Sankcje wobec Rosji pozostają w mocy. Trwa kryzys poszukiwań ropy przez tanią baryłkę

24 kwietnia 2020, 06:00 Alert
serwis

Rosjanie zaproponowali Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ poluzowanie sankcji wobec nich w obliczu pandemii koronawirusa. Propozycja została odrzucona, między innymi głosem Ukrainy. Trwa kryzys poszukiwań ropy, który zagraża strumieniowi petrodolarów płynącemu do Moskwy.

Federacja Rosyjska jest objęta sankcjami międzynarodowymi za nielegalną aneksję Krymu oraz agresję na wschodzie Ukrainy. Obejmują one sektor bankowy, naftowy i zbrojeniowy. Rosjanie nie mogą między innymi korzystać z wsparcia finansowego, technologicznego i współpracować przy wydobyciu głębinowym i niekonwencjonalnym ropy. Rosjanie chcieli przekonać Zgromadzenie Ogólne ONZ do poluzowania tych obostrzeń, ale nie osiągnęli tego celu przez opór szeregu krajów, w tym Ukrainy. Podobna propozycja wpłyneła do ZO ONZ na początku kwietnia i także została odrzucona.

Tymczasem Rosgeologia, największy holding geologiczny Federacji Rosyjskiej, informuje o tym, że grozi jej bankructwo przez to, że firmy przestały się zgłaszać po koncesje poszukiwawcze surowców. Zerwały przetargi zaplanowane w 2020 roku warte około 30 mld rubli odpowiadające za ponad jedną trzecią rocznych przychodów Rosgeologii.  Zapewnia ona jednak o konstruktywnym dialogu z bankami, które mogą wesprzeć jej refinansowanie. Powodem ograniczenia poszukiwań ma być pandemia koronawirusa oraz spadająca cena ropy naftowej. Rosgeologia jest odpowiedzialna za poszukiwania geologiczne w Rosji. Należy do państwa w 100 procentach. Współpracuje z Gazpromem, Rosnieftem, Łukoilem, Siewierstalem czy Norilsk Niklem. Rosjanie potrzebują nowego wydobycia do zastępowania starych, wyczerpanych złóż i utrzymania przychodów ze sprzedaży ropy.

Baryłka Brent kosztowała 24 kwietnia o 6.00 rano 22,61 dolary i zyskiwała na wartości. Podobnie było z WTI, która kosztowała 17,88 dolarów. Pomimo ujemnej ceny kontraktów majowych, które zostały już zamknięte, terminowe umowy na czerwiec kosztują już ponad 20 dolarów.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Rosja apeluje o zbliżenie z Polską. Czy to skutek wojny cenowej na rynku ropy?