Stryjecki: Polenergia chce korzystać z polskich portów przy budowie offshore (ROZMOWA)

7 grudnia 2021, 07:25 Energetyka
Fot. Wikimedia Commons. Grafika: Gabriela Cydejko.
Fot. Wikimedia Commons. Grafika: Gabriela Cydejko.

Chcielibyśmy skorzystać z krajowych portów i prowadzimy dialog z ich przedstawicielami. Podstawowe pytanie, czy nasze porty będą gotowe na czas, bo jedynie dużo się o tym mówi – mówi Maciej Stryjecki, dyrektor Departamentu Morskich Farm Wiatrowych Grupy Polenergia w rozmowie z BiznesAlert.pl.

BiznesAlert.pl: Jakie nadzieje w wodorze pokłada Polenergia? Jakie są plany na przyszłość związane z tym paliwem?

Maciej Stryjecki: Wodór jest bardzo przyszłościowym paliwem. Chcemy wykorzystać nasze dotychczasowe doświadczenia związane z użytkowaniem elektrowni gazowych oraz z zarządzaniem infrastrukturą gazową i w przyszłości przejść na wodór – zwłaszcza zielony wodór, który będzie wytwarzany z wykorzystaniem energii produkowanej w naszych odnawialnych instalacjach.

Mówiąc o wykorzystywaniu instalacji odnawialnych do produkcji wodoru, będą chcieli się Państwo skupić bardziej na wykorzystaniu lądowych instalacji OZE, czy przyszłych morskich farm wiatrowych?

Dzisiaj morskie farmy wiatrowe jak i zielony wodór uznać możemy za technologie przyszłości. W tej chwili wszyscy – my również, prowadzimy różne działania analityczne i zobaczymy co z tych analiz wyjdzie. Myślę, że jak zawsze patrzymy bardzo szeroko i będziemy starali się wykorzystać wszystkie dostępne opcje, które przede wszystkim będą biznesowo uzasadnione.

Na jakim etapie są aktualnie inwestycje związane z offshore?

Nasze morskie inwestycje rozwijamy wspólnie z Equinor. Budowa dwóch najbardziej zaawansowanych projektów, czyli MFW Bałtyk II i MFW Bałtyk III powinna rozpocząć się już w 2024 roku. Jej zakończenie planowane jest w 2027 roku.

Czy widzą Państwo możliwość wykorzystania polskich portów przy budowie pierwszych farm wiatrowych na morzu?

Chcielibyśmy skorzystać z krajowych portów i prowadzimy dialog z przedstawicielami polskich portów. Podstawowe pytanie to, czy nasze porty będą na czas gotowe, bo jedynie dużo się o tym mówi. Potrzebne są konkretne decyzje polityczne dotyczące budowy portu instalacyjnego w Gdyni. Trochę nas niepokoi to, że wygrywa chyba koncepcja, która zdaje się być mniej efektywna, a więc portu wewnętrznego a nie portu zewnętrznego. Patrzymy z lekkim niepokojem na harmonogramy tych działań. Musimy być elastyczni. Nie możemy wstrzymywać naszych projektów, jeśli okaże się, że polskie porty nie będą gotowe. Kontraktowanie portów związane jest z kontraktowaniem dostaw turbin, a takie decyzje będą podejmowane przez spółki już dosyć szybko.

Czy Polenergia planuje dalsze projekty związane z offshore, oprócz tych, które są aktualnie w realizacji?

Nie planujemy uczestnictwa w kolejnych projektach offshore w Polsce. Skupiamy się całkowicie na trzech bałtyckich projektach, obecnie rozwijanych z Equinor, których łączna moc to aż 3 000 MW.

Rozmawiał Aleksander Tretyn

Grzegorowski: Polscy dostawcy usług offshore staną się graczami globalnymi (ROZMOWA)