PGNiG: Nie zabraknie gazu dla Baltic Pipe

25 stycznia 2022, 14:30 Alert
Siedziba PGNiG. Fot.: Bartłomiej Sawicki/BiznesAlert.pl
Siedziba PGNiG. Fot.: Bartłomiej Sawicki/BiznesAlert.pl

PGNiG ujawnia w jaki sposób zamierza zapewnić gaz na potrzeby dostaw z Norwegii przez gazociąg Baltic Pipe, który ma osiągnąć pełną moc z końcem 2022 roku.

– System gazociągów łączących Norweski Szelf Kontynentalny z Europą Zachodnią (Gassled) działa na zasadzie Entry-Exit. Każdy z użytkowników systemu, w tym PGNiG, decyduje o tym, gdzie gaz wydobywany z własnych złóż będzie odbierany. Odbywa się to w oparciu o rezerwacje mocy w punktach wyjścia z systemu Gassled (Exit). PGNiG posiada rezerwacje w punkcie wyjścia Nybro (jednocześnie będącym początkiem gazociągu Baltic Pipe) i tam właśnie skieruje swoją produkcję z norweskich złóż – tłumaczy PGNiG. Nieoficjalnie można usłyszeć o szacunkowych 4-5 mld m sześc. wydobycia ze złóż z udziałami Polaków na szelfie.

– W związku z powyższym nie jest istotne który gazociąg Gassled (Europipe I czy Europipe II – przyp. red.) jest połączony z Baltic Pipe fizycznie. Punkt wyjścia Nybro ma takie same warunki rezerwacji i taryfę jak pozostałe punkty Exit Gassled. PGNiG do tej pory przesyłało gaz na rynki europejskie w oparciu o rezerwacje w punktach Emden, Dornum, Easington oraz St. Fergus. Od momentu rozpoczęcia przesyłu przez Baltic Pipe gaz PGNiG trafi do punktu Nybro – tłumaczy biuro prasowe spółki.

– System gazociągów łączących Norweski Szelf Kontynentalny z Europą Zachodnią jest zarządzany w oparciu o zasadę, że jego przepustowość musi odpowiadać wolumenowi wydobycia na Szelfie. Nie ma więc ryzyka, że w gazociągach zabraknie przepustowości. Operatorem systemu jest Gassco należące do państwa norweskiego – operator działa w ścisłej współpracy z norweską administracją naftową, która monitoruje działalność poszukiwawczo-wydobywczą na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Zapewnia to odpowiedni stopień koordynacji inwestycji w wydobycie i w infrastrukturę przesyłową – czytamy w komentarzu PGNiG dla BiznesAlert.pl. – Innymi słowy, fakt, że Baltic Pipe nie jest poprowadzony bezpośrednio do gazociągu odbierającego gaz z norweskich złóż PGNiG, nie ma najmniejszego znaczenia dla możliwości zasilania Baltic Pipe gazem odpowiadającym wolumenowo produkcji PGNiG na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.

Komentarz PGNiG to odpowiedź na dyskusje o tym, czy wystarczy gazu na potrzeby dostaw do Polski przez gazociąg Baltic Pipe opisaną po raz pierwszy w BiznesAlert.pl. Gazociąg Baltic Pipe to inwestycja operatora gazociągów przesyłowych Gaz-System. PGNiG zarezerwował część jego przepustowości wynoszącej 10 mld m sześc., która jest nieoficjalnie szacowana na 8,3 mld m sześc.

Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Polska potrzebuje większych magazynów gazu (ANALIZA)