Swora: Ceny energii mogą wzrosnąć o więcej niż kilkanaście procent w 2022 roku

9 sierpnia 2021, 07:25 Energetyka
Ceny energii. Notowania Rynku Dnia Następnego. Grafika: TGE
Ceny energii. Notowania Rynku Dnia Następnego. Grafika: TGE

Wzrosty cen energii elektrycznej, patrząc przede wszystkim na uprawnienia do emisji CO2, mogą w przyszłym roku sięgnąć nawet więcej niż kilkanaście procent. Postępowanie taryfikacyjne prezesa Urzędu Regulacji Energetyki będzie długie, trudne i wielowątkowe. W dużej mierze będzie jednak oparta na czynnikach obiektywnych, czyli dzisiejszych cenach uprawień do emisji CO2 oraz wzrastających cenach węgla. Już teraz kontrakty na dostawy energii w 2022 roku na rynku hurtowym energia wzrosły z 250 do 350 zł za MWh – powiedział były prezes Urzędu Regulacji Energetyki dr hab. Mariusz Swora w komentarzu dla BiznesAlert.pl.

Wzrost cen energii w Polsce

Z danych Towarowej Giełdy Energii wynika, że od początku roku ceny energii na rynku hurtowym w dostawie na rok przyszły wzrosły o ok. 100 złotych za MWh. – Głównym powodem tak znaczącej podwyżki jest wzrost cen uprawnień do emisji CO2 obecnie na poziomie ponad 50 euro za tonę (niemal 100 procent rok do roku). Znaczącą rolę odgrywają też ceny węgla. Ponad 100 procent rok do roku wzrosły również kontrakty na węgiel (ARA), z 50 do 130 USD/t i można w określonym zakresie oczekiwać odzwierciedlenia trendów światowych na rynku krajowym. Uwzględniając to wszystko, wytwórcy energii nie mają pewnie pola do manewru w zakresie obniżania cen, nawet mimo tego że korzystają z opłat z rynku mocy. To najpoważniejsze czynniki rynkowe wpływające na ceny energii elektrycznej. Wpływają one także wprost na taryfy dla ciepła. W efekcie również tam, możemy spodziewać się cen znacząco wyższych od tych obecnie – powiedział dr hab. Mariusz Swora.

Ceny energii dla przedsiębiorstw

W przypadku sektora przedsiębiorstw, gdzie ceny nie są już regulowane, mogą one wzrastać o więcej niż 20 procent, podobny, choć łagodniejszy w skutkach scenariusz, może mieć miejsce w grupie gospodarstw domowych, które korzystają z taryf zatwierdzanych przez prezesa URE. Urząd zatwierdzający ceny, musi z jednej strony kierować się kosztami uzasadnionymi, uwzględnić marżę dla przedsiębiorstwa. Z drugiej, musi też wziąć pod uwzględnić konieczność ochrony odbiorców przed nadmiernym wzrostem cen energii. Badanie i proces taryfikacji powinny jednak uwzględniać czynniki obiektywne, które wynikają z rynkowych cen energii. Mamy w tym roku wyjątkową kumulację obiektywnych czynników cenotwórczych, coś takiego co pamiętam z lat 2007-2008, a co miało miejsce również trzy lata temu – powiedział Swora.

Ceny energii dla klientów indywidualnych

– W przypadku taryf dla grupy G11, czyli konsumentów zużywających energię na własne domowe potrzeby, to prezes URE będzie musiał uwzględnić wpływ na ceny czynników obiektywnych, które pojawią się w efekcie procedury badania rynku, a te, jak wspomniałem, są coraz mniej sprzyjające – zaznaczył były prezes URE. – Jeśli spojrzymy na rachunek za energię, to obok ceny energii elektrycznej zobaczymy szereg opłat, które kształtowane są przez różniące się od siebie czynniki. Są to m.in. opłata mocowa, czy opłata OZE. Pamiętajmy, że w skład rachunku, który otrzymuje odbiorca wchodzą także stawki dystrybucyjne. Taryfy dla dystrybucji służą przede wszystkim utrzymaniu i modernizacji sieci i pozwalają realizować cele klimatyczne takie jak przyłączanie nowych instalacji OZE, których jest coraz więcej w systemie. Należy również zwrócić uwagę na inflację, która wpłynie na koszt inwestycji i koszty pracy w energetyce – zakończył.

Opracował Bartłomiej Sawicki

URE: Ceny energii są najwyższe od 12 lat