Tretyn: Czy kolejna nowelizacja przyspieszy rozwój OZE? (ANALIZA)

25 marca 2022, 07:25 Energetyka
Fotowoltaika. Fot. Polska Grupa Energetyczna
Fotowoltaika. Fot. Polska Grupa Energetyczna

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) wprowadza wiele zmian wynikających między innymi z dyrektywy RED II. Jeden z istotnych elementów tej nowelizacji dotyczy procedury administracyjnej. Wprowadzenie nowych regulacji może przyspieszyć tempo nowych inwestycji tego typu – pisze Aleksander Tretyn, redaktor BiznesAlert.pl.

Nowelizacja prawa a tempo rozwoju OZE w Polsce

Jednym z założeń dyrektywy RED II jest usprawnienie i przyspieszenie procedur administracyjnych. Zgodnie z art. 15 wspomnianej dyrektywy, państwa członkowskie podejmują działania, które będą w stanie zapewnić usprawnienie i przyspieszenie procedur administracyjnych na odpowiednim poziomie administracyjnym i usprawnienie przewidywalnych terminów procedur. Ponadto, państwa te zapewniają obiektywność, przejrzystość, proporcjonalność oraz niedyskryminacyjny charakter przepisów dotyczących wydawania zezwoleń, certyfikatów i koncesji oraz pełne uwzględnienie w przepisach charakterystyki poszczególnych technologii związanych z energią odnawialną.

Od państw członkowskich wymagana jest również przejrzystość oraz zasadność kosztów opłat administracyjnych uiszczanych przez konsumentów, planistów, architektów i innych podwykonawców oraz dostawców biorących udział w procesie inwestycyjnym inwestycji. W najnowszej nowelizacji ustawy, o odnawialnych źródłach energii, legislator planuje wprowadzić niektóre elementy wynikające z dyrektywy RED II. W jednym z proponowanych zapisów są możliwości instalowania urządzeń fotowoltaicznych o mocy zainstalowanej większej niż 50 kW bez decyzji o pozwoleniu na budowę. Granica górna w przypadku inwestycji, która będzie mogła być realizowana, bez takiego pozwolenia ma zostać podniesiona do 150 kW.

Wprowadzenie wyższego progu instalacji bez decyzji o pozwolenie na budowę w końcowym rozrachunku może mieć skutki pozytywne i negatywne. Pozytywnym efektem może być większa ilość nowych inwestycji. Dzięki takim regulacjom będzie łatwiej inwestorowi o wybudowanie instalacji do 150 kW, a sama ścieżka administracyjna również zostanie skrócona. Rozwiązanie to może mieć jednak również negatywny efekt, jakim będzie budowa małych farm fotowoltaicznych w bardzo bliskim sąsiedztwie zabudowy mieszkalnej, która może przełożyć się między innymi na zwiększenie zagrożenia pożarowego, w okolicy. W ogólnej ocenie, to rozwiązanie należy ocenić jako dobre, lecz należy również założyć, że małe farmy fotowoltaiczne nie powinny przeradzać się w zagrożenie dla mieszkańców sąsiadujących z inwestycją.

Kolejną zmianą w ustawie o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw, w ramach implementacji Dyrektywy RED II jest wprowadzenie do ustawy prawo energetyczne przepisu kreującego podstawę prawną do kontraktowania energii elektrycznej na podstawie coraz bardziej popularne w ostatnim czasie umowy typu PPA – Power Purchase Agreement. Trwająca transformacja energetyczna oraz nastawienie na zieloną energię napędza umowy tego typu. Na podstawie takiej umowy odbiorca końcowy może nabyć energię elektryczną od wytwórcy. Rozwiązanie to jest w stanie zapewnić konkurencyjność prowadzonego biznesu poprzez stałą cenę energii na długi czas. Umowy zawarte na tak długi okres czasu, gwarantują odbiorcy pewność dostaw po stałej cenie, co w aktualnych czasach wydaje się kluczowym czynnikiem dla zachowania konkurencyjnej działalności. Dyrektywa RED II daje swobodę państwom członkowskim UE w kwestii transpozycji przepisów związanych z umową zakupu energii elektrycznej bezpośrednio od wytwórcy która została wytworzona z odnawialnego źródła. Polski ustawodawca podjął decyzje o wpisaniu umowy typu PPA do zbioru umów regulowanych w ustawie prawo energetyczne. Wprowadzenie zapisów odnośnie do umowy PPA to dobra decyzja. Rynek tego rodzaju umów znacznie zyskuje w ostatnich miesiącach, coraz więcej osób wyraża zainteresowanie długoterminowym zakupem energii bezpośrednio od wytwórcy. Nie bez znaczenia jest również fakt iż energia ta pochodzi z odnawialnych źródeł, czym niejednokrotnie również chwalą się odbiorcy końcowi swoim klientom.

Kropla w morzu potrzeb

Niestety nie znajdziemy w obecnej nowelizacji już dalszych zmian wpływających na przyspieszenie procesu transformacji energetycznej. W aktualnej sytuacji rynkowej, przy niepewnych cenach surowców, oraz konieczności jak najszybszej dywersyfikacji ich dostaw, wszelkie zmiany legislacyjne powinny podążać w kierunku uwolnienia potencjału odnawialnych źródeł. Niestety zmiany wynikające z omawianej nowelizacji, nie będą kamieniem milowym dla dekarbonizacji polskiej energetyki. Mogą być jedynie kroplą w morzu potrzeb. Polski ustawodawca powinien z większą rzetelnością podejść do niektórych kwestii związanych z terminami administracyjnymi, opieszałością urzędów czy też regulacjami hamującymi rozwój określonych inwestycji. Zmiany te mogą wpłynąć na tempo rozwoju polskiej energetyki odnawialnej, ale nie wystarczą.

Tretyn: Bez stabilnej legislacji nie przyspieszymy transformacji energetycznej (ANALIZA)