Jakóbik: Hiobowe wieści o Baltic Pipe do weryfikacji

4 czerwca 2021, 07:25 Energetyka
Rury projektu Baltic Pipe w Danii zostały zespawane, a następnie przeciągnięte przez Mały Bełt w Danii, pomiędzy Jutlandią i Fionią. Zdjęcie: Energinet/Maria Tuxen Heddegard
Rury projektu Baltic Pipe w Danii zostały zespawane, a następnie przeciągnięte przez Mały Bełt w Danii, pomiędzy Jutlandią i Fionią. Zdjęcie: Energinet/Maria Tuxen Heddegard

– Doniesienia Duńczyków o zawieszeniu budowy odcinka lądowego Baltic Pipe przez problemy z pozwoleniem środowiskowym nie muszą oznaczać opóźnienia budowy Korytarza Norweskiego mającego dać Polsce gaz z Norwegii, ale wciąż nie ma oficjalnej informacji na ten temat – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Korytarz Norweski a Baltic Pipe

Projekt Korytarza Norweskiego, zwanego potocznie Baltic Pipe, zakłada budowę pięciu elementów: tak zwana wpinka do systemu przesyłowego Norwegii, która została już wykonana, rozbudowa systemu przesyłowego w Danii (to jego dotyczy problem), budowa tłoczni Everdrup, połączenie Polska-Dania (Baltic Pipe, do którego budowy trwają już przygotowania), oraz trwająca rozbudowa systemu w Polsce, do której już przygotowuje się polski Gaz-System. Duńczycy odpowiadają za pierwsze trzy elementy, a Polacy za dwa pozostałe. Odcinek lądowy w Danii o długości około 210 km jest niezbędny do dostarczenia norweskiego gazu przez jej terytorium do Polski. Operator Energinet.dk podał, że Izba odwoławcza ds. Środowiska i Żywności cofnęła pozwolenie środowiskowe, które Duńska Agencja Ochrony Środowiska (DEPA) wydała w 2019 roku. Energinet.dk wyraził ubolewanie i podkreślił, że razem z władzami duńskimi ma określić wpływ tej decyzji na projekt Baltic Pipe. Póki co jednak przygotowuje się do wstrzymania budowy do czasu uzyskania pozwolenia.

Korytarz Norweski, fot. Gaz-System

Korytarz Norweski, fot. Gaz-System

Myszy polne i nietoperze we Fionii

Nie jest wciąż jasne jakie będą konsekwencje dla terminarza projektu Baltic Pipe, który zakłada pierwsze dostawy w październiku 2022 roku kiedy kończy się niesławny kontrakt jamalski PGNiG-Gazprom. Gaz norweski ma stanowić alternatywę do dostaw z Rosji dzięki przepustowości planowanej magistrali w wysokości 10 mld m sześc. rocznie. Z tego względu mogą pojawić się spekulacje na temat opóźnienia całego projektu, choć elementy poza odcinkiem lądowym w Danii mogą być nadal budowane bez przeszkód. Sam Energinet.dk sugeruje, że wstrzymanie budowy może dotyczyć obszarów wrażliwych przyrodniczo. – Teraz musimy dokładnie zbadać, co to oznacza dla projektu Baltic Pipe, a zwłaszcza prac budowlanych w miejscach, w których żyją chronione gatunki – czytamy w komunikacie cytowanym przez BiznesAlert.pl. Nie jest jasne czy DEPA będzie musiała wydać nowe pozwolenie, czy też wystarczy uzupełnienie informacji na temat środków zaradczych mających chronić florę i faunę przed wpływem budowy gazociągu i czy prace na lądzie w Danii zostaną zatrzymane całkowicie. Polegają na budowie nowych gazociągów uzupełniających istniejącą infrastrukturę: nowego odcinka z Blabjerg do Nybro, terminalu odbiorczego w Nybro, odcinka z Egtved do Małego Bełtu, przez Mały Bełt, z niego do Nyborgu i z Kongsmark na brzeg Morza Bałtyckiego. To właśnie odcinek w Fionii (Fyn – dun.) z Małego Bełtu do Nyborgu może stać się przedmiotem problemów (odcinek V na grafice). Prace na tym odcinku miały się zakończyć pod koniec 2021 roku.

Energinet.dk dopiero opisze konsekwencje nagłego zwrotu akcji w Danii. Zabezpieczenie fauny i flory w okolicach budowy gazociągów to relatywnie proste zadanie techniczne polegające na stworzeniu odpowiednich rozwiązań chroniących myszy polne i nietoperze wspomniane w doniesieniach, ale procedury biurokratyczne wokół mogą być czasochłonne. Należy przy tym zaznaczyć, że Energinet.dk przekonuje, że podjął wszelkie działania w tym zakresie, więc być może wystarczy lepsze ich udokumentowanie. Do rozstrzygnięcia pozostaje także koordynacja prac w Danii z pozostałymi elementami. Można sobie wyobrazić, że odpowiednio krótkie zatrzymanie budowy na lądzie nie będzie miało wpływu na ogólny harmonogram uwzględniający bufory czasowe w poszczególnych punktach. – To dla nas kompletnie nowa wiadomość, na razie nie możemy powiedzieć co się stanie – powiedział Flemming Skott, dyrektor firmy Munck Forsyningsledninger z Nyborgu współodpowiedzialnej za budowę odcinka duńskiego na lądzie na rzecz Energinet.dk cytowany przez telewizję regionalną Fionii TV2 Fyn. Przypomina ona o podobnych woltach Izby odwoławczej ds. Środowiska i Żywności w przeszłości: zatrzymaniu projektu związanego z zamkiem w Nyborgu oraz cofnięciu pozwolenia dla Centrum Sportów Motorowych Fionii.

Budowa Korytarza Norweskiego w Danii. Odcinek V znajduje się we Fionii. Fot. Baltic Pipe Project

Budowa Korytarza Norweskiego w Danii. Odcinek V znajduje się we Fionii. Fot. Baltic Pipe Project

Hiobowe wieści do weryfikacji

Należy poczekać na więcej informacji na temat losu Korytarza Norweskiego zwanego potocznie Baltic Pipe, jak jego morski odcinek między Danią a Polską. Niektórzy komentatorzy już teraz ogłosili, że wyzwanie na odcinku lądowym w Danii będzie oznaczało konieczność podpisania nowego kontraktu jamalskiego przez Polskę i taka linia będzie zapewne popularna w mediach rosyjskich. Jest jednak zbyt wcześnie na takie wnioski. Budowa Korytarza Norweskiego będzie kontynuowana na czterech z pięciu elementów tego projektu. Usunięcie przeszkód w Danii to odpowiedzialność spółki Energinet.dk, do której BiznesAlert.pl już wystąpił o komentarz. Do czasu formalnej informacji na ten temat można jedynie spekulować.