PIE: Ceny energii podniosą inflację a długofalowo szkodzą zapóźnienia transformacji energetycznej

21 grudnia 2021, 12:15 Alert
żarówka energia energetyka fot. Pixabay
fot. Pixabay

Polski Instytut Ekonomiczny ostrzega, że wysokie ceny energii i gazu podniosą inflację, a bardziej długofalowo będą szkodzić zapóźnienia transformacji energetycznej w Europie Środkowo-Wschodniej.

Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego zmiana taryf za energię elektryczną i gaz podwyższy stopę inflacji w 2022 roku o 3,1 punktów procentowych. Sięgnie ona 9 procent w drugim kwartale 2022 roku.

PIE przekonuje, że kryzys podażowy oraz szybkie odbicie gospodarcze będą skutkowały wysoką inflacją. – Jeśli uwzględnimy rekordowe podwyżki taryf za energię elektryczną i gaz, inflacja w 2022 r. wyniesie 7,3 procent. Wysoki wzrost cen energii będzie miał przełożenie także na ceny żywności oraz towarów przemysłowych. Z kolei presja płacowa będzie prowadzić do wzrostu cen usług – ocenia Instytut.

– Działania podjęte przez rząd w ramach tarczy antyinflacyjnej obniżą CPI o 1,2 punktów procentowych w pierwszym kwartale oraz 0,3 punktów procentowych w drugim kwartale – w całym 2022 roku obniży to inflację o 0,3 punktu procentowego. Efektem ubocznym będzie jednak wyższy wzrost inflacji w 2023 roku. Spodziewamy się, że CPI wyniesie ok. 3,7 procent – to wciąż dużo wyżej niż górna granica dopuszczalnych wahań od celu Narodowego Banku Polskiego – przekonuje PIE.

Długofalowym ryzykiem gospodarczym dla państw Europy Środkowo-Wschodniej są zapóźnienia w transformacji energetycznej – ostrzega Instytut. Przypomina, że energetyka polska bazuje na węglu, który w 2020 roku odpowiadał za 70 procent produkcji energii elektrycznej. Dla porównania odsetek ten w Niemczech wynosi 24 procent, we Francji, bazującej na energetyce atomowej oraz wodnej, mniej niż 1 procent. – Rosnące koszty emisji CO2 w niewielkim stopniu można niwelować – ewentualne działania osłonowe dla konsumentów powodują większe wzrosty kosztów dla przedsiębiorstw. Negatywny wpływ na polski przemysł zacznie się ujawniać już w najbliższych latach.

Polski Instytut Ekonomiczny/Wojciech Jakóbik