Ciąg dalszy sporu Rosnieftu i Transnieftu o stawki przesyłowe

18 maja 2020, 14:30 Alert
Siedziba Transnieft w Moskwie fot. Transnieft
Siedziba Transnieft w Moskwie fot. Transnieft

Transnieft nie zgadza się na obniżkę stawki przesyłowej, ponieważ wpłynęłaby na projekty inwestycyjne. Rozwiązaniem może być obniżenie indeksacji na najbliższe lata. 

Batalii ciąg dalszy

Najnowszy spór, który powstał po spotkaniu Sieczina i Putina nie ma końca. Według źródeł Kommiersanta, Transnieft przygotował odpowiedź na zarzuty Igora Sieczina, prezesa spółki Rosnieft. Tłumaczy on w nich, że program inwestycyjny realizowany przez Transnieft jest już niedoszacowany.

Transnieft porusza również temat dywidend. Według spółki, dla interesu budżetu państwa bardziej opłacalne jest, aby to Transnieft więcej zyskiwał na przesyle niż spółki naftowe na obniżeniu tych kosztów. Spółka odpowiedzialna za operowanie systemu przesyłowego argumentuje, że większość pieniędzy wypłacanych w ramach dywidendy przez spółki takie jak Rosnieft trafia do jego prywatnych akcjonariuszy. W przypadku Transnieftu, całość zysku w ramach dywidendy transferowana jest do budżetu państwa.

Według Transnieftu spółki naftowe przekazują ze stu rubli zysku średnio 14 rubli do budżetu w ramach dywidendy. W przypadku Transnieftu kwoty te wahają się w przedziale od 40 do 79 rubli ze stu rubli zysku netto.

Według Transnieftu, spółki naftowe otrzymują wiele ulg podatkowych, które pozwalają dostosować im koszty produkcji nawet w tak trudnych czasach, które mamy obecnie. Zgodnie z wyliczeniami koncernu udział produkcji ropy pochodzących z pół naftowych, które objęte są ulgami podatkowymi wzrósł z 28 procent w 2015 roku do 52 procent w 2019 roku. Według szacunków ich udział w produkcji w 2025 roku będzie wynosił 67 procent. Tylko z powodu wprowadzonych zmian podatkowych w 2019 roku koncerny zaoszczędziły 4,5 mld dolarów.

Marszałkowski: Ile naprawdę kosztuje ropa rosyjska? (ANALIZA)

Spółki naftowe zyskują, Transnieft traci

W kontrze Transnieft przywołuje dane z których wynika, że jego usługi są średnio 2,5 razy tańsze niż u jego zagranicznych odpowiedników. Średnia taryfa wynosi 0,89 dolara za tonę ropy przesłana na 100 km. Taka sytuacja doprowadziła, że w latach 2016-2019 zysk Transnieftu spadł o 23 procent natomiast wycena wartości spółki o 33 procent.

Igor Demin, doradca prezesa Transnieftu, powiedział, że spadające ceny ropy stanowią ryzyko handlowe i nie powinno się go przerzucać na inne branże. Dodał, że obniżenie taryfy przesyłowej doprowadzi do sytuacji, w której spółka będzie zmuszona o zwrócenie się o dofinansowanie bieżącej działalności ze strony państwa. Oznacza to, że ze spółki, która rok rocznie przynosiła zyski stanie się firmą, której funkcjonowanie będzie zależne od kroplówki finansowej udzielonej przez państwo. Transnieft w perspektywie najbliższych lat będzie zmuszony do większych inwestycji w zdolności magazynowania ropy, co również może wpłynąć na i tak trudną sytuację finansowej spółki.

Mariusz Marszałkowski

Marszałkowski: Ile ropy może zmagazynować Rosja? (ANALIZA)