Rosjanie szukają sposobu na ubezpieczenie budowniczego Nord Stream 2

1 października 2020, 07:15 Alert
Akademik Czerski w porcie Mukran fot. Youtube
Akademik Czerski w porcie Mukran fot. Youtube

Według źródeł Ria Novosti, ubezpieczycielem pracy przy budowie Nord Stream 2 może zostać firma rosyjska, która została objęta sankcjami amerykańskimi. Rosyjskie Narodowe Towarzystwo Reasekuracyjne (RNTR) może wziąć na siebie reasekurację tego ubezpieczenia. Nie jest jednak przesądzone, czy Duńczycy zaakceptują takie rozwiązanie.

Ubezpieczenie i sankcje amerykańskie

Kilka tygodni temu międzynarodowa grupa ubezpieczycieli IG P&I Club wystosowała oświadczenie, w którym poinformowała, że nie zamierza ubezpieczać żadnych prac związanych z Nord Stream 2 w obawie przed sankcjami amerykańskimi.

Według RIA Novosti, firma rosyjska, która już znajduje się na liście sankcji amerykańskich, może podjąć takie ryzyko, co nie tworzy dla niej dodatkowego obciążenia operacyjnego. Reasekurować ubezpieczenie może z kolei RNTR. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy na takie rozwiązanie zgodzą się Duńczycy. Zgodnie z pozwoleniem na budowę w duńskiej WSE, statki realizujące prace przy konstrukcji gazociągu muszą zostać ubezpieczone na wypadek szkód, np. w przypadku rozlewu paliwa do morza. W domyśle powinna to być uznana i wiarygodna firma międzynarodowa. Nie jest jasne czy firma ubezpieczeniowa, która wcześniej została objęta sankcjami jest przykładem wiarygodności.

Jeżeli Duńczycy zakwestionują takie rozwiązanie, budowa Nord Stream 2 mogłaby nie ruszyć z powodów administracyjnych, a duńska zgoda na budowę mogłaby zostać cofnięta.

Ria Novosti/Mariusz Marszałkowski

Marszałkowski: Czas ostatecznej próby Nord Stream 2