Rezurekcja Nord Stream 2 jest coraz mniej prawdopodobna

24 stycznia 2023, 14:30 Alert

Zniszczenia Nord Stream 2 na wodach Danii. Fot. TVP2 Bornholm.
Zniszczenia Nord Stream 2 na wodach Danii. Fot. TVP2 Bornholm.

Ewentualne uruchomienie Nord Stream 2 po uszkodzeniu jednej z nitek jest obecnie nie tylko politycznie, ale także technicznie coraz mniej możliwe. Szczególnie po rozwiązaniu spółki, która była operatorem niemieckiego odcinka, o czym pisze Heise.de.

– Ważnym warunkiem była dotychczas odrębna niemiecka spółka Gas for Europe, założona na początku 2022 roku, odpowiadająca za część rurociągu znajdującej się na terenie Niemiec. Mająca siedzibę w Szwajcarii spółka Nord Stream 2 AG, założyła Gas for Europe. […] Firma ta, z siedzibą w Schwerinie, jest od przełomu roku w stanie likwidacji, co wynika z publicznie dostępnych dokumentów w rejestrze handlowym – czytamy w Heise.de. 

Portal zwraca uwagę, że mimo trudności finansowych spółka akcyjna Nord Stream 2, której upadłość w Szwajcarii została już parokrotnie odraczana, może zostać w prosty sposób uratowana przed upadkiem: poprzez przelew środków. W ten sposób sama Nord Stream 2 AG mogłaby w późniejszym terminie dalej funkcjonować, ale ze spółką Gas for Europe sytuacja jest trudniejsza. Niemieckie prawo, w odróżnieniu od szwajcarskiego, jest w takim przypadku bardziej skomplikowane.

Gazociąg Nord Stream 1 i 2 zostały wysadzone w toku sabotażu, którego sprawcy nie zostali dotąd ustaleni. Nitka B gazociągu Nord Stream 2 jest według rosyjskiego Gazpromu nietknięta. Nie ma do tej pory chętnych do wznowienia nią dostaw gazu do Niemiec. Od inwazji Rosji na Ukrainie udział Gazpromu na rynku europejskim spadł z około 40 do kilku procent. Program unijny REPowerEU zakłada porzucenie gazu rosyjskiego do 2027 roku.

Heise.de/Aleksandra Fedorska

Komisja podtrzymuje zastrzeżenia do fuzji Orlenu i Lotosu pomimo koronawirusa