami, które zgodziły się na razie nie egzekwować wierzytelności z obligacji. Zapewne pieniądze z TF Silesia pójdą na spłatę tych długów.

Ochotnicy energetycy

Wśród „ochotników”, którzy mogą sfinansować funkcjonowanie i – oby także – restrukturyzację KW, są już państwowe PGE, Energia i PGNiG. Minister skarbu chciałby w tym gronie widzieć jednak kolejne państwowe spółki.

Jak „ochotnicy” mieliby ratować KW? O tym przeczytają Państwo w dokończeniu analizy w serwisie WysokieNapiecie.pl