Aresztowanie Nawalnego może uderzyć w Nord Stream 2. Projekt dalej stoi

18 stycznia 2021, 06:00 Alert
Aleksiej Nawalny Flickr
Aleksiej Nawalny. Fot.: Flickr

Aresztowanie opozycjonisty rosyjskiego Aleksieja Nawalnego może przywrócić presję na porzucenie spornego projektu Nord Stream 2 przez Niemcy. Świat zachodni zgodnie potępia działania Kremla w tej sprawie. Sankcje wobec tego projektu już zaszkodziły jego budowie, która nie została wznowiona mimo zapowiedzi.

Przyszły doradca nowego prezydenta USA Joe Bidena zaapelował o jak najszybsze uwolnienie Aleksieja Nawalnego z więzienia. Ten opozycjonista z Rosji został zatrzymany 17 stycznia po powrocie do Moskwy z Niemiec, w których był leczony po otruciu przez służby rosyjskie.

Jake Sullivan mający objąć stanowisko głównego doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego w administracji Joe Bidena po jego inauguracji zaplanowanej na 20 stycznia zaapelował o „natychmiastowe uwolnienie” Nawalnego na Twitterze. Rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Rosji Maria Zacharowa odparła, że politycy zagraniczni powinni szanować prawo międzynarodowe i skupić się na problemach ich własnych krajów.

Również departament stanu USA kontrolowany jeszcze przez administrację ustępującego Donalda Trumpa wezwał Kreml do zwolnienia Nawalnego. Sekretarz Mike Pompeo ocenił, że jego kraj „potępia” aresztowanie i walkę z opozycją w Rosji, domagając się „natychmiastowego i bezwarunkowego zwolnienia” tego opozycjonisty.

Kraje bałtyckie wezwały Unię Europejską do przyjęcia nowych sankcji w odpowiedzi na uwięzienie Nawalnego. Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zaapelował o „natychmiastowe uwolnienie” go. Unia Europejska ma omówić odpowiedź na działania Rosji w poniedziałek, 18 stycznia. Premier RP Mateusz Morawiecki wezwał Unię Europejską do szybkiej i jednoznacznej odpowiedzi, a władze Rosji do uwolnienia zatrzymanego opozycjonisty.

Sprawa otrucia Nawalnego była jesienią 2020 roku istotnym tematem dyskusji o przyszłości projektu Nord Stream 2. Partia Zielonych w Niemczech apelowała w odpowiedzi na nią o zatrzymanie tego spornego gazociągu z Rosji, ale bezskutecznie. Dalszy rozwój wypadków po aresztowaniu Nawalnego może mieć wpływ na debatę publiczną w Niemczech na temat Nord Stream 2.

Tymczasem minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas zadeklarował, że jest gotów do rozmów z USA o przyszłości projektu Nord Stream 2 wbrew wcześniejszym deklaracjom, iż jest to projekt europejski, który powinien być realizowany suwerennie bez wpływów zewnętrznych. Nicholas Burns, doradca Bidena z czasu kampanii prezydenckiej niezwiązany z ekipą przygotowującą nową administrację (transition team – przyp. red.) zaproponował, by Niemcy zatrzymały budowę Nord Stream 2, a w zamian USA mogłyby zawiesić sankcje przeciwko temu przedsięwzięciu, dając przestrzeń do „poufnej i spokojnej rozmowy” z Niemcami i innymi państwami zaangażowanymi w ten projekt.

Prawdopodobnie to sankcje USA spowodowały, że budowa Nord Stream 2 nie ruszyła wbrew zapowiedziom 15 stycznia. Handelsblatt donosi, że informacja o terminie wznowienia prac może się pojawić pod koniec stycznia lub na początku lutego.

Reuters/Kommiersant/Handelsblatt/Wojciech Jakóbik

Ubezpieczyciel Nord Stream 2 się wycofuje. To dlatego budowa stoi?