Tretyn: Linia bezpośrednia mogłaby przyspieszyć rozwój OZE w Polsce (ANALIZA)

27 kwietnia 2022, 07:25 Energetyka
Farmy wiatrowe. Fot.; Energa
Farmy wiatrowe. Fot.; Energa

Brak wolnych mocy przyłączeniowych, a tym samym częste odmowy uzyskania warunków przyłączeniowych wydawane przez operatorów sieci dystrybucyjnej to jeden z czynników spowalniających rozwój OZE w Polsce. Jednym z rozwiązań może być rozwój linii bezpośrednich, które pozwolą na przesył energii od jednostki wytwarzającej do odbiorcy – pisze Aleksander Tretyn, redaktor BiznesAlert.pl.

Linie bezpośrednie przyspiesza OZE

W Polsce widać wiele ograniczeń, które hamują rozwój Odnawialnych Źródeł Energii (OZE). Można wśród nich wyróżnić bariery prawne, techniczne czy tez ekonomiczne. W ostatnich lata można zauważyć bardzo duże zainteresowanie nowymi inwestycjami, jednak głównie w powodów prawno-technicznych nie są one realizowane. Głównym problemem jest brak wolnych mocy przyłączeniowych. Inwestorze chętnie ubiegaliby się o nowe moce przyłączeniowe, jednak stan sieci elektroenergetycznych oraz wyczerpane limity skutecznie to uniemożliwia.

Jednym z rozwiązań, które można zastosować, w przypadku braku mocy przyłączeniowych jest zastosowanie linii bezpośrednich. Zgodnie z definicją ustawową (Prawo energetyczne), linia bezpośrednia to linia elektroenergetyczna łącząca wydzieloną jednostkę wytwarzania energii elektrycznej bezpośrednio z odbiorcą lub linię elektroenergetyczną łączącą jednostkę wytwarzania energii elektrycznej przedsiębiorstwa energetycznego z instalacjami należącymi do tego przedsiębiorstwa albo instalacjami należącymi do przedsiębiorstw od niego zależnych. Zastosowanie tego rozwiązania z pewnością mogłoby uwolnić nowe inwestycje w miejscach gdzie nie ma już wolnych mocy przyłączeniowych, zaś energia mogłaby być bezpośrednio wysyłana do odbiorcy, z pominięciem sieci dystrybucyjnych operatorów.

Budowa linii bezpośredniej jest jednak obarczona pewnymi przeszkodami. Aby realizacja takiego przedsięwzięcia mogła zostać zrealizowana, wymagane jest między innymi uzyskanie zgody Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

Prezes URE, wydając zgodę na budowę m.in. linii bezpośredniej kieruje się kilkoma aspektami narzuconymi przez legislatora. Udzielając przedmiotowej zgody, prezes uwzględnia wykorzystanie zdolności przesyłowych istniejącej sieci elektroenergetycznej lub odmowe świadczenia usług przesyłania lub dystrybucji energii elektrycznej istniejącą siecią elektroenergetyczną podmiotowi występującemu o uzyskanie zgody oraz nieuwzględnienie złożonej przez niego skargi na tę odmowę.

Patrząc na aktualne problemy w związku z uzyskaniem nowej decyzji przyłączeniowej, należy przyjąć że w prowadzenie tego rozwiązania pomogłoby nowym inwestorom. Niestety, dotychczas prezes URE nie wydał żadnej pozytywnej decyzji dotyczącej budowy linii bezpośredniej.

Wprowadzenie definicji linii bezpośredniej do ustawy jest efektem implementacji dyrektywy PE 2019/44. Dyrektywa ta zakłada, iż państwa członkowski przyjmą niezbędne środki w celu umożliwienia wszystkim wytwórcom i przedsiębiorstwom dostarczającym energię elektryczną na ich terytorium zaopatrywanie linią bezpośrednią ich własnych obiektów, podmiotów zależnych i odbiorców, bez poddawania ich nieproporcjonalnym procedurom administracyjnym lub nakładania nieproporcjonalnych kosztów oraz umożliwią zaopatrywanie, indywidualnie lub wspólnie, linią bezpośrednią wszystkich odbiorców na ich terytorium przez wytwórców i przedsiębiorstwa dostarczające energię elektryczną.

Dyrektywa ta zakłada również, iż to państwo członkowskie określa kryteria związane z przyznawaniem zezwoleń na budowę linii bezpośredniej na terytorium danego państwa. Kryterium ustalana przez dane państwo musi być obiektywne i niedyskryminacyjne. Instytucja linii bezpośredniej jest szczególnie korzystnym rozwiązaniem dla dużych odbiorców przemysłowych, którzy chcą ograniczyć swoje koszty związane z energią elektryczną. Aktualne brzmienie definicji jest dość ograniczone, w związku z czym można uznać iż przepis ten jest nieco martwy. Pomimo iż nadaje on pewne uprawnienia pomiotom które chcą budować linie bezpośrednie i czerpać energię z OZE, jest on jednocześnie mocno ograniczony, w związku z czym aktualnie nie jest możliwe jego zastosowanie w praktyce.

Od połowy 2021 roku trwają już w sejmie prace mające na celu uelastycznienie przepisów prawnych, oraz dostosowania ich do potrzeb rynkowych. Działania ukierunkowane na zmianę przepisów podyktowane są przede wszystkim wąską wykładnią. W aktualnym brzmieniu, linię bezpośrednią mogą wybudować jedynie podmioty które nie mają możliwości przyłączenia odbiorcy do sieci elektroenergetycznej. Uelastycznienie zapisów dotyczących linii bezpośredniej, pozwoli na podejmowania nowych inwestycji przez podmioty które nie mogą uzyskać warunków przyłączeniowych z powodu przeciążonych sieci elektroenergetycznych. Uwolnienie tego zapisu powinno być jednym z ważniejszych kroków, które należy podjąć w celu uwolnienia OZE oraz uniezależnienia się od importowanych surowców energetycznych.

Tretyn: Czy kolejna nowelizacja przyspieszy rozwój OZE? (ANALIZA)