Fabryki na potrzeby offshore wind w Polsce? Orsted daje nadzieję

30 sierpnia 2021, 14:15 Alert
PSEW 2021. Fot. Bartłomiej Sawicki
PSEW 2021. Fot. Bartłomiej Sawicki

Polska Grupa Energetyczna i Orsted rozpoczęły konferencję wiatrową PSEW 2021 od warsztatów dotyczących udziału krajowego łańcucha dostaw polskich firm. Projekty Baltica 2 i 3 o łącznej mocy 2,5 GW, zdaniem duńskiej firmy dają podstawy, aby myśleć o ulokowaniu w Polsce fabryk komponentów na potrzeby morskich farm wiatrowych ze strony producentów.

Warsztaty rozpoczęła Monika Morawiecka, prezes PGE Baltica. Podkreśliła, że udział partnera duńskiego – firmy Orsted – i PGE wynosi po 50 procent. – To dzielenie się ryzykiem, kosztami, ale i szansami na udział w dochodowym projekcie. Obecnie pracujemy nad dokumentem razem z Orsted, który zostanie przygotowany jesienią, a dotyczy wniosku notyfikacyjnego przedłożonego Komisji Europejskiej w sprawie systemu wsparcia. Zależy nam na jak największym udziale local content polskich firm – powiedziała.

Morawiecka została zapytana o szacowany koszt 1 MWh energii elektrycznej z morskich farm wiatrowych. Powiedziała, że jest rozporządzenie o cenie maksymalnej, które wynosi 319,6 zł za MWh. – Każdy projekt będzie podlegał indywidualnej procedurze notyfikacyjnej. Patrząc na ceny energii obecnie, cena prądu z offshore będzie bardzo atrakcyjna – oceniła.

Soren Westergard Jensen, starszy dyrektor d.s. rozwoju projektów Orsted, podkreślił, że koncern podczas badania rynku zidentyfikował ponad 300 firm, które mogą uczestniczyć w łańcuchu dostaw na rzecz projektów Baltica 3 i Baltica 2. – Projekty o mocy 2,5 GW mogą uzasadnić ulokowanie fabryk w Polsce. Mamy długą historię i doświadczenie w budowie lokalnego łańcucha dostaw. Oczekujemy od naszych dostawców spełniania międzynarodowych wymogów, którymi się kierujemy – powiedział przedstawiciel Orsted. – Widzimy szansę w branży stalowej, kabli, usługach budowlanych, portowych – dodał.

Maciej Mielniczuk, dyrektor rozwoju biznesu PGE Baltica, wyjaśnił podział zadań między inwestorami, których udział jest podzielony po 50 procent. – Wspólnie odpowiadamy za przygotowania usług doradczych, kwestii portowych, certyfikację. Orsted odpowiada za zakupy elementów instalacyjnych, turbin wiatrowych, kabli, stacji transformatorowych. PGE odpowiada zaś za elementy lądowe, jak wyprowadzenie na ląd kabli eksportowych, stacje na lądzie – powiedział.

Dodał, że obecnie przy projekcie współpracowały głównie polskie firmy lub mające oddziały w Polsce. – Przykładem jest współpraca z konsorcjum Geoquip Marine i MEWO w zakresie analizy dna i geologii – zaznaczył.

Sara Bonne Moller, odpowiedzialna za procedury zamówień w projekcie powiedziała, że obecnie rozpoczęto proces zakupowy takich elementów jak badania lokalizacyjne i morskie. – Główne komponenty z CAPEX i strategia jest obecnie opracowywana dla poszczególnych elementów. Jest to podejście oparte o zakupy, które pozwolą ujednolicić procedury zakupowe na potrzeby obu projektów. Rozpoczęliśmy procedurę prekwalifikacji dostaw kabli, już wkrótce rozpoczniemy prekwalifikację kolejnych obszarów. Później będą negocjacje. Przewidujemy udzielanie umów od końca 2022 roku – wymieniła.

Bartłomiej Sawicki

W połowie września zostanie podpisane porozumienie sektorowe dot. offshore