Rapacka: Morska energetyka wiatrowa może połączyć kraje bałtyckie z korzyścią dla Polski

30 lipca 2020, 07:31 Energetyka
fot. Pixabay
fot. Pixabay

Dziś większość krajów bałtyckich uznaje morską energetykę wiatrową za jeden z filarów transformacji energetycznej. Współpraca regionalna z innymi krajami Morza Bałtyckiego, w tym z Polską, może przyspieszyć transformację energetyczną. Jest to także szansa polskiego przemysłu – pisze Patrycja Rapacka, redaktor BiznesAlert.pl.

Litwa

Nasi wschodni sąsiedzi planują zwiększyć udział Odnawialnych Źródeł w produkcji energii oraz ograniczyć jej import rozwijając m.in. energetykę morską na Morzu Bałtyckim. Krajowa Strategia Niezależności Energetycznej przyjęta w czerwcu 2018 roku zakłada trzydziestoprocentowy udział OZE w końcowym zużyciu w 2020 roku, 45 procent do 2030 roku oraz 80 procent do 2050 roku. Litwa chce w stu procentach polegać na energii produkowanej w kraju. Jednym z celów jest ocena potencjału rozwoju sektora offshore wind i przyciąganie inwestycji w produkcję tych technologii w porcie w Kłajpedzie. Potencjał jest duży. Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet w Kłajpedzie w 2019 roku na zlecenie resortu energii na litewskim obszarze Morza Bałtyckiego można zainstalować około 3,35 GW. Litewski resort energii przedstawił w maju 2020 roku założenia inwestycji w sektorze offshore wind, który zakłada instalację turbin wiatrowych o łącznej mocy około 700 MW. Instalacja dostarczałaby 2,5-3 TWh energii w skali roku, która pokryłaby około 25 procent zapotrzebowania Litwy na energię. Powierzchnia przeznaczona pod inwestycje to 137,5 km kwadratowych a sam obszar znajduje się 29 km od brzegu. Średnia głębokość morza to 35 m, a średnia prędkość wiatru to 9m/s. Litwini mają nadzieję, że pierwsze aukcje zostaną zorganizowane w 2023 roku, natomiast wiatraki zaczną produkować energię do 2030 roku.

Port w Kłajpedzie chce się stać ośrodkiem instalacyjnym. Organizacja branżowa Wind Europe przekonuje, że inwestycje w infrastrukturę na Litwie (podobnie jak w Łotwie) są dużym wyzwaniem i należałoby je zrealizować jeszcze koło 2025 roku. Kłajpeda już dziś kusi inwestorów m.in. dobrą lokalizacją pod względem logistycznym. W lipcu 2020 roku odbyło się posiedzenie rady rozwoju portu, która przedstawiła rozwiązania przygotowujące go do zaangażowania w sektor morskiej energetyki wiatrowej. W planie jest przeprowadzenie analiz terenu, inwestycji oraz infrastruktury niezbędnej do realizacji tego celu.

Estonia też patrzy w stronę morza

Estonia wydobywa łupki bitumiczne zapewniające jej niemalże całkowitą niezależność energetyczną. Wyzwaniem dla niej jest redukcja emisji CO2. Według „Narodowego Planu Rozwoju Sektora Energetyki do 2030 roku” przyjętego w 2017 roku Estonia chce zapewnić konsumentom „rozsądne” ceny energii przy akceptowalnych warunkach środowiskowych i zachowaniu konkurencyjności gospodarki. Kraj ten chce zapewnić 50 procent energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Udział OZE w ciepłownictwie ma wynieść 80 procent. Nowe instalacje OZE mają powstawać w warunkach otwartego rynku energii bez dotacji państwa. Estonia pokłada nadzieje w energetyce wiatrowej, w tym morskiej. W przekonaniu ministerstwa gospodarki i komunikacji, to właśnie energetyka lądowa jest bardziej opłacalna ekonomicznie, ale w perspektywie długoterminowej wiatr na morzu jest także atrakcyjny. W czerwcu 2020 roku minister gospodarki i infrastruktury Taavi Aas powiedział, że ”morskie farmy wiatrowe mają szczególnie duży margines mocy”. – Gdybyśmy mieli wykorzystać cały nasz potencjał, moglibyśmy wyprodukować trzy razy więcej energii – powiedział przedstawiciel rządu estońskiego. Wydaje się, ze Tallin zaczyna łagodzić politykę względem rozwoju morskich farm. Warto przypomnieć, że Saare Wind Energy planowała budowę morskiej farmy wiatrowej koło wyspy Saaremaa, składającej się z 100 turbin o mocy 6 MW każda. Rząd odmówił wydania pozwolenia na budowę tej farmy wiatrowej z powodu obaw związanych z bezpieczeństwem narodowym. Możliwe, że chodzi o wpływ na systemy bezpieczeństwa. WindEurope przyznaje, że lokalizacja tych instalacji musi być dobrana tak, aby nie przeszkadzały radarom wojskowym. Podobnie ma być w Finlandii. Natomiast Saare Wind Energy podpisała na początku 2020 roku umowę z holenderską firmą budującą statki Van Oord, sugerując w ten sposób kontynuację projektu.

Estonia łączy siły z Łotwą. Te kraje rozmawiają o budowie bałtyckiego kompleksu wiatrowego Liivi lakt w Zatoce Ryskiej o mocy 1 GW (deweloperem jest Eesti Energia), Ten plan potwierdził zastępca sekretarza generalnego ds. energii Timo Tatar. We wrześniu 2020 roku mają się odbyć konsultacje transgraniczne planu zagospodarowania estońskich obszarów morskich, który jest już przygotowywany. Współpraca Estonii i Łotwy ułatwiłaby pokrycie kosztów budowy instalacji oraz zmniejszyć ryzyko finansowe. Deweloper Eesti Energia od 2009 roku bada możliwość inwestycji około 10 km od estońskiej wyspy Kinhu, która w przyszłości mogłaby pokryć połowę zapotrzebowania Estonii na energię. Aukcja mocy offshore zostałaby wówczas zorganizowana wspólnie z Łotyszami.

Współpraca transgraniczna

Morska energetyka wiatrowa może być przedmiotem współpracy krajów bałtyckich, która mogłaby wzmocnić rynki energetyczne. Płyną nawet pierwsze sygnały z poszczególnych państw na ten temat. Timo Tatar zasugerował, że doświadczenia inicjatywy North Seas Energy Cooperation (NSEC) można przenieść do krajów bałtyckich w celu zsynchronizowania ich polityki na rzecz morskich farm wiatrowych. NSEC to regionalne forum współpracy energetycznej krajów Europy Zachodniej mające na celu rozwój offshore wind na Morzu Północnym. Polski minister klimatu Michał Kurtyka poinformował podczas spotkania z ministrem energetyki Litwy Žygimantasem Vaičiūnasem, że Polska dąży do współpracy z państwami basenu Morza Bałtyckiego w ramach grupy roboczej wysokiego szczebla BEMIP (ang. Baltic Energy Interconnection Plan) w celu lepszej koordynacji inwestycji na Bałtyku.

Współpraca państw regionu Morza Bałtyckiego będzie istotna dla rozwoju morskiej energetyki, zwłaszcza w odniesieniu do infrastruktury przesyłowej. W celu pełnego wykorzystania potencjału offshore niezbędne są bowiem równoległe inwestycje w modernizację i rozbudowę sieci energetycznych, a także systemów magazynowania i zarządzania energią. Kooperacja ta umożliwi redukcję kosztów, zapewniając stabilność projektom wiatrowym na morzu. Efektywna sieć elektroenergetyczna mogłaby odblokować wymianę energii elektrycznej pomiędzy poszczególnymi krajami na Morzu Bałtyckim. Przykładowo Amprion, niemiecki operator sieci przesyłowych, przedstawił koncepcję łączenia morskich farm wiatrowych z system elektroenergetycznym, którą można byłoby zastosować w całej Europie. System pozwoli efektywnie gospodarować energią elektryczną i uelastycznić transgraniczne dostawy energii.

Coraz częściej można usłyszeć o rozwoju tzw. sieci oczkowej, która w przypadku dużej mocy zainstalowanej na morzu, jest najlepszym sposobem na wyprowadzenie jej na ląd. Jednakże morskie oczkowe linie wysokiego napięcia prądu stałego (HVDC) nadal należą w Europie do rzadkości. Kriegers Flak będzie pierwszym z wielu projektów hybrydowych realizowanych na Morzu Bałtyckim wykorzystującym tę technologię. Natomiast uczestnicy projektu PROMOTION finansowanego przez Unię Europejską nakreślili założenia budowy takiej infrastruktury. Projekt odnosi się do Morza Północnego, ale nie znaczy to, że podobny nie mógłby być realizowany na Morzu Bałtyckim.

Warto przypomnieć, że wyzwaniem pozostaje dalej proces synchronizacji sieci elektroenergetycznych państw bałtyckich z systemem Europy kontynentalnej do 2025 roku. Zgodnie ze scenariuszem przyjętym przez Komisję Europejską oraz kraje bałtyckie zostanie ona przeprowadzona z wykorzystaniem istniejącego połączenia LitPol Link (Polska-Litwa) oraz nowego kabla morskiego HVDC z Władysławowa do Kłajpedy, czyli Harmony Link. Decydenci zapewniają, że proces przebiega zgodnie z planem.

Przybylski: Polska może stać się hubem offshore (ROZMOWA)

Szansa dla Polski

Rozwój sektora offshore wind po okresie stagnacji w branży wiatrowej na lądzie może spowodować powrót Polski na europejską mapę energetyki wiatrowej. Czy jednak Polacy wykorzystają tę szansę, otwierając rynek dla polskich podwykonawców? Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej zidentyfikowało ponad 140 podmiotów, które biorą udział w łańcuchu dostaw morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Otwieranie się rynków morskiej energetyki wiatrowej na Litwie, Estonii oraz Łotwie może być okazją do znaczącego rozwoju tych firm. Tę szansę widzą także inwestorzy. – Polska mogłaby się stać swojego rodzaju hubem, jeśli chodzi o porty instalacyjne czy serwisowe, które mogłyby obsługiwać projekty rozwijane na wodach litewskich lub estońskich – powiedział prezes Siemens Gamesa Renewable Energy w Polsce Paweł Przybylski w rozmowie z BiznesAlert.pl.

Dzięki ścisłej współpracy kraje bałtyckie mogą osiągnąć więcej w sektorze offshore wind niż samodzielnie. Zorganizowana kooperacja w regionie Morza Bałtyckiego, jako obszaru będącego jednym z filarów transformacji energetycznej, może uwzględniać obejmować planowanie przestrzennego obszarów morskich, rozwoju sieci morskich i lądowych, tworzenie ram finansowych czy standardów technicznych. Współpraca może się toczyć w sferze przemysłu, a także hybrydowych projektów wiatrowych na morzu.

Rapacka: Offshore w Azji to szansa dla zachodnich firm