Jest wstępne porozumienie Polski i Czech o przyszłości Kopalni Turów

25 maja 2021, 02:46 Alert
Kopalnia Turów
Odkrywka w Turowie

W nocy przed godziną drugą Premier Mateusz Morawiecki przekazał, że Polska jest blisko porozumienia z Czechami o przyszłości kopalni Turów. – Jesteśmy już bardzo bliscy porozumienia – poinformował. Podał, że w jego wyniku Czechy zgodziły się wycofać skargę na Polskę do TSUE. Koszt inwestycji współfinansowanych przez stronę polską wyniesie 45 mln euro.

Pospieszne rozmowy w Brukseli i Libercu

Podczas pierwszego dnia majowej Rady Europejskiej, Mateusz Morawiecki premier RP powiedział, że rozmawiał ze swoim czeskim odpowiednikiem Andrejem Babiszem. Na poziomie roboczym rozmawiały także zespoły co można osiągnąć. – Będziemy starali się wykazać dobrą wolę, ale w takim zakresie, jaki umożliwi kontynuowanie pracy kopalni – powiedział premier RP w krótkiej wypowiedzi medialnej. Jednocześnie został zintensyfikowany dialog obu stron. Hejtman województwa libereckiego Martin Půta, marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski, wiceminister środowiska Republiki Czeskiej Vladislav Smrž i wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń podczas wczorajszego spotkania zespołu roboczego w Urzędzie Wojewódzkim w Liberecu rozmawiali o możliwym porozumieniu. Za pośrednictwem marszałka województwa dolnośląskiego i ministra Sobonia,  Polska – jak podaje urząd wojewódzki kraju libereckiego – wstępnie zgodziła się na zaproponowane rozwiązanie.

Szczegóły porozumienia

W nocy z 24 na 25 maja premier Morawiecki przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych, że spotkał się  z premierem republiki Czeskiej Andrejem Babiszem.  – Wcześniej byłem na Dolnym Śląsku i ustaliłem w jaki sposób można prowadzić negocjacje ze stroną czeską. Potwierdziłem kierunek tych negocjacji z premierem Czech. Mając na uwadze zacieśnienie transgranicznej współpracy z Czechami wydaje się, że jesteśmy już bardzo bliscy porozumienia. W wyniku tego porozumienia Czechy zgodziły się wycofać wniosek do TSUE – zapowiedział Morawiecki.  Zdradził on, że porozumienie z Czechami zakłada wieloletnie projekty z udziałem strony polskiej w wysokości do 45 mln euro, współfinansowanie tych projektów przez stronę polską. Środki po stronie polskiej mają pochodzić budżetu państwa polskiego, jak i samorządów i spółki Polskiej Grupy Energetycznej.

Strony zgodziły się także na powołanie komisji eksperckiej, która będzie badała kwestie środowiskowe związane z odkrywką. PGE przeprowadzi do końca inwestycje ekranu doziemnego, który będzie przynajmniej do pewnego stopnia eliminował odpływ wody. Ma on być gotowy do końca września tego roku.

Ponadto PGE będzie prowadziła prace przy wałach, które mają zabezpieczać przed pyłami z kopalni, które przenikają na czeską stronę granicy. – Strona czeska będzie się w najbliższych dniach zajmowała po swojej stronie tymi ustaleniami. Jestem dobrej myśli – zapewnił Morawiecki.

– W wyniku realizacji planu będziemy mogli powiedzieć, że cała sprawa zostaje zamknięta, a elektrownia i kopalnia Turów będą pracowały bez przeszkód. Zależy nam na tym, żeby ten spór w sposób polubowny doprowadzić do pomyślnego końca – zakończył Morawiecki.

W nocy z 24 na 25 maja minister klimatu Michał Kurtyka poinformował o porozumieniu kończącym spór Polski i Czech o wydobycie węgla brunatnego w Kopalni Turów. – Dzięki ogromnym staraniom premiera Mateusza Morawieckiego udało się osiągnąć konsensus z Czechami. Ustalenia zespołu negocjacyjnego skupiają na realizacji wspólnych projektów, które są ważne dla bezpieczeństwa środowiskowego – dzięki ich realizacji strona czeska deklaruje wycofanie wniosku z TSUE – poinformował Kurtyka na Twitterze.

Tło

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w piątek nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie. Czesi domagali się działań na rzecz ochrony ich wód gruntowych przed ewentualnym wpływem wydobycia węgla brunatnego w Turowie. Polacy nie przyznawali racji ich tezom, ale deklarowali częściowe działanie. To jednak nie zadowoliło Pragi, która skierowała sprawę do TSUE. Ten zdecydował o środku zaradczym w postaci zatrzymania wydobycia węgla w Turowie. Polacy nie chcieli się zgodzić na tak radykalne rozwiązanie.

Bartłomiej Sawicki

AKTUALIZACJA – 25 maja 2021 roku, godz. 6.30 – doniesienia Michała Kurtyki

Jakóbik: Brunatny tydzień w Polsce nie chce się skończyć. Czas na dialog i reformę (FELIETON)