Energia elektryczna z Azji Centralnej popłynie kablem podmorskim do Europy
Azerbejdżan, Kazachstan i Uzbekistan podpisały porozumienie o eksporcie energii elektrycznej do Unii Europejskiej, wytworzonej z wiatru i słońca.
Azerbejdżan, Kazachstan i Uzbekistan podpisały porozumienie o eksporcie energii elektrycznej do Unii Europejskiej, wytworzonej z wiatru i słońca.
Choć perspektywa wojny między Chinami a Rosją może wydawać się dziś mocno naciągana, to oba kraje jeszcze nie tak dawno opracowały plany działań w przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego. Okazuje się, że mimo oficjalnego partnerstwa Moskwa i Pekin mają sprzeczne interesy – podaje Financial Times.
– Gruzja i Azerbejdżan chcą stać się krajami tranzytowymi dla produktów energetycznych importowanych do Unii Europejskiej z Azji Centralnej. Obecnie mogą pełnić podobną funkcję w przypadku towarów sankcjonowanych dostających się do Rosji – pisze Maria Szurowska, współpracownik BiznesAlert.pl.
Azja Centralna to wschodzący rynek energetyki odnawialnej, który – w obliczu znacznie większego know-how krajów Zachodnich – miał szansę stać się przyczółkiem uniezależniania tego regionu świata od Rosji. Kiełkujące farmy wiatrowe są jednak biznesami powiązanymi z kapitałem z krajów znad Zatoki Perskiej, które z kolei stały się bezpiecznym portem dla rosyjskich interesów wobec wojny w […]
– Niemieccy posłowie z partii Die Linkie i AfD odbyli w Kazachstanie rozmowy o dostawach ropy do Niemiec, zanim rząd w Berlinie w ogóle podjął ten temat. Rozmowy o potencjalnych dostawach energii prowadzili politycy, którzy na swoim koncie mają niechlubną współpracę z Rosją i powiązania z innymi dyktaturami w regionie Azji Centralnej – piszą Aleksandra […]
– W obliczu utraty przez Gazprom znaczącej części rynku w Europie rosyjski koncern poszukuje możliwości eksportowania gazu ziemnego na nowych kierunkach – w tym w Azji Centralnej. […] Moskwa nasiliła zabiegi dyplomatyczne, proponując Kazachstanowi i Uzbekistanowi zawarcie tzw. unii gazowej, której głównym celem jest zdobycie przez rosyjski koncern dostępu do centralnoazjatyckiej infrastruktury przesyłowej – piszą […]
Gazprom ma zbudować kolejny gazociąg do Chin, tym razem ze złóż objętych sankcjami USA oraz w pobliżu terenu spornego z czasów sowieckich. Zbiera chętnych w Azji Środkowej, by nadrabiać straty w Europie wywołane kryzysem energetycznym oraz inwazją Rosji na Ukrainie. Mimo to władze rosyjskie wciąż kuszą Zachód projektem Nord Stream 2.
Gazprom nie ma nowych umów długoterminowych. Traci rynek europejski i celuje w Azję, ale tam idzie mu jak po grudzie. Jest skazany na trudne relacje z Uzbekistanem i Kazachstanem, byłymi republikami sowieckimi.
– Aszchabad odbiera ostatnie działania Rosji na rynku gazu w regionie jako istotne zagrożenie dla własnych interesów. Chce on utrzymać pozycję głównego dostawcy gazu rurociągowego do Chin, a zarazem hamować rosnące ambicje i aktywność Rosji w regionalnym sektorze gazowym – pisze Marcin Popławski z Ośrodka Studiów Wschodnich o obawach Turkmenistanu wobec planów rosyjskiego Gazpromu.
Turkmenistan posiada czwarte największe złoża gazu ziemnego na świecie, ale kończy mu się czas w staraniach o zaspokojenie europejskiego popytu na błękitną energię.