Wójcik: Rosyjskie spółki naftowe czekają na wyrok Putina

2 marca 2016, 07:30 Energetyka
Władimir Putin i szefowie naftowych spółek

KOMENTARZ

Teresa Wójcik

Redaktor BiznesAlert.pl

We wtorek, 1 marca Putin spotkał się z szefami rosyjskich koncernów naftowych. W spotkaniu uczestniczył również rosyjski minister energetyki Aleksander Nowak. Interesujące, że dwa dni wcześniej Putin zajmował się Gazpromem, ale było to spotkanie sam na sam z Aleksiejem Millerem w szczególnie ciepłym klimacie.

Z koncernami naftowymi Putin spotkał w zupełnie innym charakterze. Jak wiadomo, koncerny te zgodziły się niedawno na koncepcję światowej stabilizacji wydobycia ropy na poziomie ze stycznia 2016. Wobec władz rosyjskich postulują nie podwyższanie podatków i obciążeń finansowych. Jeden i drugi fakt świadczy o bardzo trudnej sytuacji rosyjskiego sektora naftowego. W spotkaniu wzięli udział szefowie Rosnieftu, Łukoilu, Basznieftu, Surgutnieftiegazu, Tatnieftu, GazpromNieftu oraz „niezależnych spółek naftowych”.

Jeśli chodzi o stabilizację cen ropy, szefowie największych rosyjskich koncernów obecnie negocjują możliwość zamrożenia wydobycia z czołowymi państwami eksportującymi ropę.16 lutego w Doha, negocjowali ministrowie ropy z kilku państw OPEC, w tym z Arabii Saudyjskiej i Kataru oraz rosyjski minister energetyki Aleksander Nowak. Uczestnicy zgodzili się, że celowe byłoby utrzymanie w 2016 r. średniego wydobycia ropy na poziomie ze stycznia tego roku, pod warunkiem, że inne kraje produkujące surowiec dołączą do tej inicjatywy. Putin na spotkaniu akceptował tę rosyjską inicjatywę i na początek pochwalił rosyjskich nafciarzy za stały rozwój w 2015 r. Ale następnie twardo przypomniał im, że pomimo trudności konieczne jest utrzymanie dotychczasowego rozwoju narodowego przemysłu naftowego, utrzymanie stabilności pomimo trudnej sytuacji na światowym rynku oraz wypracowanie dobrych perspektyw długoterminowych.

Z kolei szefowie koncernów naftowych zwrócili się do prezydenta z postulatem o obronę przed zamiarami fiskusa planującego znaczne zwiększenie podatków dla całego sektora naftowego. Zdecydowanie wsparł ich minister energetyki podkreślając, że utrzymanie stabilności sektora ropy jest nie do pogodzenia z dodatkowym obciążeniem fiskalnym. Jednak po zakończeniu spotkania Nowak powiedział dziennikarzom, że ostateczna decyzja w sprawie dodatkowych obciążeń podatkowych koncernów naftowych „będzie zależała od sytuacji. Ta sprawa zostanie rozpatrzona przez rząd, a wyniki zostaną przedstawione do decyzji prezydentowi Putinowi”. Nowak podkreślił, że na spotkaniu z Putinem żadna decyzja o podatkach nie została podjęta. Za to uchwalono zmianę przepisów o akcyzie na produkty przerobu ropy, która zostanie niebawem wprowadzona w życie. Kreml ocenił, że bezpieczniej jest ściągać pieniądze z rynku niż zmniejszać zasoby pieniężne koncernów, które i tak mają brak środków na konieczne inwestycje w rozpoczęcie wydobycia z nowych pół, budowę infrastruktury przesyłowej itd.

Nowak powiedział mediom, że decyzja o ustabilizowaniu wydobycia ropy została publicznie poparta przez 15 państw – eksporterów, więc nawet bez udziału Iranu w zamrożeniu produkcji taka akcja byłaby skuteczna. Jednak minister pominął informacje, że także Arabia Saudyjska nie decyduje się na zamrożenie poziomu wydobycia. Pominął też Stany Zjednoczone. Co więcej – optymistycznie podkreślił, że owe 15 państw dostarcza na światowy rynek ok. 75 proc. całego wolumenu produkcji ropy. „To jest masa masa krytyczna producentów, która może zapewnić powodzenie” – powiedział Nowak.

Zapytany o sytuację związaną z Iranem, minister powiedział, że „globalne zamrożenie wydobycia nawet bez udziału Iranu będzie skuteczne. Iran  jest w szczególnej sytuacji, ponieważ był zmuszony przez dłuższy czas utrzymywać wydobycie i eksport na najniższym poziomie z powodu sankcji. To państwo zasługuje na odrębne rozwiązanie”. To znaczy, że  strona rosyjska akceptuje cel Teheranu – odzyskanie utracony przez irańską ropę udział w światowym rynku.

Na zakończenie Nowak stwierdził, że Rosja w 2016 r. nie zwiększy wydobycia ropy powyżej rekordowego, styczniowego poziomu, licząc, że redukcja zapasów na rynku doprowadzi do wzrostu cen surowca. Jednak ostateczna decyzja w sprawie stabilizacji cen ropy może zostać podjęta w marcu, zapewne wspólnie przez państwa członkowskie OPEC, jak i nie należące do kartelu. Nowak dodał, że poziom stabilizacji cen nie powinien przekroczyć 50 – 60 dol. za baryłkę, gdyż wyższe ceny stymulowałyby ponowny wzrost wydobycia i nawrót nadpodaży.

W 2015 r. cena ropy Brent spadła o 49,6 proc. Dalszy spadek był kontynuowany od początku 2016 r., w ciągu 2 miesięcy spadły one o dalsze  15 proc., tj. do około 33 dol. za baryłkę. Średnia cena rosyjskiej ropy Ural w styczniu i lutym 2016 r. wyniosła 29,69 dol. za baryłkę. Dla porównania –  w 2015 r. cena Ural w styczniu i lutym osiągała średnio 51.81 dol. za baryłkę.