Pawłowski: Sudan Południowy szuka inwestorów do wydobycia ropy i gazu

14 lipca 2021, 07:25 Energetyka
Flaga Sudanu Południowego. Źródło: Freepik
Flaga Sudanu Południowego. Źródło: Freepik

23 czerwca 2021 roku ministerstwo ds. ropy naftowej Sudanu Południowego ogłosiło pierwszą w historii tego państwa aukcję na uzyskanie licencji na wydobycie ropy naftowej i gazu na jego terenie. Kraj posiada duże zasoby tych surowców, których nie jest w stanie samodzielnie wydobywać. Osiągnięcie potencjalnych zysków przez koncerny europejskie będzie jednak wymagać znaczących nakładów. Ich poniesienie może jednak przynieść w przyszłości korzyści ekonomiczne i polityczne Unii Europejskiej – pisze Maciej Pawłowski, współpracownik BiznesAlert.pl.

Dostępne zasoby i warunki aukcji.Według szacunków firmy BP rezerwy ropy naftowej w Sudanie Pd. wynoszą ok. 1,5 mld baryłek, co daje temu państwu trzecie miejsce wśród krajów Afryki sub-saharyjskiej po Angoli i Nigerii. Faktyczne zasoby tego kraju mogą być jeszcze większe ponieważ złoża surowcowe kraju nie zostały wciąż w pełni zbadane. Ponadto 90 procent odkrytych złóż nie doczekało się jeszcze eksploatacji. Obecnie wydobycie trwa w prowincjach Górny Nil, Ruweng i Unity. Wcześniej, bez aukcji, przyznane zostały licencje na eksploatację złóż w Equatorii Środkowej i Wschodniej, Lakes i Warrap.Na rynku wydobywczym kraju dominują inwestorzy z Chin i Malezji. Rządowi zależy na dywersyfikacji w tym zakresie. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne mają pomóc w powojennej odbudowie i modernizacji kraju.

Aukcja dotyczy zasobów złóż ropy naftowej we wschodniej części kraju, w prowincjach Jonglei, Pibor i Wschodnia Equatoria. Dostępne są bloki wydobywcze o powierzchni 4 tys.–25 tys. km². Zainteresowane firmy mają czas na składanie ofert do 23 sierpnia. Szczegóły dotyczące zgłoszeń są dostępne na stronie www.southsudanlicensinground.com.

Czynniki utrudniające inwestycje. Sudan Południowy jest najmłodszym państwem na świecie, którego problemami są niestabilność polityczna i słabe instytucje państwowe. Dziewiątego lipca odbyły się obchody dziesiątej rocznicy jego niepodległości. Od 2013 roku kraj jest pogrążony w wojnie domowej między plemionami Dinka i Nuer, którą ma zakończyć trwający obecnie proces pokojowy. Wcześniej przed uzyskaniem niepodległości przez dziesięciolecia teren ten był areną sudańskich wojen domowych.Wieloletnie konflikty uniemożliwiły rozwój infrastruktury drogowej kraju. Z tego powodu wojsko i służby porządkowe są w stanie kontrolować jedynie sytuację w miastach. Na terenach wiejskich występuje wysoki poziom przestępczości i konflikty między plemionami. Z powyższych powodów koszty transportu są również wysokie. W kraju występuje też wysoki poziom korupcji.

Potencjalni inwestorzy zmuszeni będą ponosić koszty pomocy humanitarnej dla ludności kraju. Jest to nieuniknione ponieważ skala głodu jest największa w tych regionach Sudanu Pd., w których występują złoża ropy naftowej.

Wnioski. Sudan Pd. jest krajem zasobnym w ropę naftową i gaz oraz dysponującym tanią siłą roboczą. Zwycięzcy aukcji mają szansę w przyszłości odnieś znaczne zyski z tytułu eksploatacji surowców naturalnych w tym kraju. Są one jednak obarczone dużym ryzykiem. Firmy, które wejdą na ten rynek będą musiały ponieść wysokie koszty budowy infrastruktury drogowej, pomocy humanitarnej oraz zapewnienia edukacji i służby zdrowia mieszkańcom terenów położonych w pobliżu złóż.

Pojawienie się europejskich firm paliwowych w Sudanie Pd. może być korzystne dla UE pod względem politycznym. Ich obecność wpływałaby pozytywnie na przebieg procesu pokojowego, stabilizację polityczną i rozwój ekonomiczny kraju. Odbudowany Sudan Pd. w dłuższej perspektywie miałby szansę stać się krajem docelowym dla migrantów z innych państw Rogu Afryki, co w naturalny sposób zmniejszałoby skalę nieregularnej migracji na terytorium UE. Jeśli europejskie firmy nie zdecydują się na inwestycje w Sudanie Pd., kraj prawdopodobnie popadnie w zależność od chińskiego kapitału.

Drac-Tatoń: Jak oszczędzać wodę w przemyśle?