Sawicki: Czy Polska przyjmie cel neutralności klimatycznej dzięki PGE i Orlenowi?

17 września 2020, 07:31 Energetyka
Elektrownia Bełchatów
Elektrownia Bełchatów / fot. Wikimedia Commons

Wiosną tego roku prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski przedstawił szerokiej opinii publicznej pomysł wydzielenia aktywów węglowych ze spółek energetycznych. Kilka tygodni później plan ten zyskał wstępną akceptację ministerstwa aktywów państwowych. Coś co jeszcze na początku roku wydawało się mało realne, teraz staje się faktem. Czy podobnie będzie z neutralnością klimatyczną? – pisze Bartłomiej Sawicki, redaktor BiznesAlert.pl.

PGE chce za 30 lat produkować tylko zieloną energię i być koncernem neutralnym klimatycznie. Czy podobnie jak kilka miesięcy temu, tak i teraz PGE razem z PKN Orlen utorują rządowi drogę do podjęcia decyzji o neutralności klimatycznej w 2050 roku?

OZE z czterech do stu procent w 30 lat

Firma z Mysiej zadeklarowała, że za 30 lat będzie oferować 100 procent energii. – Będziemy liderem w osiągnięciu zeroemisyjności. Naszą aspiracją jest, aby 100 procent zielonej energii dla klientów w 2050 roku było oferowane przez naszą grupę – powiedział prezes PGE Wojciech Dąbrowski podczas konferencji wynikowej. Obecnie struktura paliw w spółce składa się w niespełna 90 procent z węgla kamiennego i brunatnego. Niecałe cztery procent to źródła odnawialne. Jak spółka chce to osiągnąć?  Jeszcze w ubiegłym roku, koncern zdradził plan dekarbonizacji i w ciągu najbliższych 10 lat chce wydać na ten cel ok. 13 mld euro. Dla przykładu budowa jednego bloku jądrowego to 12-14 mld, ale złotych. Do tego czasu i za te środki, koncern chce uruchomić pierwsze farmy offshore, znacząco rozwinąć program fotowoltaiki i zbudować nowe bloki gazowe w Elektrowni Dolna Odra.

PGE chce transformować Bełchatów i sprzedawać tylko zieloną energię

PGE przekonuje, że jest już na drodze transformacji energetycznej. Rozwija morskie farmy wiatrowe. Chce mieć ok. 2,5 GW do 2030 roku. – Planujemy także fotowoltaikę – wskazał Dąbrowski. Chce wykorzystać także środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji na przemianę regionów górniczych, które muszą się mierzyć z największymi trudnościami przemiany. Przykładem jest Elektrownia Bełchatów, której moc zainstalowana sięga 5,1 GW. W przyszłości ma to być miejsce rozwoju źródeł fotowoltaiki. Ten etap ma rozpocząć inwestycja w 60 MW. Instalacja ma zacząć funkcjonować w 2022 roku. Fotowoltaikę może wspomóc wiatr w pobliskich elektrowniach wiatrowych, takich jak Góra Kamieńsk, a w przyszłości Góra Szczerców o dodatkowej mocy 70 MW.

Jakóbik: Polski plan sprawiedliwej transformacji powstaje w cieniu rekonstrukcji rządu

Powstaje plan transformacji Bełchatowa

Dotychczas kopalnia węgla brunatnego zrekultywowała już ponad 2200 ha terenów poeksploatacyjnych i przekazała Lasom Państwowym ponad 1500 ha zrekultywowanych, zalesionych gruntów. Góra Kamieńsk, zwałowisko zewnętrzne bełchatowskiej odkrywki, jest obecnie najwyższym wzniesieniem w środkowej Polsce o wysokości maksymalnej 407 m n.p.m. Znajduje się tam obecnie farma wiatrowa. Park wiatrowy składający się z 15 turbin o mocy 2,080 MW każda.W ubiegłym roku zakończono formowanie drugiej góry w pobliżu Kopalni Bełchatów – Bliźniaczej Góry Kamieńsk. Na jej szczycie powstanie także farma fotowoltaiczna. Firma ogłosiła niedawno, że w 2030 roku chce mieć 2,5GW mocy na farmach fotowoltaicznych i produkować 25 procent energii ze słońca. Chce przeznaczyć na to sześć miliardów złotych.

Na miejscu odkrywek w Bełchatowie powstaną sztuczne jeziora i OZE

Zamiast węglowych, zielone miejsca pracy

Powyższe inwestycje są już projektowane, a w międzyczasie konstruowane jest finansowanie. PGE tłumaczy, że podjęła decyzję o utworzeniu planu sprawiedliwiej transformacji kompleksu Bełchatów, co ma być zgodnie z pierwszym filarem nowej wersji Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku, a więc wykorzystaniu środków na sprawiedliwą transformację regionów górniczych mają pochodzić z Unii Europejskiej. Powołany został więc własny plan sprawiedliwej Transformacji Kompleksu Bełchatów. Spółka planuje stworzenie takich strategii także dla innych naszych regionów jak Turów.

– Zielone inwestycje mogą dać tyle samo, a nawet więcej miejsc pracy niż obecne kompleksy węglowe. Transformacja energetyczna powinna być postrzegana jak szansa. My jako PGE pochodzimy do tego z pełną odpowiedzialnością – powiedział prezes na konferencji prasowej.

Obecne zatrudnienie w PGE to 42 tys. pracowników, z czego 21 tys. pracuje przy energetyce konwencjonalnej. Patrząc z tego punktu widzenia to bardzo ważna deklaracja. Warto także dodać, że decyzja o 100 procentach energii zielonej za 30 lat kończy właściwie spekulacje dotyczące budowy nowej odkrywki w Złoczewie, która za nim w ogóle mogłaby wydobywać węgiel brunatny już musiałaby szykować się do zamknięcia zgodnie z obecną deklaracją prezesa Dąbrowskiego.

Sawicki: Może być za późno na Złoczew

Czy będzie zmiana decyzji?

Na początku września, PKN Orlen ogłosił neutralność emisyjną do 2050 roku. Kilka dni później, de facto to samo ogłosiła PGE, podkreślając, że będą produkować 100 procent zielonej energii w 2050 roku. Wicepremier Jacek Sasin, minister aktywów państwowych powiedział, że rząd zakłada odejście Polski od węgla najwcześniej po 2050 roku. Te spółki mogą jednak szykować grunt pod zmianę tej decyzji. Tym bardziej, że zgodnie z ustaleniami lipcowego szczytu unijnego, Polska może otrzymać 3,5 mld euro na transformację energetyczną w ramach nowej perspektywy budżetowej. Dostęp do Funduszu Sprawiedliwej Transformacji będzie jednak ograniczony do 50 procent krajowej alokacji w przypadku tych państw członkowskich, które jeszcze nie zobowiązały się do realizacji celu neutralności klimatycznej. Pozostałe 50 procent zostanie udostępnione po przyjęciu takiego zobowiązania. Komisja środowiska Parlamentu Europejskiej chce neutralności klimatycznej każdego kraju, a nie na poziomie unijnym.

Czy spółki, podobnie jak było z pomysłem wydzielenia aktywów węglowych z firm energetycznych, aby te mogły inwestować w OZE, tak i teraz przetrą szlak do zmiany decyzji rządu tym razem w przypadku neutralności klimatycznej? Czas po rekonstrukcji pokaże.

Sawicki: Rząd godzi się na rezerwę węglową