Polska gra w Brukseli: Problemy z reformą EU ETS i podstawy do drugiego śledztwa przeciwko Gazpromowi

16 grudnia 2021, 14:45 Alert
Anna Moskwa w Brukseli. Fot. Wojciech Jakóbik
Anna Moskwa w Brukseli. Fot. Wojciech Jakóbik

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa ujawniła w Brukseli, że Polska buduje z trudnością koalicję do reformy systemu handlu emisjami EU ETS oraz apeluje o drugie śledztwo antymonopolowe przeciwko Gazpromowi do Komisji Europejskiej. Sugeruje, że ustalenia Brukseli dają podstawy do takiego działania. Trwa posiedzenie Rady Europejskiej poświęcone między innymi kryzysowi energetycznemu.

– Będziemy mogli finansować inwestycje gazowe i atomowe między innymi ze środków europejskich. Wskaźniki uzyskiwane dzięki tym inwestycjom zostaną uznane za realizację wskaźników transformacji.

Minister mówiła także o reformie systemu handlu emisjami CO2 EU ETS. – Narzędzie, które na początku miało pozytywnie mobilizować państwa do transformacji energetycznej, zniechęca do transformacji i podwyższa ceny prądu uderzając w obywateli – oceniła.

– Postulujemy kompleksową reformę systemu uprawnień do emisji CO2, przede wszystkim ograniczenia lub nawet wyłączenia instytucji finansowych. Nie można podejrzewać, że taka instytucja ma inny cel niż zysk. Te spekulacje w ostatnich tygodniach i miesiącach wpłynęły na ceny uprawnień a te są jednym z głównych składników cen prądu w Europie – powiedziała Anna Moskwa.

– Są też państwa, które są beneficjentami tego systemu i mają technologie, które mogą eksportować. Jesteśmy w trudnej sytuacji. Budujemy koalicję w celu blokady przeniesienia choroby w postaci EU ETS na transport i budownictwo, tutaj znajdujemy większe zrozumienie – zdradziła minister pytana o zdolność koalicyjną Polski w Unii Europejskiej. – Komisja Europejska ucieka od dialogu na temat związku między rosnącymi cenami uprawnień do emisji CO2 a rosnącymi cenami energii.

Minister odniosła się także do wstępnego raportu Komisji Europejskiej na temat nadużyć na rynku gazu powstałego w odpowiedzi na podejrzenie o celowe ograniczenie podaży przez rosyjski Gazprom.

– W raporcie pojawił się dominujący dostawca – zdradziła Moskwa. – Stwierdzono, że magazyny gazu są wypełnione tylko w 45 procentach. Jest informacja, że zapotrzebowanie jest dużo wyższe niż w zeszłym roku a dostawy z Algierii czy Norwegii zostały zwiększone o 25 procent, a w tym samym czasie dostawy Gazpromu sprawiły, że magazyny są zapełnione tylko w 45 procentach. To jest wstępny wniosek o nadużywaniu pozycji dominującej przez Gazprom. Powtórzę apel o natychmiastowe wszczęcie postępowania antymonopolowego. Sytuacja na rynku gazu wystarczy by podjąć działania – dodała.

Na konferencji padła także deklaracja, że Polska będzie domagać się zniesienia podatku VAT na paliwa w celu obniżenia ich ceny.

Wojciech Jakóbik