RAPORT: Spór o atom w Polsce, czyli wiele hałasu o nic

7 października 2023, 07:35 Alert

Słowa kandydatki Koalicji Obywatelskiej w rozmowie z Radiem Zet o planach rewizji umowy na budowę pierwszej elektrowni jądrowej z firmą Westinghouse wywołały niemałą lawinę komentarzy i spekulacji wśród rządzących.

Reaktor Maria w Świerku. Fot. NCBJ
Reaktor Maria w Świerku. Fot. NCBJ

Stanowisko partii Zielonych nie jest niczym zaskakującym, ponieważ są oni przeciwni budowie atomu, jednak Koalicja Obywatelska w której skład wchodzą deklaruje chęć rozwijania projektów jądrowych, ale mówi też o energetyce rozproszonej.

Zieloni chcą zrewidować umowę z Amerykanami

– Musimy się dowiedzieć, na ile jest umowa zobowiązująca, i jakie kary grożą nam za zerwanie, odstąpienie od niej – zaznaczyła Urszula Zielińska w wywiadzie dla radia Zet.

– Dzisiaj plany związane z energetyką jądrową mają jedną wielką wadę. One nie mają żadnego rachunku finansowania ekonomicznego. Tam po prostu nie ma biznes planu – dodaje kandydatka Zielonych.

Wypowiedź ta wywołała falę spekulacji i oskarżeń głównie ze strony rządy, że opozycja po ewentualnej wygranej w wyborach będzie chciała odstąpić od umowy z firmą Westinghouse.

Atom to panaceum polskiej energetyki

– Energetyka jądrowa jest droga, ale zwraca się w bezpieczeństwie. Ważny jest efekt gospodarczy i środowiskowy, elektrownia jądrowa daje stabilne dostawy energii, niezależne od pogody tylko od paliwa jądrowego. Daje także możliwość obniżenia emisji CO2, co jest korzystne nie tylko ze względu na środowisko, ale również portfel i konkurencyjność gospodarki – mówił Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl, w rozmowie z Telewizji Republika.

– Energetyka jądrowa jest droga, ale zwraca się w bezpieczeństwie. Szacunki mówią o 100 miliardach złotych wydanych na jedną elektrownię w Polsce. Ważny jest jednak efekt gospodarczy i środowiskowy, taka jednostka daje stabilne dostawy, niezależne od pogody tylko od paliwa jądrowego, które bez problemu zapewnia agencja Euratom w Unii Europejskiej – zaznaczył.

– Elektrownia jądrowa daje możliwość dalszego obniżenia emisji CO2, co jest korzystne nie tylko ze względu na środowisko, ale również portfel i konkurencyjność gospodarki. Inwestorzy na Zachodzie coraz częściej patrzą na to, jak przebiega produkcja i liczą emisje. Mając atom i OZE zabezpieczone przez niego będziemy mieli najlepszą możliwą paczkę źródeł energii, tak jak np. Francja, która nie przez przypadek może pochwalić się najmniejszą emisyjnością gospodarki w całej Unii Europejskiej, wytwarzając ponad połowę swojej energii z bloków jądrowych – podkreślił.

Instytut Obywatelski odpowiedzialny za program energetyczny Koalicji przyznał w komentarzu dla BiznesAlert.pl, że oczekuje raczej przyspieszenia projektu jądrowego. Grzegorz Onichimowski z tego instytutu zapowiedział zaś audyt prac przeprowadzonych dotychczas.

– To może być kolejne źródło opóźnień pomimo ogólnej deklaracji o woli przyspieszenia jądrowego – ostrzega Jakóbik w BiznesAlert.pl. – Prawdopodobnie zapowiedzi o rewizji umowy należy uznać za uśmiech Urszuli Zielińskiej do części antyjądrowej elektoratu a audyt atomowy Grzegorza Onichimowskiego za ukłon w stronę zwolenników rozliczania obecnej władzy. Kolejna rewizja programu jądrowego Polski byłaby katastrofą. Jest jeszcze czas na dalsze negocjacje z Amerykanami w sprawie umowy na budowę elektrowni jądrowej. Umowa projektowa powinna zostać zrealizowana w czasie szacowanym na 1,5 roku. Nie należy jej ruszać dla dobra Polski, której kołderka elektrowni robi się coraz krótsza – dodaje.

– W czasie zawirowań geopolitycznych, współpraca przy budowie tej elektrowni ma fundamentalne znaczenie. Dzisiaj rozmawiamy nie tylko o bezpieczeństwie energetycznym, najnowszych technologiach, a także o bezpieczeństwie w szerokim rozumieniu tego słowa. Dzisiaj stawiamy ten decydujący krok na drodze do uniezależnienia się energetycznego od krajów, które są niestabilne – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas podpisania umowy projektowej pomiędzy Polskimi Elektrowniami Jądrowymi a konsorcjum spółek Westinghouse i Bechtel w Arkadach Kubickiego.

Opozycja do rządu: więcej realizmu

W środę Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami Konina przed wyborami parlamentarnymi. Jest to region szczególnie ważny w kontekście energetyki i transformacji, gdyż we wschodniej Wielkopolsce znajdują się odkrywki węgla brunatnego, huta oraz elektrownia. Jednak z konieczności przejścia na OZE dawne emisyjne miejsca pracy muszą zostać zamknięte.

Nadzieją dla miasta i regionu ma być planowana elektrownia jądrowa. Koreański KHNP, PGE i ZE PAK chcą budować dwa reaktory APR1400 do 2036 roku w Pątnowie (dzielnica Konina), choć perspektywa ta jest dość odległa, a dotychczasowe problemy o przyszłość regionu pozostają nadal aktualne.

– Sasin jeździ teraz niemal wszędzie i obiecuje elektrownie jądrowe. Prawie wszędzie już w tej chwili. Wiem, że u was też niemal już postawił elektrownię jądrową, na Kaszubach, w Bełchatowie – powiedział Donald Tusk w czasie spotkania z mieszkańcami Konina. Jak zaznaczył lider Koalicji Obywatelskiej, „Polska potrzebuje realistycznych projektów”. – Na elektrownie są potrzebne ogromne pieniądze – stwierdził Tusk. – Ja je załatwię – dodał.

Głos zabrał także poseł Tomasz Nowak, „dwójka” na konińskiej liście KO. – Od rządu oczekujemy ustawy kompensacyjnej dla takich regionów, aby je rozwijać – dodał jeden z liderów KO w Koninie. – Chodzi o to, aby mieć tani prąd – zaznaczył.

Nowak dodał, że ważna jest energetyka rozporoszona. – OZE sprawią, że będziemy mieć tani prąd – przekazał.

Elektrownia na Pomorzu nie ma jeszcze planu finansowego

– Koalicja Obywatelska nie ma planów likwidacji projektów jądrowych w Polsce, wręcz przeciwnie, ale martwi mnie to, że program budowy elektrowni na Pomorzu jest, na razie, co najmniej mglisty. O braku transparentności dotyczącej tego projektu mówiła poseł Zielińska odwołując się jednocześnie do programu 100 konkretów, gdzie piszemy jasno o przyspieszeniu prac nad energetyką jądrową – mówi Grzegorz Onichimowski, ekspert Instytutu Obywatelskiego w rozmowie z BiznesAlert.pl.

– Kiedy poprzednia koalicja PO-PSL w latach 2012-2015 przystąpiła do realizacji projektów jądrowych w Polsce, to pierwszą kwestią było przygotowanie  pozwolenia zintegrowanego obejmującego m.in. dostawę technologii, generalne wykonawstwo EPC i zaangażowanie kapitałowe partnera. Całość zaprojektowano w zgodzie z regulacjami EU. Schemat finansowania, dla przykładu, był podobny jak w przypadku budowy elektrowni Hinckley Point 2 w Wielkiej Brytanii, ale rząd PiS już w 2016 roku odrzucił ten model finansowania, by teraz ponoć znów do niego wrócić – wskazuje.

– Przypominam, że budowa pierwszej elektrowni jądrowej na Pomorzu nadal nie ma właśnie modelu finansowania. Nie wiemy, jaki będzie całkowity koszt przedsięwzięcia, kto w spółce będzie udziałowcem oprócz Skarbu Państwa oraz jak zostało zabezpieczone ryzyko po stronie dostawcy technologii. To wszystko trzeba transparentnie i szybko rozstrzygnąć, żeby przyspieszyć realizację projektu – mówi Onichimowski.

Ponadto Onichimowski mówił również o zaletach energetyki rozproszonej. Ekspert Instytutu Obywatelskiego dodał, że większość ludzi w Polsce (80 procent) zamieszkuje mniejsze miejscowości i nie powinny być one zasilane przez scentralizowaną sieć. Według niego rozproszone instalacje energetyczne są dobrym sposobem na obniżenie cen rachunków za energię.

Wnioski

Prawdą jest, że do tej pory Polskie Elektrownie Jądrowe nie opracowały modelu finansowego z amerykańskim Westinghouse ws. budowy elektrowni jądrowej na Pomorzu, więc do tej pory opinia publiczna nie wie, jaki będzie całkowity koszt przedsięwzięcia, kto w spółce będzie udziałowcem oprócz Skarbu Państwa oraz jak zostało zabezpieczone ryzyko po stronie dostawcy technologii. Jednakże taki model jest zapowiadany na 2024 rok.

Zieloni deklarują chęć przeanalizowania umowy z amerykańskim dostawcą, co nie oznacza, że w przypadku wygranej opozycji w wyborach parlamentarnych nowy rząd zerwie dotychczasowe podpisane umowy.

Koalicja Obywatelska popiera budowę projektów jądrowej w Polsce, jednak deklaruje chęć rozbudowy rozproszonej a nie scentralizowanej energetyki. Według KO zdecydowana część społeczeństwa mieszka w mniejszych miejscowościach, a centralny system w takim przypadku byłby wysoce nieefektywny, dlatego wszędzie należy rozbudowywać instalacje OZE oprócz atomu.