Perzyński: Pura Vida, czyli jak Kostaryka stawia na czyste życie i czystą energię

24 grudnia 2021, 07:35 Energetyka
Flaga Kostaryki. Źródło: Pixabay
Flaga Kostaryki. Źródło: Pixabay

W zeszłym tygodniu opisywaliśmy Bhutan jako prymusa walki ze zmianami klimatu, tymczasem po piętach depcze mu Kostaryka. To środkowoamerykańskie państwo charakteryzuje się wielką bioróżnorodnością i bogactwem kultury, przez co nazywane jest „najbardziej kolorowym krajem świata”. Wydaje się jednak, że z całej palety barw, w kostarykańskiej polityce energetycznej i klimatycznej dominuje kolor zielony – pisze Michał Perzyński, redaktor BiznesAlert.pl.

Kostaryka to ciekawe miejsce – od lat 40. nie posiada własnej armii, co wpisane jest do konstytucji; dla Kostarykańczyków jest powodem do dumy. Mieszka tam nieco ponad 5 milionów osób, klimat jest tropikalny. Jest tam sporo wulkanów, to obszar aktywny sejsmicznie. Ciekawostką może być to, że żyją tam 52 gatunki kolibrów. Nieoficjalnym mottem tego kraju jest „Pura Vida”, czyli „czyste życie”. Ma to sens, jeśli spojrzeć na tutejszą energetykę i politykę klimatyczną.

Energetyka wodna

Miks energetyczny Kostaryki w 2020 roku prezentował się następująco: 65,9 procent energii pochodziło z elektrowni wodnych, 11,4 z wiatru, 7,3 z biomasy. 99,5 procent ludności ma dostęp do energii elektrycznej. Warunki dla energetyki wodnej są tu doskonałe z powodu ekstremalnych opadów deszczu i wielu rzek. Największe jednostki wodne w Kostaryce to: zapora na jeziorze Arenal, zapora na jeziorze Cachi, zapora Rio Macho, zapora Pirris, zapora Reventazón i planowany projekt elektrowni wodnej El Diquís. Tama na jeziorze Arenal została zbudowana w 1979 roku jako pierwsza zapora przeznaczona wyłącznie do wytwarzania energii wodnej. Znajduje się ona nieopodal słynnego wulkanu Arenal, jednej z głównych atrakcji turystycznych Kostaryki. Tylko ta elektrownia wodna jest w stanie zapewnić do 12 procent energii zużywanej w kraju. Tamy na jeziorze Cachi, Rio Macho i Pirris są zasilane przez rzekę Rio Reventazón i jej dopływy.

Zapora Cachi znajduje się na sztucznym jeziorze, które zostało zbudowane w latach 70. XX wieku i wytwarza wystarczającą ilość energii, aby zasilić około 330 tysięcy domów w Kostaryce, zapobiega również powodziom. Elektrownia wodna Rio Macho działa od 1963 roku, dostarczając energię wodną dla środkowej Kostaryki. W dolnym biegu zapora Pirris jest jedną z największych tego typu instalacji w Kostaryce i może zasilić 160 tysięcy domów. Zapora El Diquís wciąż pozostaje w fazie planów, ale ma to być jedna z największa tego typu jednostka w Ameryce Środkowej z 631 MW mocy, co wystarczy do zaspokojenia zapotrzebowania na energię elektryczną około miliona osób. Niedawno otwarta tama Reventazón, obecnie największy projekt hydroelektryczny w Ameryce Środkowej, znajduje się na rzece o tej samej nazwie. Ma ona moc 305,5 MW.

Kostaryka chce być liderem walki ze zmianami klimatu

W tym miejscu warto zaznaczyć, że Kostaryka jest eksporterem energii. Kostarykański Instytut Energii Elektrycznej (ICE) rozpoczął sprzedaż nadwyżki na regionalny rynek Ameryki Środkowej w 2015 roku. Energia elektryczna z Kostaryki zasila Gwatemalę, Nikaraguę, Panamę, Honduras i Salwador. Do 2019 roku kraj ten zarobił w ten sposób ponad 180 milionów dolarów.

Wyzwania środowiskowe

W 2007 roku administracja byłego prezydenta Kostaryki Oscara Ariasa Sáncheza ogłosiła cel, by Kostaryka stała się drugim krajem neutralnym pod względem emisji dwutlenku węgla na świecie (pierwszym był Bhutan) do 2021 roku, co miało uświetnić 200-tną rocznicę niepodległości od Hiszpanii. Cel ten najwidoczniej okazał się nieco zbyt ambitny, ponieważ w grudniu 2021 roku kraj ten wciąż nie jest neutralny klimatycznie. Jednym z wyzwań, przed którymi stoi Kostaryka w dążeniu do neutralności węglowej, jak w wielu innych krajach, są finanse – podobnie jak Bhutan, Kostaryka posiada bardzo wysoki indeks szczęścia, ale niestety nie należy do państw zamożnych. Kolejną kłopotliwą przeszkodą w realizacji celu neutralności klimatycznej jest sektor transportu, który odpowiada za ponad 50 procent wszystkich emisji gazów cieplarnianych wytwarzanych przez kraj, i trzeba przyznać, że jest to pięta achillesowa w całej tej układance. Kostaryka zajmuje również trzecie miejsce w Ameryce Łacińskiej pod względem ilości samochodów spalinowych, co sprawia, że ​​potrzeba przejścia na bardziej przyjazne dla środowiska formy transportu będzie najwyższym priorytetem władz Kostaryki w przyszłości. Tajemnica sukcesu polityki klimatycznej Kostaryki tkwi w jej bujnych lasach, które pochłaniają gigantyczne ilości dwutlenku węgla, inną kwestią jest dekarbonizacja transportu – władze chcą całkowicie zelektryfikować ten sektor do 2050 roku.

Kostaryka rozwija OZE

Z drugiej strony Kostaryka jest aktywna, jeśli chodzi o międzynarodową politykę klimatyczną. Podczas szczytu COP26 w Glasgow kraj ten wraz z Danią przyjął inicjatywę Beyond Oil & Gas Alliance (BOGA), który będzie dążyć do sprawiedliwego odejścia od ropy i gazu. Sojusz ten obejmuje również Szwecję i Grenlandię z krajów nordyckich, a także Francję, Irlandię, Quebec i Walię jako głównych członków. BOGA jest pierwszym tego rodzaju sojuszem rządów, które za cel stawiają sobie to, by ustalić datę zakończenia poszukiwań i wydobycia ropy i gazu oraz ograniczyć wydawanie nowych koncesji lub podjąć inne znaczące środki, które przyczynią się do wspólnego celu dostosowania wydobycia ropy i gazu do celów zawartych w porozumieniu paryskim. Oprócz głównych członków, Kalifornia, Nowa Zelandia i Portugalia są członkami stowarzyszonymi. Włochy dołączyły jako „przyjaciel” tej inicjatywy.

Sukcesy

Sprawy w Kostaryce nie przedstawiają się idealnie, ale z całą pewnością za sukces można uznać fakt, że udało się zatrzymać wylesianie. Począwszy od lat 80. rząd Kostaryki wdrożył politykę ochrony lasów naturalnych. Do 2016 roku ilość gruntów pokrytych lasami podwoiła się do ponad 50 procent całkowitej powierzchni kraju. Inną ciekawą inicjatywą jest program płatności za usługi środowiskowe (PES). Kostaryka stworzyła ten program w latach 90. jako część polityki zwalczania wylesiania. Sukces energetyki odnawialnej w Kostaryce jest częściowo spowodowany pionierskim działaniem tej inicjatywy. Dzięki niej właściciele gruntów otrzymują bezpośrednie płatności za usługi, gdy stosują technologie, które nie wpływają negatywnie na środowisko. Ekologiczne usługi, które mogą być świadczone, obejmują uzdatnianie wody, nawadnianie, wytwarzanie energii oraz ochronę bioróżnorodności i piękna krajobrazu. Pozwala to właścicielom gruntów, a zwłaszcza rolnikom, uzyskać dodatkowy dochód nawet w trudniejszych okresach.

Mimo problemów w niektórych obszarach, ludzie w Kostaryce żyją szczęśliwie, zdrowo i długo. W badaniu Bloomberga z 2015 roku Kostaryka została uznana za najzdrowszy kraj w Ameryce Łacińskiej i 24. na świecie. Średnia długość życia wynosi tam 80 lat. Według badań z 2016 roku, ubodzy Kostarykańczycy żyją dłużej niż ubodzy Amerykanie. Może to być również spowodowane czynnikami psychospołecznymi. Doskonale wpisuje się to w motto Pura Vida, które polega na spowolnieniu i relaksie, oraz radości z tego, co życie ma do zaoferowania.

Perzyński: Szczęście narodowe brutto, czyli dlaczego Bhutan pochłania więcej CO2, niż emituje