AktualnościEnergetykaRopa

Unijne sankcje wymierzone w ropę potrzebują Trumpa

Unijne sankcje wymierzone w ropę potrzebują Trumpa
Pracownicy Nayara Energy. Microsoft, po ogłoszeniu unijnych sankcji, zaprzestał świadczenie usług firmie, co spowodowało odcięcie pracowników od danych, poczty i narzędzi. Fot.: Nayara Energy

18. pakiet unijnych sankcji uderza w państwa rafinujące rosyjską ropę. Czy taka presja wystarczy by zniechęcić Indie czy Turcję od taniego, rosyjskiego surowca? – Sama presja ze strony Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii może być niewystarczająca by Indie i Turcja wycofały się z importu taniej rosyjskiej ropy. Inaczej sprawa wygląda, gdy Trump zaangażował się w odcięcie Indii od importu ropy z Rosji, przedstawiając swoje groźby – wyjaśnia Tymon Pastucha z PISM.

Najnowszy pakiet unijnych sankcji dotknie również podmioty trzecie, przerabiające rosyjską ropę, które nie będą mogły swojego produktu eksportować do Unii Europejskiej. Mimo że przepis poprzedzony jest półrocznym okresem przejściowym, to już rozbrzmiewają jego pierwsze echa. Dodatkowo w czwartek Donald Trump wprowadził cła na import towarów z Indii. Wynoszący 25 procent podatek został nałożony za zakup rosyjskiej ropy i wejdzie w życie 27 sierpnia. Tym samym cła całkowite wyniosą 50 procent. Prezydent dał również czas Putinowi do piątku na zakończenie konfliktu na Ukrainę. Jeżeli tego nie zrobi USA mają wprowadzić cła wtórne w wysokości około 100 procent.

Niuanse wprowadzenia zakazu omawia z Biznes Alert Tymon Pastucha, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).

Zdaniem eksperta unijne sankcje zakazujące wwozu do UE produktów naftowych wytworzonych z rosyjskiego surowca najmocniej mogą dotknąć trzech partnerów handlowych Rosji: Indie, Turcję i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

– Sama presja ze strony Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii może być nie wystarczająca by Indie i Turcja wycofały się z importu taniej rosyjskiej ropy. Inaczej sprawa wygląda, gdy Trump zaangażował się w odcięcie Indii od importu ropy z Rosji, przedstawiając swoje groźby. Wprowadzenie ceł, w połączeniu z europejskimi sankcjami, sprawi, że presja na Turcję i Indie będzie naprawdę duża – zauważa.

Trump we wtorkowej rozmowie z CNBC stwierdził, że kluczem do zakończenia wojny na Ukrainie jest spadek cen ropy. Zmniejszone zarobki Kremla sprawią, że kontynuowanie inwazji nie będzie możliwe, z uwagi na stan rosyjskiej gospodarki.

Rosja będzie musiała zejść z ceny

Zdaniem Tymona Pastucha widać dwa najważniejsze skutki sankcji wymierzonych w podmioty rafinujące rosyjską ropę.

– Pierwszym jest presja na Rosję, na zwiększenie rabatów dla podmiotów skupujących ropę. Przed wprowadzeniem 18. pakietu sankcji rabaty zmalały do 3-4 dolarów za baryłkę, teraz zaczynają rosnąć. Importerzy, np. z Indii, mają lepszą pozycję przetargową do negocjowania obniżki ceny ze względu na rosnące ryzyko sankcyjne – wyjaśnia.

– Drugim skutkiem jest debata, zwłaszcza intensywna w Indiach, na temat tego jak się zachować w dłuższej perspektywie. Nowe Delhi jest pod podwójną presją. Z jednej strony są to unijne sankcje, z drugiej strony Donald Trump który wprowadził dodatkowe 25 procentowe cła karne za zakup rosyjskiej ropy. Prezydent USA chce by Indie ograniczył zakup ropy i broni od Rosjan. Podwójna presja może wpłynąć na decyzję indyjskiego rządu – dodaje.

Rafineria Vadinar należąca do Nayara Energy. To do niej miała trafić dostawa ropy przewożona przez tankowiec Omni. Statek został przekierowany do sąsiedniego portu, gdzie ładunek przejęła inna spółka. Fot.: Nayara Energy

Polityka i presja na partnerów

W Indiach znajdują się 23 rafinerie, z czego 19 należy do państwa. Jak zwraca uwagę analityk PISM, istotna jest decyzja rządu.

– W przypadku Indii jest to decyzja polityczna. Spółki energetyczne, po uchwaleniu ostatniego pakietu unijnych sankcji, skierowały pytanie do władz o to jak powinny postąpić. Pierwszą reakcję rządu na unijne restrykcje była deklaracja, że nie akceptują jednostronnych sankcji, które ich zdaniem są niezgodne z prawem międzynarodowym i rzekomo godzą w bezpieczeństwo energetyczne Indii. Po wczorajszej decyzji Trumpa kalkulacje te mogą się zmienić – wyjaśnia rozmówca Biznes Alert.

Presja ze strony Brukseli i Waszyngtonu skłoniły indyjski rząd i opozycje do wspólnego stanowiska. Zarówno rządząca Indyjska Partia Ludowa jak i opozycyjny Kongres potępiły cła i sankcje.

– Po przeanalizowaniu komunikacji indyjskich spółek widać, że jest ona nerwowa. Sankcje mogą wpłynąć na ich funkcjonowanie i na zaufanie inwestorów. Już pojawiają się pierwsze ruchy i zapowiedzi ze strony zachodnich podmiotów np. dostarczających usługi informatyczne – dodaje Pastucha.

Analityk odnosi się do niedawnej decyzji Microsoftu o wycofaniu się ze świadczenia usług dla Nayara Energy. W efekcie spółka straciła dostęp do danych, narzędzi i produktów. To jednak nie jedyny partner, który zareagował na sankcje. Dwa tankowce, pierwszy czarterowany przez BP a drugi przez Petro China. 49,13 procent akcji spółki posiada Rosnieft, drugi identyczny pakiet konsorcjum włosko-rosyjskiej (złożone z Hara Capital Sarl i United Capital Partners).

Przyszłość rosyjskiej ropy

Rosja odczuwa sankcje, które jeszcze nie weszły w życie. Co będzie gdy to nastanie?

– Sankcje uderzą w Rosję dwukierunkowo. Pierwszym będzie spadek wolumenu eksportu ropy i produktów ropopochodnych z Rosji. Jego wysokość zależy od efektywności wprowadzenia sankcji. Drugim aspektem jest podniesienie kosztów logistyki. Nie ma co się oszukiwać, Rosja zrobi wszystko, aby eksport utrzymać. Stąd prawdopodobnym jest rozwój np. floty cieni, która pozwala omijać sankcje – wyjaśnia Tymon Pastucha,

Analityk PISM zauważa, że rosyjskie spółki w celu utrzymania odbiorców będą musiały oferować większe zniżki. Potęguje to inny zapis 18. pakietu sankcji, czyli obniżenie ceny maksymalnej za baryłkę z 60 dolarów do 47,6. Nowy limit zacznie obowiązywać od września.

– Należy jednak pamiętać, że nawet obniżenie ceny, nie sprawi, że Rosja przerwie eksport. Jej sytuacja będzie zła, ale koszt wydobycia baryłki to około 20 dolarów. Mniejsza marża oznacza mniejszy zysk, ale Rosja ciągle będzie na plusie – dodaje ekspert.

W przypadku gdy Indie i Turcja ograniczą import rosyjskiej ropy, Kreml może szukać alternatyw.

– Rosja będzie poszukiwała nowych rynków zbytu. Nie można wykluczyć, że niektóre państwa afrykańskie np. Egipt będzie zainteresowany zwiększeniem otrzymanego wolumenu, podobnie Algieria. Wszystko jednak zależy od tego, w jaki sposób Rosja spróbuje obejść sankcje. Jednak nawet jeżeli ten scenariusz się ziści, to Egipt i Algieria nie zastąpią Turcji oraz Indii – mówi na zakończenie rozmówca Biznes Alert.

Marcin Karwowski


Powiązane artykuły

Zwrot w niemieckiej Energiewende? Rząd chce skasować przywileje OZE

Niemieckie ministerstwo gospodarki przygotowuje pakiet ustaw, który może oznaczać odejście od jednego z filarów transformacji energetycznej (Energiewende). Chodzi o rezygnacje...
Rosyjski kosmonauta Oleg Artemjew. Fot. Flickr

Rosjanin wydalony z załogi SpaceX. Podejrzenie szpiegostwa

Rosyjski kosmonauta Oleg Artemjew został usunięty z załogi misji SpaceX Crew-12 na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) po tym, jak media...
Elektrownia z reaktorami BWRX-300. Wizualizacja: GE Hitachi.

Małe reaktory na zakręcie. Czy SMR przestaną być nadzieją atomu?

Financial Times wskazuje na zmianę podejścia do małych reaktorów modułowych, które jeszcze niedawno uchodziły za przełom w bezemisyjnej energetyce i...

Udostępnij:

Facebook X Pinterest WhatsApp